Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Szermierka klasyczna – cięcie z zacięciem. Sport, hobby, pasja

En garde! © donnaidh_sidhe - flickr.com
Szermierka klasyczna, w odróżnieniu od sportowej, może porwać w swój bogaty świat: kilku rodzajów broni, ubiorów, zlotów, historycznych rekonstrukcji, inscenizacji potyczek, turniejów rycerskich, jazdy konnej...

Hej, szable w dłoń!

Szpada, floret, szabla… A może miecz, sztylet? Jeżeli czujesz, że płynie w tobie krew sarmaty, twoim bardzo dalekim przodkiem był Zawisza Czarny, potrzebujesz adrenaliny, dreszczyku emocji, potrzeba ci trochę ruchu, chcesz rozwijać jakąś pasję… Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spróbować, czy z błyszczącym ostrzem przy twarzy ci… do twarzy.

Wojny nie widziała, a nie zardzewiała

Szermierka, kiedyś częściej nazywana fechtunkiem, to sport stosunkowo nowy. Tak! Ludzie cięli się na plasterki od 4 tysiącleci – szabla była znana już Egipcjanom ok. 2 tys. lat p.n.e. Ale dopiero w XIX wieku wpadli na pomysł, żeby walczyć dla sportu. Oczywiście w starożytności istniały szkoły władania bronią białą. Pierwsze publiczne turnieje to też zamierzchłe czasy: średniowieczne turnieje rycerskie, a jeszcze wcześniej – starożytny Rzym i walki gladiatorów…  Ale tam, w Koloseum, walka nierzadko kończyła się śmiercią „zawodnika”. Współczesna szermierka to bezpieczny sport.

Trafienie na wagę złota

Pierwszy medal olimpijski w szermierce Polacy zdobyli w 1928 roku. W ostatnich latach też nie brakowało sukcesów, zarówno olimpijskich, jak i na mistrzostwach Europy i świata. Relacje z tych (i innych, często nie transmitowanych przez telewizję) zawodów można zazwyczaj na żywo oglądać w internecie. Jeżeli marzy ci się Mazurek Dąbrowskiego grany w chwili, gdy na twojej szyi będzie już wisiał złoty medal – możesz zacząć swoją przygodę z tym sportem w jednym z licznych klubów szermierki sportowej. Szermierkę mogą też – i robią to – uprawiać osoby niepełnosprawne ruchowo. Wystarczy zajrzeć na stronę Integracyjnego Klubu Sportowego Warszawskiego AWF-u.

Jak nie szpadą, to szablą, jak nie szablą…

…to rapierem z lewakiem. Emocje trochę inne niż w olimpijskiej szermierce sportowej, ale to właśnie ta nazywana jest szermierką klasyczną: to znaczy taką, która uczy dawnego fechtunku pojedynkowego. Bez obaw, nikt tam się na serio – do pierwszej lub ostatniej krwi, jak to kiedyś bywało – nie pojedynkuje.

 

Grzegorz Czarny, trener i instruktor szermierki klasycznej w krakowskiej Szkole Fechtunku „Aramis”: W zależności od broni stosujemy odpowiednie zabezpieczenia, w przypadku szabli – ciężkie ochraniacze hokejowe. Sprzęt jest, podobnie jak w szermierce sportowej, atestowany, ale broń – szable, rapiery, lewaki – wykonywana jest na zamówienie, a przez to dość droga – koszt szpady to ok. 460 zł, rapiera z lewakiem – ponad 700 zł. „Aramis” pożycza broń swoim uczniom, a żeby zapisać się do grupy początkującej wystarczy mieć strój sportowy i rękawiczki, najlepiej rowerowe. Przechodząc – po egzaminie – do grupy średniozaawansowanej, co zajmuje od pół roku do roku, w zależności od tego, jak przykładamy się do treningów, trzeba się zaopatrzyć we własną maskę, która kosztuje ok. 350 zł.

Primum vivere!

Przygodę z szermierką klasyczną zaczynają już nawet dzieci. Ten rodzaj szermierki jest bardzo widowiskowy, zresztą „Aramis” organizuje też pokazy i turnieje (a nawet mistrzostwa Polski).

 

Grzegorz: Naczelna zasada szermierki klasycznej to primum vivere: „przede wszystkim przeżyć”, czyli trafić tak, żeby nie zostać trafionym. I tym głównie – oprócz rodzajów wykorzystywanej broni – różni się od sportowej, w której, jeżeli trafimy przeciwnika pół sekundy wcześniej, niż on nas, to punkt jest przyznawany tylko nam. Szermierka klasyczna, którą ćwiczy się w „Aramisie” ma na celu zbliżenie się do realizmu prawdziwej walki. A w prawdziwym pojedynku zdarzało się, że ginęli obaj przeciwnicy, trafiając się jednocześnie.

Siódme poty na pierwszym treningu

Duży nacisk jest położony na sportowy charakter tej dyscypliny, a więc treningi to nie tylko ćwiczenia z bronią białą, ale też nabywanie ogólnej sprawności fizycznej i siły. Taka zaprawa przyprawi Cię o dobrą kondycję!

 

Grzegorz: Na początek uczestnicy uczą się poprawnej pozycji, chodzenia, zasłon, natarcia, a ćwiczą bronią drewnianą. Później przychodzi czas na natarcia proste, złożone, przeciwtempa, zasłony usuwające, oporowe z przeniesieniem, inquartatę (zejście z linii natarcia), passato di sotto (zejście spod broni przeciwnika) i wiele innych. Technika i taktyka są bardzo ważne, podobnie jak dobra kondycja fizyczna, którą jednak nabywa się podczas treningów.

 

Szkoły fechtunku organizują też obozy treningowe, turnieje, a więc, jeżeli tylko masz ochotę, możesz się na poważnie wciągnąć, razem z ludźmi, którzy podzielają tę pasję. A jeżeli pragniesz bardziej odczuć, jak to drzewiej bywało...

Posyłamy wam te dwa nagie miecze!

Pamiętasz ten fragment „Krzyżaków”? Miecze może i były „nagie”, za to rycerze – zakuci w zbroje. Ty też możesz przenieść się na chwilę w czasy średniowiecznego rycerstwa, poznać tradycje Słowian, Celtów, polskiej szlachty, husarii... a nawet wikingów! Stowarzyszenie Elbląg Europa zajmuje się odtwórstwem historycznym związanym ze zlokalizowaną niegdyś w okolicach Elbląga osadą wikingów. W planach na 2014 rok jest zbudowanie repliki łodzi: w ramach międzynarodowego projektu. W całej Polsce funkcjonują bractwa rycerskie i grupy skupiające fanów poszczególnych okresów historycznych czy formacji zbrojnych, np. Krakowska Chorągiew Rycerska, Małopolska Zgraja Sarmacka, Chorągiew Jakuba Wejchera (która nieustająco prowadzi rekrutację). Odtwarzają one dawne zbroje i bronie oraz, oczywiście, rycerskie pojedynki, można więc zobaczyć potyczkę o zamek Korzkiew czy szturm twierdzy Zamość. Walki rycerskie bractw mają bardziej charakter zabawy, niż prawdziwego turnieju, nie ma tu, tak jak w szermierce sportowej i klasycznej, ściśle określonych, międzynarodowych czy ogólnopolskich przepisów. Dużą popularnością cieszy się Festiwal Słowian i Wikingów, z niezwykle emocjonującymi potyczkami. Przez kilka dni można również zwiedzać odtworzone wioski dawnych plemion. Do największych inscenizacji należy bitwa pod Grunwaldem – która była nota bene jedną z największych bitew średniowiecza.

 

Temat nie został wyczerpany – są miejsca, gdzie możesz nauczyć się władać jeszcze bardziej rzadkimi rodzajami broni białej – np. chińskim mieczem motylkowym (walczy się dwoma na raz, z wykorzystaniem sztuki walki Win Chun) – to już jednak temat na inną historię.

 

Łukasz Smogorowski

Krajowe Biuro Eurodesk Polska

 

Pierwotna wersja artykułu ukazała się w magazynie „Śmigło” (2009), wydawanym przez Urząd Miasta Krakowa

Opublikowane: czw., 25/07/2013 - 15:29


Tweet Button: 

Inne strony


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie