Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Podziwiane firmy świata część I

Fot. antmn (CC BY 2.0)
Są takie przedsiębiorstwa, które zna każdy – niezależnie, w jakiej części świata żyje. Nie tylko korporacje, ale też legendy, bez których wielu nie wyobraża sobie codziennego życia. Jak powstawały dzisiejsze potęgi świata biznesu?

Ranking najbardziej podziwianych firm świata co roku publikuje amerykański magazyn Fortune. Czasopismo wybiera co roku 1400 firm, których łączne dochody przekraczają 10 mld dolarów. Następnie powstają listy branżowe, do których przydzielane są różne przedsiębiorstwa. Dyrektorzy finansowi i analitycy branżowi wybierają najsilniejsze firmy w każdej branży. Na koniec powstaje lista podmiotów, poddanych pod głosowanie losowo wybranych respondentów. Musi znaleźć się na niej 25% najlepszych firm z rankingu z poprzedniego roku oraz po 20% firm z każdej branży. Uczestnicy ankiety wybierają 10 firm, które najbardziej podziwiają. W 2015 r. najlepiej wypadł amerykański gigant w branży IT – Apple.


Od czego się zaczęło?

Narodziny Apple’a przypadły na 1976 r. Już wtedy nazywano go „firmą dwóch Stevów”, ze względu na imiona założycieli, Steva Jobsa i Steva Wozniaka. Poznali się sześć lat wcześniej, podczas stażu wakacyjnego w Hewlett - Packard. Później Jobs udał się w wymarzoną podróż do Indii, gdzie przeszedł na buddyzm, natomiast Wozniak zatrudnił się we właśnie powstającym Atari, który produkował konsole do gier i komputery osobiste. Z namowy Jobsa porzucił jednak pracę i stworzył z nim nowe przedsiębiorstwo. Trzecim udziałowcem był starszy o 20 lat od Jobsa Gerald Wayne, któremu firma zawdzięczała między innymi logo, znane do dziś. Wayne przestraszył się jednak długów, w jakie mogłaby wpaść firma, więc po kilku miesiącach sprzedał posiadane udziały za 800 dolarów. A sześć lat później, w 1982 r., były one warte już 2,5 miliona dolarów…

Pierwszym miejscem pracy firmy była sypialnia Jobsa w jego rodzinnym domu w Cupertino. Później biznes przeniósł się do garażu. Tam powstał projekt pierwszego komputera – Apple I, który wyprodukowano w liczbie 200 egzemplarzy, z czego każdy kosztował szatańskie 666,66 dolara – celowy zabieg założycieli, by ich produkt bardziej rzucał się w oczy.

Rok później powstała ikona amerykańskiej technologii, która stała się podstawą amerykańskiej edukacji i pracy zawodowej na prawie 20 lat – komputer Apple II wyróżniał się na tle konkurencji pod wieloma względami – na pierwszy rzut oka możliwością wyświetlania kolorowej grafiki. Ponadto znacznie łatwiejsza stała się obsługa – obsługa okienek za pomocą klawiatury zastąpiła wpisywanie linijek skomplikowanego kodu. Dzięki zastosowaniu uniwersalnych wejść, wyposażenie komputera można było stale rozszerzać o kolejne dyski czy czytniki, co zwiększało funkcjonalność. Szczyt popularności Apple II przypadł na lata 80., a używano go do końca lat 90. XX w. Początek lat 80. cechował się powstaniem kilku dobrych projektów, które jednak okazywały się za drogie – 8000 do 10 000 dolarów za jednostkę okazało się zbyt dużą ceną jak na kieszeń przeciętnego Amerykanina.


Macintosh z impetem

Od 1982 r. Jobs zaangażował się w projekt Macintosha, którego owocem miał być tani, ale wydajny komputer osobisty. Przed jego premierą w 1984 r. założyciele Apple’a pokazali swój geniusz marketingowy. Wykorzystali mecz Super Bowl, o mistrzostwo Stanów Zjednoczonych w futbolu amerykańskim. Tuż przed trzecią kwartą, gdy miały się rozstrzygnąć losy walki między Los Angeles Raiders, a Washington Redskins, Apple na wielkich telebimach zaprezentował swoją pierwszą reklamę filmową. Wyraźnie nawiązująca do wizji świata George’a Orwella z książki „Rok 1984” produkcja trafiła praktycznie do wszystkich amerykanów – mało kto nie śledzi za oceanem Super Bowl, jeśli nie na żywo, to w telewizji. Macintosh odniósł wielki sukces – w dniu jego premiery – 29 czerwca 1984 r., przed sklepami zagościły długie kolejki kupujących.


Jobs odchodzi

Wskutek kłótni z drugim współwłaścicielem firmy, Johnem Sculley, Jobs stracił posadę w Apple. Założył konkurencyjne przedsiębiorstwo NeXT Computer. Przez kolejne 10 lat nieobecności Jobsa w Apple firma przeżywała wzloty i upadki. Głównym problemem była rosnąca konkurencja ze strony Microsoftu – system Windows 3.0 był niewiele gorszy od Macintosha, a znacznie tańszy. Apple wciąż nie chciał współpracować z Intelem, montując procesory Motoroli o gorszej wydajności. Gdy w 1995 r. Microsoft wydał na wskroś nowoczesny system Windows 95, byt rynkowy Apple’a został zagrożony. W tym czasie jednak do firmy powrócił Jobs, który spróbował przywrócić dawną świetność swojemu pomysłowi. W 1998 r. świat ujrzał iMaca – pierwszy w historii komputer typu all-in-one, gdzie wszystkie podzespoły zamknięto w jednej, nowocześnie zaprojektowanej bryle. Całości designu dopełniała niebieska, półprzezroczysta obudowa – po raz pierwszy komputer bez ani jednego elementu z beżowego plastiku. W ciągu 139 dni Apple sprzedał ponad 800 tys. iMaców – był to sukces na miarę wcześniejszego Apple’a II.

Rok później pojawia się iBook – pierwszy na świecie notebook. Jeszcze przed dniem premiery klienci zamówili 140 tys. egzemplarzy. W 2001 r. na rynek wkroczył iPod – odtwarzacz muzyki, który okazał się najpopularniejszym na świecie – sprzedaż do 2015 r. wyniosła ponad 120 mln egzemplarzy.

W 2006 r. Apple wreszcie zdecydował się na rozpoczęcie współpracy z Intelem, a także, za sprawą legalnego dodatku Boot Camp, pozwolił na instalowanie na swoich urządzeniach systemów Windows.


Era dotykowa

Wprowadzenie na rynek iPhona w 2007 r. było epokowym momentem. Pierwszy smartfon z dotykowym ekranem, od którego wywodzi się większość używanych dzisiaj telefonów. W dniu premiery, 29 czerwca, przed sklepami ustawiały się długie kolejki. Do dzisiaj firma sprzedała już ponad 100 mln telefonów komórkowych.

W 2010 r. na rynku pojawił się iPad – kontynuacja dotykowej myśli Apple’a, która zapoczątkowała popularność tabletów.


Skąd wziął się sukces Apple’a?

Przyjęło się mówić o Stevie Jobsie jako wizjonerze. Co to właściwie znaczy? Jobs potrafił wymyślać coś zupełnie nowego i wprowadzać to pomimo różnych opinii. Henry Ford, kiedy zaczynał swój biznes, mówił: „Gdybym pytał ludzi, czego chcą, poprosiliby o lepszego konia!”. Jobs działał podobnie – realizował na tyle przełomowe projekty, żeby potencjalni klienci nie potrafili sobie ich wyobrazić przed premierą. Jego wielkie hasło brzmiało: „Marka to idea”. Zwykł mawiać: „Prostota może być trudniejsza od komplikacji: trzeba się ciężko napracować nad wydobyciem czystej myśli, która pozwala na prostotę. Ale warto – bo kiedy już się to ma, można przenosić góry.” Jobsowi mogła pomóc jego filozofia – prowadził ascetyczny tryb życia, nie posiadał mebli i żywił się jabłkami – stąd wzięła się nazwa firmy. Zrezygnował z kąpieli i noszenia butów – odsuwał wszystko, co uważał za zbyteczne. Tak samo w swoich produktach szukał tego, co może zaskoczyć użytkownika, a jednocześnie być przydatne. „Bycie najbogatszym człowiekiem na cmentarzu nie ma dla mnie znaczenia... Chodzić spać z myślą, że zrobiło się coś fantastycznego... to się dla mnie liczy” – odpowiadał pytany o to, jak odbiera swoją pracę.

Krzysztof Andrulonis

Opublikowane: wt., 03/01/2017 - 02:11


Tweet Button: 


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie