Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Jak się wyspać?

Fot. Andrew Roberts (CC BY 2.0)
Powyższe pytanie dręczy w równym stopniu nastolatków, studentów, przedsiębiorców i etatowych pracowników. Utarło się, że śpimy zbyt krótko i powinniśmy dążyć do ośmiu godzin snu dziennie, aby wypocząć. Czy słusznie?

W dawnych czasach rytm dnia był prosty – kiedy jasno - pracuję, kiedy ciemno - śpię. Brak sztucznego oświetlenia uniemożliwiał funkcjonowanie nocne. Z drugiej strony, sen w jednym, ciągłym bloku czasowym nie jest dla nas czymś naturalnym. Amerykański psychiatra, Thomas Alvin Wehr w latach 90. ubiegłego wieku przeprowadził eksperyment, który obalił zasadność spania w jednym bloku czasowym. Badani spędzili miesiąc w pomieszczeniu, w którym przez czternaście godzin było ciemno. Uczestnicy doświadczenia stracili orientację czasu – mieli spać tak długo, jak tego potrzebowali. Wyniki ukazały, iż owszem, uśredniony czas snu wynosi około ośmiu godzin, ale następował on w dwóch równych blokach czasowych, gdzie po czterech godzinach snu następowała godzina – dwie aktywności, później znów cztery godziny snu. W taki właśnie sposób spali między innymi przedstawiciele wieków średnich. Odnaleziono na przykład średniowieczne modlitewniki z modlitwami przeznaczonymi właśnie na okres pomiędzy dwoma fazami snu.


Może zgodnie z cyklami snu?
Innym sposobem na  niewyspanie może się okazać wzięcie pod uwagę naszych cykli snu. Składają się one ze stałych faz, w czasie których mózg działa na różnej częstotliwości fal mózgowych. W uproszczeniu: są to fazy snu płytkiego i głębokiego, następują naprzemiennie. Średnia długość całego cyklu to półtorej godziny. Wstaniemy wypoczęci i rześcy na przełomie dwóch cykli, kiedy nasze ciało nie dojdzie do faz głębokiego snu. Poranne otępienie i ociężałość mogą być spowodowane między innymi pobudką w środku cyklu. Zatem, według tej metody, nie śpimy ośmiu godzin, wybieramy pomiędzy sześcioma, siedmioma i pół lub dziewięcioma. Można skorzystać z aplikacji Sleep Cycle alarm clock - jest to sprytny budzik, który przeanalizuje nasze fazy snu. Telefon kładziemy możliwie blisko głowy, np. pod poduszką i dzieje się magia, gdyż aplikacja obudzi nas w dogodnym momencie, czyli wtedy gdy sen będzie najlżejszy. Ustawiamy godzinę, a budzik znajdzie dogodny moment, aby nas wyrzucić z łóżka.


Może tak jak Leonardo da Vinci?
Jeśli stosować czyjeś schematy działania, to należy czerpać z najlepszych źródeł. Jednym z nich jest niewątpliwie jeden z najbardziej kreatywnych ludzi, jacy stąpali po ziemi. Źródła podają, że wielki Leonardo urządzał sobie w ciągu dnia kilka trzydziestominutowych drzemek, co dawało mu około dwóch godzin snu dziennie. Oczywiście jest to metoda dość ryzykowna (zwłaszcza dla osób dojrzewających, starszych oraz pracujących fizycznie), jednak potencjalna ogromna nadwyżka czasu jest niezmiernie kusząca. Rodzajów snu polifazowego jest kilka – warto poeksperymentować i wybrać coś dla siebie:

    Biphasic – sen bifazowy, składa się z fazy długiego, kilkugodzinnego snu oraz jednej drzemki w ciągu dnia.

    Everyman – propozycja dla nieco bardziej zaawansowanych, podzielony jest na dwu-trzygodzinny sen oraz trzy krótkie drzemki w ciągu dnia.

    Dymaxion – prawdopodobnie jest to metoda stosowana przez wielkiego mistrza. Tutaj trzeba już bardzo uważać z poziomem zmęczenia – mamy do dyspozycji cztery drzemki po 30-45 minut każda, co daje nam dwie do trzech godzin snu.

    Uberman – sześć drzemek po 20-30 minut każda, co również przekłada się na dwie do trzech godzin snu.

Wielu wybitnych ludzi na przestrzeni wieków nie dbało o długi sen – między innymi Winston Churchill, John F. Kennedy, Thomas Edison, Nicola Tesla, Victor Hugo oraz Napoleon Bonaparte. Ten ostatni zwykł mawiać, iż „tylko durnie i cherlaki potrzebują dużo snu”. Z drugiej strony, wśród geniuszy nie brakowało także „leniuchów” – bryluje tutaj Albert Einstein. Twórca teorii względności spał nawet ponad dziesięć godzin dziennie!

Oczywiście ten tekst nie wyczerpuje tematu, a jedynie go porusza. Możliwości jest mnóstwo, ale najważniejszym jest słuchanie swojego ciała. „Liczba godzin, jakich potrzebujemy, by dobrze się wyspać, jest uwarunkowana indywidualnie” – mówi dr. Włodzimierz Sobieraj, zajmujący się zaburzeniami snu w ośrodku „Salve”. No to dobranoc!

Kamil Golis

Opublikowane: pon., 05/12/2016 - 19:31


Tweet Button: 


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie