Europejski Portal Młodzieżowy

Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Premier RP Donald Tusk w trakcie zwiedzania wystawy polskich wynalazków, towarzyszącej rozdaniu nagród Top Innovators 2009 Fot. Grzegorz Rogiński/CIR/flickr.com/licencja CC

Uwolnić potencjał

Choć Polacy uznawani są za jeden z najbardziej zaradnych i przedsiębiorczych narodów świata, pod względem poziomu innowacyjności mają jeszcze wiele do zrobienia. Historia przekonuje jednak, że potencjał mają olbrzymi

Tę historię tworzyła nie tylko słynna na całym świecie noblistka Maria Skłodowska-Curie. Przed II wojną światową do grona najwybitniejszych innowatorów, wynalazców i konstruktorów zaliczano również wielu innych Polaków, m.in. Jana Czochralskiego, dzięki któremu dziś możemy korzystać z  procesorów komputerowych, czy Ignacego Łukasiewicza, bez którego rozwój przemysłu naftowego byłby wolniejszy. W Polsce urodzili się też m.in. pionier internetu Paul Baran oraz król kosmetyków Max Factor (Maksymilian Faktorowicz).

 

Ostatnie dwie dekady to okres intensywnego odradzania się ducha innowacyjności w Polsce. Niezwykle ważne w tym procesie było uporządkowanie kwestii praw autorskich, prawa patentowego i dotyczącego ochrony znaków towarowych, a także – po prostu – wprowadzenie rynkowej konkurencji. To właśnie ona jest najlepszym bodźcem dla firm do opracowywania nowych usług i produktów.

 

Co ciekawe, mechanizm ten w Polsce wykorzystuje się też do pobudzenia kreatywności naukowców zatrudnionych w państwowych instytutach naukowych i na uczelniach wyższych. Zgodnie z przepisami, muszą oni rywalizować o pieniądze na badania, składając anonimowe wnioski do takich instytucji, jak Narodowe Centrum Nauki oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju . Dorobek instytutów naukowych ocenia się według rygorystycznego systemu punktowego, od którego zależy przyznawanie im pieniędzy, np. na płace. Ocenie podlega także praca samych naukowców, których już nie zatrudnia się dożywotnio - normą są terminowe umowy. System nagradza publikacje po angielsku w renomowanych czasopismach międzynarodowych oraz współpracę z zagranicznymi uczelniami i tworzenie zespołów naukowych. Generalny nadzór nad polską nauką sprawuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

 

Nowy sposób wydawania pieniędzy na innowacje ma poprawić polskie statystyki. Co prawda w latach 2002-2010 poziom nakładów na badania i rozwój wzrósł w Polsce o 122,5 proc. (w Unii Europejskiej – o 27,4 proc.), to na tle Europy wciąż jest niewielki (sięga 0,5-0,8 proc.). Niskie inwestycje, niewielki odsetek wniosków patentowych w przeliczeniu na mieszkańca oraz niedostatecznie dobra współpraca uczelni wyższych z biznesem powodują, że w unijnym rankingu innowacyjności Polska wciąż znajduje się w gronie maruderów. Plany polskich władz są jednak ambitne. Według Strategii Innowacyjności i Efektywności Gospodarki w 2020 r. wydatki na badania i rozwój mają sięgnąć 1,7 -1,9 proc. PKB – będą więc wyższe od średniej w UE.

 

Pobudzeniu innowacyjności w sektorze prywatnym służyć ma m.in. finansowany przez Unię Europejską program Innowacyjna Gospodarka. W latach 2007-2013 w jego ramach wydano ponad 42 mld złotych (ok. 10 mld euro) m.in. na budowę nowoczesnych instalacji przemysłowych i rozwój telekomunikacji. Ciekawe historie polskich innowatorów można znaleźć m.in. na stronie Polskie Innowacje , wieści o najnowszych wynalazkach Polaków – w tym oferty dla inwestorów - na stronie innowacje.gov.pl.