Europejski Portal Młodzieżowy

Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

© Astrid van Wesenbeeck photography - flickr.com

Niezła jazda? Proszę bardzo. Konna

Krótka historia stosunków ludzko-konnych, sportowa rywalizacja, hipoterapia, konie na dopingu i gadający koń, którego uwielbiały miliony... czyli o jeździectwie (i nie tylko) słów kilka

Jak to drzewiej bywało

O ile najstarszym przyjacielem człowieka jest pies, o tyle koń odegrał w historii znaczącą rolę – niejednokrotnie decydował o wygranej bitwie (armia bez ciężkiej jazdy była niegdyś często armią z góry przegraną), pomagał Europejczykom w podbojach „nowych światów”. Ale już w czasach starożytnych konie dosiadane bądź zaprzęgane były w celach sportowych. Wyścigi zaprzęgów były punktem kulminacyjnym greckich olimpiad, woltyżerka znana była w starożytnym Rzymie (choć sama nazwa jest o wiele wieków młodsza), gdzie jedną z konkurencji rozgrywanych podczas igrzysk były akrobacje na galopującym koniu. Dynamiczny rozwój dyscyplin jeździeckich to czasy ostatniego stulecia, choć oczywiście wyścigi konne są popularne od kilku wieków. Czy wiesz, że pierwszy raz na dopingu przyłapano… konie? W XVIII wieku, w Anglii. Oczywiście konie same się nie dopingowały. Czterech dżokejów spotkała za to dość surowa kara, a mianowicie… zawiśli na szubienicy.

 

WKKW na IO – i wszystko jasne…

Ten tajemniczy skrót oznacza wszechstronny konkurs konia wierzchowego i jest dyscypliną rozgrywaną na igrzyskach olimpijskich. Składa się z prób: ujeżdżenia (nie mylić z ujeżdżaniem!), terenowej, skoków przez przeszkody – jest więc połączeniem trzech konkurencji. Zawodnikiem można zostać już w wieku 12 lat, w kategorii junior młodszy. Od 16. roku życia jest się juniorem, od 19. – młodzieżowcem, a od 21. – seniorem. Ujeżdżenie, czyli dresaż (od francuskiego słowa dressage – tresura) jest też samodzielną dyscypliną olimpijską. Wyróżnia się… elegancją i polega na wykonywaniu określonych figur na czworoboku. Przypomina to trochę taniec i wymaga nie tylko wieloletniego treningu, ale też zrozumienia i harmonii pomiędzy jeźdźcem a koniem. Podobnie rzecz się ma ze skokami przez przeszkody (to również jest dyscyplina olimpijska). Woltyżerka jest gimnastyką artystyczną na koniu, często kojarzy się z występami cyrkowców. W 1920 roku, w Antwerpii rozgrywano tę konkurencję na olimpiadzie – pierwszy i ostatni raz.

 

Z kopyta, za kasę i ile ujedzie

Najbardziej niebezpieczne i kończące się czasami kalectwem, a nawet śmiercią konia (bądź jeźdźca) są wyścigi konne z przeszkodami. Wyścigi konne płaskie, czyli bez przeszkód są bardzo popularne, w Polsce odbywają się we Wrocławiu, w Warszawie i Sopocie. Nieodłączną częścią wyścigów jest… hazard. Zakłady pieniężne towarzyszą wyścigom od bardzo dawna; za to bardzo młodą dyscypliną są rajdy długodystansowe – początki tej konkurencji sięgają połowy poprzedniego wieku, a od 1990 roku odbywają się mistrzostwa Polski. W rajdach, podobnie jak w F1 w pit-stopach, ważnymi osobami są „serwismeni”, nazywani luzakami. Podczas przerw poją, karmią, czyszczą i siodłają konia. Trasa (od 40 do 160 km) składa się z pętli. Koń po każdej pętli musi przejść przez bramkę weterynaryjną: jeżeli ma zbyt wysokie tętno, jest za bardzo odwodniony itp., jeździec nie może kontynuować zawodów.

 

Koń by się uśmiał…

…myślisz sobie. Ja na zawodach jeździeckich, tego jeszcze nie grali. A nie da się tak sobie pojeździć…? Da się. W całej Polsce jest sporo klubów jeździeckich i stadnin. Zresztą, najlepsi zawodnicy też zaczynali od rekreacyjnych przejażdżek. Pewnie myślisz, że to droga impreza. To zależy od kilku rzeczy – więcej na ten temat dowiesz się od Maćka, Ani i Uli z Ośrodka Rekreacji i Rehabilitacji Konnej „Tabun” w wywiadzie, który zamieściliśmy na portalu. Słowo „rekreacja” w nazwie znalazło się tam nie przypadkiem. Jazda konna ma być przede wszystkim  przyjemnością. A jeżeli już o przyjemnościach okołokonnych mówimy No one can talk to a horse of course… To fragment opening theme kultowego serialu – „Mr Ed”. Koń o tym imieniu był bardzo inteligentnym i zabawnym rozmówcą (na Youtube można zobaczyć kilka odcinków tego serialu)… W realu konie raczej nie gadają, ale kontakt z tymi zwierzętami jest wykorzystywany w rehabilitacji – głównie niepełnosprawności umysłowej i ruchowej. Takie leczenie poprzez jazdę konną i kontakt z koniem nazywa się hipoterapią. Czasami z hipoterapii korzystają też osoby, które nie mogą sobie poradzić z traumatycznymi przeżyciami. Zwierzę jest w tej metodzie „współterapeutą”. Słowem – koń też człowiek…

 

Projekt: koń huculski

Jazda konna ma bogate tradycje w różnych krajach europejskich. Kilka lat temu w Krakowie, podczas projektu dofinansowanego w ramach unijnego programu „Młodzież w działaniu” spotkali się fani jeździectwa z kilku krajów. Dresaż, horsmanship, strzelanie z łuku, poznawanie huculszczyzny – dawnej krainy we wschodnich Karpatach... Więcej o tej inicjatywie dowiesz się w artykule, który poświęciliśmy projektowi „Koń huculski”.

 

Łukasz Smogorowski

Krajowe Biuro Eurodesk Polska

 

Pierwotna wersja artykułu ukazała się w magazynie „Śmigło” (2009) wydawanym przez Urząd Miasta Krakowa