Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Młodzi głosują - wybory prezydenckie 2015

60 % frekwencji, 324 000 uczniów uprawnionych do głosowania. Zwycięzca pierwszej tury - Korwin-Mikke Janusz, drugie miejsce - Bronisłąw Komorowski. Oto bilans akcji "Młodzi głosują" zorganizowanej przez Centrum Edukacji Obywatelskiej.

Jesteśmy przekonani, że każdy młody człowiek, również niepełnoletni, powinien mieć szansę wypowiedzenia się w sprawach publicznych, w zakresie tego kto i w jaki sposób powinien nas reprezentować. Uważamy, że młodzi ludzie powinni mieć prawo zabierania głosu w sprawach publicznych, także w okresie kampanii wyborczej. Założenie, że młody człowiek nie będzie interesował się polityką i nie będzie głosował do ukończenia 18. roku życia, a potem nagle stanie się zainteresowanym polityką, świadomym, aktywnym i głosującym obywatelem, jest złudne. Na głosowanie w wyborach można patrzeć jak na nawyk, który wyrabia się poprzez samo w nim uczestnictwo, a to umożliwia akcja "Młodzi głosują" - takie jest motto akcji.


Akcja neutralna politycznie

W tym roku, szkolne wybory odbyły się w czwartek 30 kwietnia, wzięło w nich udział 1415 szkół.  Uprawnionych do głosowania było ponad 324 000 uczniów, frekwencja wyniosła ponad 60%. Główną zasadą akcji jest neutralność polityczna, prowadzenie edukacji wyborczej i umożliwienie młodym ludziom wyrażenia własnego zdania w sprawach związanych z bieżącą polityką. Aby projekt nie był utożsamiany z żadną z partii ani kandydatem startującym w wyborach, wyniki szkolnych wyborów publikowane są dopiero po zamknięciu lokali wyborczych 10 maja.
 

Komentarz do wyników młodzieżowych wyborów - Jędrzej Witkowski, Członek Zarządu Centrum Edukacji Obywatelskiej

Na przełomie kwietnia i maja 2015 roku Centrum Edukacji Obywatelskiej po raz kolejny zorganizowało szkolne wybory prezydenckie. Wzięło w nich udział 1415 szkół, w których prawo oddania głosu posiadało ponad 324 000 uczniów. Wyniki tych wyborów (podobnie jak w poprzednich latach) różnią się w znaczny sposób od preferencji wyrażonych przez dorosłych Polaków. Ogólnopolska skala głosowania uprawnia do traktowania ich jako reprezentatywnych dla młodego pokolenia. Jak więc można zinterpretować te wyniki?

Największe poparcie młodzieży zdobył Janusz Korwin-Mikke (29%). To już jego drugi sukces w młodzieżowych wyborach, w ubiegłorocznych – do Parlamentu Europejskiego – jego partia również zwyciężyła. Wyniki Korwina-Mikke z lat 2014-2015 są też znacznie lepsze niż te z młodzieżowych
w wyborów prezydenckich w 2010 i 2005 roku (odpowiednio 12,7% i 2,9%)


Na drugim miejscu, choć ze znacznie gorszym wynikiem, uplasował się walczący o reelekcję Bronisław Komorowski, 18,9% oddanych głosów. Jest to wynik znacznie gorszy niż w 2010 roku kiedy ten kandydat wygrał młodzieżowe wybory a poparcia udzieliło mu aż 29,9% młodych głosujących.

Podobnym poparciem młodzieży cieszy się w tym roku Andrzej Duda, uzyskał 18% głosów. Zaskoczeniem może być fakt, że dopiero czwartą pozycję zajął nazywany czarnym koniem kampanii wyborczej i kandydatem młodych Paweł Kukiz (oddało na niego głos 13,1% młodych ludzi). Pierwszą piątkę zamyka Magdalena Ogórek, która jest też ostatnią z osób ubiegających się o urząd prezydenta, która przekroczyła próg 10% głosów (wynik 10,2%).

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że aż 46,1% młodych wyborców zagłosowało na kandydatów, którzy określają siebie mianem antysystemowych (Janusz Korwin-Mikke, Paweł Kukiz, Marian Kowalski, Grzegorz Braun i Jacek Wilk). Jeśli zaś przyjrzymy się wynikom ze szkół ponadgimnazjalnych, udział głosów oddanych na tych kandydatów jest jeszcze większy (51,1%). Wynik ten jest tym bardziej znaczący, że w analogicznych wyborach młodzieżowych w 2010 roku kandydaci uznawani za antysystemowych zebrali tylko jedną czwartą głosów.


Dobremu wynikowi kandydatów antysystemowych towarzyszy niższe poparcie dla osób, które w wyścigu prezydenckim otrzymały poparcie partii zasiadających w parlamencie. Ich łączny wynik to 53,2%. W 2010 roku kandydaci posiadający parlamentarne zaplecze otrzymali aż 70-procentowe poparcie. 

Ponad 64% głosów zdobyli kandydaci kojarzeni z prawicą, 15% młodych wyborców wsparło kandydatkę i kandydatów związanych z lewicą, 20,3% głosów oddano na kandydatów centrowych (Bronisław Komorowski i Adam Jarubas).

W analizie wyników na pierwszy plan wysuwa się fakt wysokiego poparcia w tegorocznych młodzieżowych wyborach, które otrzymali kandydaci antysystemowi i osoby związane z prawą sceną sceny politycznej. Ich wyniki w szkolnych elekcjach są lepsze niż w przypadku wyborów powszechnych. Można na tej podstawie wyciągnąć ogólne wnioski o antysystemowości młodzieży lub tendencji do wspierania partii prawicowych, wydaje się to jednak nieuprawnione.

Analiza wyników młodzieżowych głosowań z poprzednich lat pokazuje bowiem, że nie zawsze młodzi głosowali antysystemowo i nie zawsze ich poparciem cieszyły się partie lub kandydaci prawicowi. W 2011 roku (przy okazji wyborów powszechnych) największe zaufanie młodzieży zdobył kojarzony z lewicą Twój Ruch (36%). W 2007 roku z kolei Platforma Obywatelska zdobyła aż 51%.


Jak zatem zinterpretować te dane?

Pogłębiona analiza wyników z ostatnich lat pokazuje, że największym poparciem młodych ludzi w ostatniej dekadzie cieszą się partie i kandydaci obiecujący głębokie zmiany. Najbardziej atrakcyjne dla młodzieży są ugrupowania i liderzy, którym uda się wywołać wrażenie świeżości i przekonać, że są zdeterminowani do tego by po zwycięstwie wyborczym wprowadzić w Polsce (i w polityce) daleko idące reformy.

Z postulatem rozliczenia poprzedników i zmiany sposobu uprawienia polityki do wyborów szedł w 2015 roku Janusz Korwin-Mikke, w 2011 roku Twój Ruch z Januszem Palikotem, w 2007 roku Platforma Obywatelska. Każdorazowo ugrupowania te zdobywały zaufanie młodzieży. Ta potrzeba swego rodzaju sanacji sfery publicznej, która widoczna jest w wyborczych wskazaniach młodych znajduje swoje uzasadnienie w dużym rozczarowaniu polityką i politykami. Według danych CBOS (Młodzież 2013) 92% respondentów kończących szkołę średnią uważa, że większość polityków dba wyłącznie o swoja karierę, a niezadowolenie ze sposobu funkcjonowania demokracji w Polsce wyraża 70% 19-latków. Rozczarowanie funkcjonowaniem ustroju jest wśród młodzieży prawie dwukrotnie większe niż wśród dorosłych.

Można postawić hipotezę, że dla młodzieży mniejsze znaczenie mają programy polityczne partii i kandydatów. Dowodem na to może być fakt, że między 2011 a 2014 rokiem sympatia młodych ludzi przeniosła się z lewicowego programu Ruchu Palikota na prawicowe, libertariańskie postulaty Janusza Korwina-Mikke.


Widoczne w tym (i poprzednim) roku ukierunkowanie sympatii młodych na partie antysystemowe i ich liderów wynika z tego, że w ugrupowaniach głównego nurtu (reprezentowanych w parlamencie) brakuje obecnie determinacji do wprowadzania głębokich reform i odnowy polityki. Jeśli już obietnice w tej sprawie są przez polityków największych partii składane (Andrzej Duda i Janusz Palikot formułowali w kampanii takie postulaty) to najwyraźniej kilkuletnia obecność w parlamencie ich autorów czyni te deklaracje w oczach młodych ludzi niewiarygodnymi.

W świetle tych wyników, również często powtarzany w mediach wniosek, że głosy młodych zdobyć mogą jedynie najbardziej wyraziści kandydaci i partie populistyczne wydaje się upraszczający, nieuprawniony i krzywdzący. Młodzi wskazując swoich faworytów są bardziej odważni (być może też bardziej ufni), nie boją się głosować za zmianą, którą chcą widzieć w kraju i w polityce. Z pewnością podejmując decyzje przy urnach mniej kalkulują (zapewne dlatego, że mają do stracenia mniej niż zakładający rodziny młodzi dorośli lub klasa średnia). Są skłonni poprzeć partie lub kandydatów, którzy w sposób wiarygodny dla młodzieży deklarują, że z determinacją, odwagą i konsekwencją będą realizować ambitne programy reform i zmieniać Polskę.

Być może to młodzi są też jedyną grupą, która nie dała się spolaryzować wokół dwóch najsilniejszych partii i nie uwierzyła, że nie ma alternatywy dla rządów Prawa i Sprawiedliwości lub Platformy Obywatelskiej.