Európsky portál pre mládež
Informácie a príležitosti pre mladých ľudí v celej Európe.

"Pan jest za wojną czy nie?" - historia Samanthy Smith

fot. Xabier Bengoetxea Erriondo (CC BY-SA 2.0)
Zimna wojna między ZSRR a Zachodem, na początku lat 80. osiągnęła apogeum. Czy ktoś niezrzeszony politycznie mógł wpłynąć na losy świata? Czy mogła to być dziesięcioletnia dziewczynka?

Samantha Smith urodzona w 1972 roku mieszkała w miasteczku Houlton w stanie Maine wraz z rodzicami, pewnego dnia postanowiła napisać list do sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego – Jurija Andropowa. Pomysł wystosowania wiadomości podsunęła dziewczynce matka – Jane Smith. Tuż po obiegającej świat informacji o nowo wybranym sekretarzu, Jane wytłumaczyła Samancie, czym jest zimna wojna. Mówiła także, że ma nadzieję na pokojową politykę Andropowa.


Dziesięciolatka wysłała list, w którym wyraziła obawę dotyczącą wybuchu wojny atomowej i zapewniła Andropowa, że Bóg stworzył ziemię, aby ludzie żyli w pokoju. Zadała proste również pytanie: „Pan jest za wojną czy nie?”.

Chociaż wiadomość dziewczynki została opublikowana w partyjnym dzienniku „Prawda” wiosną 1983 roku, to Samantha nie doczekała się rychłego odzewu. Media natomiast od razu zainteresowały się nią, zaczęła udzielać wielu wywiadów, w których okazywała zmartwienie brakiem odpowiedzi. Po kolejnej wiadomości wystosowanej tym razem do ambasadora ZSRR w Stanach Zjednoczonych z pytaniem, kiedy może spodziewać się odpowiedzi od Jurija Andropowa – sekretarz generalny w końcu odpisał i zaprosił Samanthę do ZSRR, aby na własne oczy zobaczyła pokojowe nastawienie jego kraju.

Realia Związku Radzieckiego

Początkowo rodzina Smith nie zetknęła się z prawdziwymi realiami życia w Związku Radzieckim, ponieważ mieszkała w luksusowym hotelu, poznała Walentinę Tierieszkową – pierwszą kosmonautkę oraz zwiedzała najbardziej reprezentacyjne miejsca. Dopiero po opuszczeniu Moskwy i przeniesieniu się na Krym, Samantha miała do czynienia z radzieckimi dziećmi. Cały czas jednak była pilnowana przez służby bezpieczeństwa, co było dla niej niezrozumiałe.


Anioł Pokoju

Amerykańska dziesięciolatka zdobyła niebywałą sławę w Związku Radzieckim. Została okrzyknięta Aniołem Pokoju. Niektórzy zarzucali państwu Smith, że zgodzili się, aby ZSRR wykorzystało ich córkę do celów propagandowych. Jane Smith była jednak przekonana, że wszyscy na tym wyłącznie skorzystają.

Mała działaczka na rzecz pokoju po powrocie do Stanów Zjednoczonych udzielała wielu wywiadów i na występowała w szkołąch. Okazało się, że Samantha jest niezwykle naturalna przed kamerą, dlatego postanowiła rozpocząć karierę aktorską. 25 sierpnia 1985 roku, gdy wracała wraz z ojcem z planu serialu Lime Street, zginęła w katastrofie lotniczej. Media radzieckie zaczęły podejrzewać zamach, jednak Jane Smith obstawała, że nie ma podstaw, by uznać wypadek za czyjeś zamierzone działanie.

Pytania wciąż są aktualne

We współczesnej Rosji przekonanie o zamordowaniu dziewczynki, która rzekomo była zwolenniczką ustroju radzieckiego, wciąż trwa. Po trzydziestu latach od jej wizyty w Moskwie historia polityki antyzachodniej zaczęła się powtarzać.

Krym, na którym Samantha zaprzyjaźniła się z radzieckimi dziećmi, stał się początkiem tragiczne konfliktu europejskiego. Jak Władimir Putin odpowiedziałby na pytanie: „Jest pan za wojną czy nie?”

 

Natalia Śliwińska