Eiropas Jaunatnes portāls
Informācija un iespējas jauniešiem visā Eiropā.

Studia w Ugandzie? Czemu nie!

Autorka tekstu (w środku) z przyjaciółmi w Ugandzie
Chcesz poznać bardzo ambitnych studentów, którym dyplom otwiera drogę do kariery, a nie do urzędu pracy? Może studia, wymiana lub praktyka w Ugandzie?

W tym afrykańskim państwie działa ok. 30 uniwersytetów. Zagraniczni studenci pojawiają się w nich coraz liczniej. Większość z nich przyjeżdża z Kenii, Rwandy i Tanzanii, ale liczba przybyszów spoza Afryki również stale rośnie. Młodzi ludzie z Zachodu wybierają przede wszystkim Uniwersytet Makerere w stolicy kraju Kampali. To najstarsza i największa uczelnia Ugandy, znajdująca się w pierwszej 15-stce najlepszych uniwersytetów w Afryce. Do absolwentów tej uczelni należy były prezydent Ugandy i wielu członków rządu.

 

Do Kampali studenci przyjeżdżają z Japonii, USA, Wielkiej Brytanii, a nawet z Norwegii, która podpisała specjalny program wymiany studenckiej z ugandyjskim uniwersytetem. Młodzi ludzie z innych kontynentów zwykle nie spędzają w Afryce całego okresu studiów, a jedynie jego część, co jest tańsze i bezpieczniejsze z formalnego punktu widzenia. W Ugandzie europejskie wykształcenie jest w pełni uznawane, natomiast nie zawsze działa to w drugą stronę. Zdarza się, że osoby chcące aplikować po licencjacie w Kampali na uczelnię w Europie muszą najpierw uzupełnić różnice programowe.

 

Co przyciąga Europejczyków, Azjatów i Amerykanów do Ugandy, nie bez powodu nazwanej przez Winstona Churchilla Perłą Afryki? Przede wszystkim ciekawość i chęć poznania zupełnie innej kultury oraz mentalności. Młodych ludzi nie odstraszają wyzwania, którym muszą stawić czoła, a które dla tubylców są codziennością: przerwy w dostawach prądu, problemy z bieżącą wodą czy strajki wykładowców i studentów.

 

Uganda kusi nie tylko dziewiczą przyrodą i bogatą kulturą, ale także szansą na interesującą karierę. Działające w Kampali europejskie fimy i agencje ONZ chętnie zatrudniają absolwentów pochodzących z Europy lub Ameryki Północnej. Takie posady wiążą się z europejskimi zarobkami, domem w bogatej dzielnicy, europejskim czasem i prawem pracy oraz możliwościami podróży. Nic nie jest jednak dane na tacy: by dostać wymarzoną posadę i pensję, trzeba przebrnąć przez procesy rekrutacji i wykazać się jak największym doświadczeniem. Podobnie jak w innych częściach świata – liczą się też znajomości. Dużym ułatwieniem w komunikacji jest fakt, że językiem urzędowym w Ugandzie jest angielski.

 

Kto chce zwiększyć swoje szanse, musi pamiętać o przysłowiu „jak cię widzą, tak cię piszą”. Pierwsze wrażenie jest w Ugandzie niezwykle ważne. Wszyscy pracownicy biurowi, a nawet studenci zatrudnieni w organizacjach młodzieżowych muszą przebywać w pracy w stroju formalnym. I nie chodzi tu o casual smart, tylko o idealnie wyprasowaną koszulę ze spodniami w kant. Nawet najlepsze ubranie nie chroni jednak przed kontrolami przed wejściem do jakiegokolwiek publicznego miejsca: supermarketu, teatru, budynku rządowego, a tym bardziej uniwersytetu. Zostaniesz bardzo dokładnie przeszukany - jak na lotnisku. Po pewnym czasie przyzwyczaisz się do tego, a nawet docenisz skrupulatność, z jaką dba się w tym kraju o bezpieczeństwo obywateli.

 

Co może cię zaskoczyć na ugandyjskich uniwersytetach? Na przykład to, że nie wszystkie szkoły wyższe dzielą rok akademicki na dwa semestry. Chrześcijański Uniwersytet w Mukono pracuje nieprzerwanie przez cały rok, a ty możesz rozpocząć naukę w styczniu, maju lub wrześniu. Przez dwa semestry możesz się uczyć, a trzeci poświęcić na odpoczynek. W większości uniwersytetów pierwszy semestr rozpoczyna się jednak w drugiej połowie sierpnia i trwa do Świąt Bożego Narodzenia. Po nich następuje przerwa do 31 stycznia, kiedy to zaczyna się drugi semestr. Trwa on do końca maja, a w czerwcu startują studenckie wakacje.

 

Czesne w Ugandzie wynosi - w zależności od kierunku - od 400 do 1000 euro (średnio 600), do niego doliczyć trzeba opłaty administracyjne (100-200 euro). Studenci zagraniczni płacą więcej niż ich ugandyjscy koledzy, w niektórych przypadkach różnica sięga nawet stu procent. Ugandyjczycy lub Ugandyjki pragnące podjąć studia bardzo często proszą o wsparcie finansowe całe swoje rodziny – nie tylko rodzeństwo i rodziców, ale także ciocie, wujków i innych krewnych. Po skończonych nie muszą jednak spłacać długu – robią to dobrowolnie, gdy staną już na nogi, a rodzina znajdzie się w potrzebie.

 

Uganda to kraj, w którym wykształcenie się liczy. Największym marzeniem każdego rodzica nie jest piękny dom czy samochód, a posłanie synów i córek na studia. To poziom wykształcenia dzieci świadczy w Ugandzie o „bogactwie”. Nic dziwnego, że już zakończenie pierwszego etapu studiów – i uzyskanie dyplomu licencjata - jest okazją do wielkiego świętowania. Rodzina wyprawia świeżo upieczonemu absolwentowi małe „wesele”, na którym wszyscy go chwalą i podziwiają, a nawet zaproszeni profesorowie publicznie wypowiadają się na jego temat w samych superlatywach.

 

Co trapi ugandyjskiego studenta? Problemy społecznie i negatywny wizerunek kraju poza jego granicami. Młodzi ludzie pytają przybyszów z zagranicy: „czy międzynarodowa prasa może – opisując Ugandę – wspomnieć o czymś innym niż choroby, wojna i bieda? Gdzie są dobre rzeczy?"

 

Jest ich wiele, o czym możesz przekonać się sam próbując swoich sił w tym pięknym i bogatym kulturowo kraju.

 

Małgorzata Panasiuk

publicēts: P., 25/08/2014 - 12:03


Tweet Button: 

New!


Info for young people in the western balkans

Vajadzīga palīdzība vai padoms?

Vaicājiet mums!

Noderīgas saites