Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Nowa siła polityczna w Polsce

fot. Christiaan Triebert (CC BY 2.0)
Wybory na Prezydenta RP stały się okazją do rozmowy o tym, jak wiele młodzi wiedzą o polityce czy zastanawiają się, na kogo oddają swój głos i, przede wszystkim, czy jest to przemyślany i świadomy wybór.

Walczyć z systemem

Często można usłyszeć opinie osób starszych, że młodzież decyzje podejmuje pochopnie i nieświadomie. Może także nie dostrzegać możliwych konsekwencji takiego, a nie innego wyboru. Powodem do licznych dyskusji stały się wybory prezydenckie, gdzie młodzi postawili na Pawła Kukiza, czyli rockmana - polityka.

Młodzi ludzie, głosując na danego kandydata kierują się różnymi pobudkami m.in. poglądami, wpływem rodziny, czy też chęcią zmiany władzy. W ostatnich latach ostatni powód zbiera największe żniwa i to właśnie nim często kierują się młodzi wyborcy. Próbują swoim buntem wobec władzy coś przekazać, coś powiedzieć, zasygnalizować. Chcą walczyć z systemem. Nie liczy się jak, ważne, by zaprzeczyć pewnemu społecznemu porządkowi.


Trzecie miejsce Pawła Kukiza

W pierwszej turze wyborów prezydenckich na Pawła Kukiza oddało 20% głosujących. Chyba nikt nie spodziewał się tak dobrego wyniku – przedwyborcze sondaże prognozowały poparcie około 13 - 15%.

Kto głosował na nową postać w polskiej polityce? Najczęściej były to osoby w wieku 18-29 lat - aż 42%. Na taki wynik wpływ miało wiele czynników m.in. niezadowolenie młodych ze złej sytuacji w Polsce, brak miejsc pracy, niskie płace, małe szanse na rozwój i realizowanie swoich celów. Przyczyną może być również wysoki stopień rozczarowania obecną polityką rządu i opozycji, która w mniemaniu zwolenników Kukiza nie jest skierowana w stronę zwykłych ludzi lecz obozu władzy.

„Nikt nie jest w stanie mnie kupić. Zmienimy Konstytucję i oddamy Polskę obywatelom. To dopiero początek” – Paweł Kukiz emocjonalnie zapowiada start w jesiennych wyborach parlamentarnych, puentując, iż bez niego polski sejm nie będzie mógł podejmować kluczowych decyzji.
 

„Niespodziewanie dobry wynik Pawła Kukiza to w pewnym sensie papierek lakmusowy polskiej demokracji. Test nie tylko dla wyborców, których najłatwiej o niedojrzałość oskarżać, ale przede wszystkim dla tych, którzy są wybierani. Warto przypomnieć, jak budowano fundamenty polskiej demokracji, a przypadek to nieco podobny i ciekawy, kiedy to w 1991 roku Polska Partia Przyjaciół Piwa niespodziewanie wprowadziła do parlamentu 16 posłów. Dobry wynik wyborczy jest z jednej strony efektem „antysystemowości” kandydata, jego wyraźnego – choć nie licującego z tak zwaną poważną polityką – wizerunku: człowieka bezpośredniego, antyestabliszmentowego, w pewnym sensie „everymana”. Pociągają jego chropowata charyzma oraz w pewnej mierze antyinteligencki sznyt. Szczególnie w tym kontekście, że dominujący kandydaci (Komorowski, Duda) odwołują się do tego samego inteligenckiego etosu założycielskiego III RP, który dla wyborców Kukiza, okazał się być zupełnie nieatrakcyjny. Zbyt łatwo jest twierdzić, że to wyłącznie efekt infantylizmu jego wyborców czy też - częściowo paradoksalny - fakt ideologicznego, konserwatywnego i prawicowego przesunięcia pośród sporej części polskiej młodzieży, choć i Kukiz na tym skorzystał. Kukiza wytwarza też jednak wspomniana „pustka”, albo też może zastygnięcie, polskiej sceny politycznej. Kukiz jest takim dyskursywnym granatem wrzuconym na pole rytualnych sporów. Kandydat w pewnym sensie „znikąd” nieświadomie pokazał żółtą kartkę zadufanym w sobie elitom politycznym.” – komentuje socjolog, dr Przemysław Pluciński, wykładowca na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu.


Wybierajmy rozsądnie

Już 24 maja II tura wyborów. Nie walcz z systemem tylko po to, by coś komuś udowodnić lub głosować tak, jak inni. Czytaj, obserwuj, analizuj, dokonuj refleksji, wymieniaj się poglądami z innymi. Głosuj – każdy głos jest na wagę złota!

Sebastian Niedzielak