Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Summer Power, czyli o miejskiej aktywności

© Alexandre Ferreira - flickr.com
Ile mogą zdziałać pierwsze ciepłe promienie słońca? Wokół nagle pojawiają się niewymuszone uśmiechy, a w żyłach – zamiast kofeiny – tętni czysta energia! Jak ją zdrowo spożytkować? Wsiadam na rower i ruszam podglądać aktywnych mieszczuchów

Jadąc bez pośpiechu ulicami miasta, obserwuję, jak wiosną parki stają się coraz bardziej zielone, a zapełniający je tłum – coraz bardziej kolorowy. Wśród tej radosnej ludzkiej fali nie brak zwolenników deskorolek, hulajnóg, rowerów, łyżworolek czy lotek i rakietek oraz piłek różnej wielkości… Są wśród nich także miłośnicy lodów z bitą śmietaną i leniwego leżakowania na zielonej trawce… Wracając jednak do tematu: „Czego to ludzie nie wymyślą?” – mógłbyś zapytać, patrząc na najróżniejsze gry i sporty, które otaczają nas na każdym rogu, zwłaszcza podczas sprzyjającej aury. Otóż wymyślą, a i dotychczas wymyślili już wiele dyscyplin, które nie są jeszcze popularne w naszym kraju, jednak coraz częściej obserwowane przez warszawskie ulice.

 

Zauważyłam, że ostatnio do łask powróciła poczciwa zośka, która poza granicami nosi bardziej oczywistą nazwę: footbag. Zarówno kiedyś, jak i dziś footbag polega na podbijaniu nogami małej piłeczki. Techniki są różne: jedni czarują trikami, czyli uprawiają freestyle, inni z kolei tzw. net – jednak w tym przypadku potrzebne jest niewielkie boisko z zawieszoną po środku siatką.



© ~Phipson~ flickr.com


Trzymając się tematu piłki – fani footballu i piłkarskich sztuczek wymyślają nowe oraz udoskonalają znane już triki, tworząc w ten sposób dyscyplinę zwaną freestyle football.

 

Odważni sportowcy przemierzający zwinnie miejską dżunglę to tzw. traceurs – ich zadaniem jest jak najszybsze pokonanie znajdujących się na ich drodze trudności. Ten dynamiczny bieg z przeszkodami wymyślili Francuzi, stąd też jego nazwa – parkour (franc. parcours – trasa, droga, przebieg). Le parkour mylony jest z free runningiem, który uważany jest już za sport ekstremalny ze względu na wykonywane podczas biegu trudne elementy akrobatyczne.

 




Le Parkour © Jose Junior - flickr.com
 

Zauważyłam, jak jeszcze może być wykorzystywana zabudowa miejska – na przykład do ćwiczeń w treningach siłowych. Osoby uprawiające tę dyscyplinę, czyli street workout, charakteryzują się nie tylko ukształtowanymi mięśniami, ale także niezwykłą umiejętnością zachowania równowagi, a przy tym są zwinne niczym koty. Street workout nie jest jednak nowym odkryciem – sport ten znali już starożytni Grecy i Rzymianie, uprawiali go gladiatorzy w obozach kondycyjnych. Obecnie najsilniejszą grupą reprezentantów street workoutu cieszy się Łotwa – i to właśnie tam raz w roku odbywają się mistrzostwa świata Street Workout World Championship.


Zamierzchłych czasów sięgają też korzenie kolejnej gry, wywodzącej się z Chin – diabolo. To sport dla najzręczniejszych – tych, którzy nabyli umiejętność obracania gumowym przedmiotem o kształcie klepsydry za pomocą uchwytów (kiedyś patyków), połączonych cienką linką. Rozpędzone diabolo razem z rozmaitymi trikami tworzy efektowne widowisko.


Diabolo © Mikko Saari - flickr.com

Po całym dniu podglądania ludzkich aktywności w mieście, parkuję na nadwiślańskiej plaży, gdzie spotykam znajomych grających w ultimate frisbee. A właściwie w odmianę tej gry, gdyż zamiast boiska z wyznaczonymi strefami punktowymi, mamy pod stopami jedynie ciepły piasek, ale tak samo jak zawodowi gracze staramy się złapać rzucony dysk, by po chwili przekazać go kolejnemu zawodnikowi, zanim zostanie przechwycony przez sprytnego przeciwnika.

 

Nie odmawiajmy sobie radości spowodowanej wydzielającą się podczas aktywności fizycznej serotoniną; próbujmy nowych sposobów czynnego spędzania czasu!

 

Hm… Podczas mojej badawczej wycieczki nie zauważyłam dyscypliny zwanej pelota, polegającej na odbijaniu piłki od ściany za pomocą wiklinowych rakiet – to bardzo popularna gra nad całą Zatoką Biskajską w Hiszpanii – a więc taki squash na świeżym powietrzu? Jestem na tak! Do zobaczenia na boisku!


 

 

Karolina Nowakowska

Tekst autorki zwyciężył w konkursie Eurodesk Polska (kwietniowe zadanie miesiąca, 2014 r.)

Opublikowane: wt., 13/05/2014 - 15:26


Tweet Button: 


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie