Portalul european pentru tineret

Informaţii şi oportunităţi pentru tinerii din Europa.


Zzorbingowani

Sport to zdrowie. Hasło to z pewnością nie jest nikomu obce. Na każdym kroku promuje się bowiem zdrowy i aktywny styl życia. Czy jednak ,,aktywny’’ zawsze musi oznaczać ,,męczący’’, ‘’wyczerpujący’’ i wymagać przelewania hektolitrów potu?

Piłka nożna w nowej odsłonie – tak mówi się o nowej dyscyplinie, jaką jest zorbol. Wywodzący się ze Stanów Zjednoczonych termin ,,zorbol’’, pochodzi od kul zorbingowych, znanych też jako bumper ball, co tłumaczone z języka angielskiego można powiązać ze zderzaniem się, czymś na wzór poduszek powietrznych. Nie bez powodu przyjęła ona takie miano.

 

Zorbol? Również w Polsce!

Województwo lubelskie oferuje kompleks boisk i hali, na których odbywają się zawody. Trzeba przyznać iż cieszą się one niemałą popularnością, a rodziny z przyjemnością biorą w nich udział.

 

Wszystkie chwyty dozwolone

Chętni do zaangażowania w zabawę wchodzą do dmuchanych kul, jednak nie w zupełności. Od biegania w kuli po wodzie odróżnia ją fakt, że nogi uczestników pozostają na zewnątrz, dzięki czemu mogą oni swobodnie się poruszać. Wszystkie chwyty dozwolone? Oczywiście. Podczas gry można pobudzić wyobraźnię: skakać, turlać się, zderzać ze sobą, odbijać od siebie.

 

Zasady są proste. W drużynie może znaleźć się maksymalnie 10 osób. W takim składzie rywalizują one ze sobą w rozmaitych scenariuszach, jak np. atakowanie się nawzajem, w którym wygrywa ten zespół, który najdłużej utrzyma się na nogach.  Wbrew pozorom nawet bumper ball może wycisnąć z nas siódme poty, jednak z pewnością jest to świetna zabawa przeznaczona nie tylko dla dzieci. Dasz się ,,zzorbingować’’?

 

Michalina Korzeniowska