Portale Europeo per i Giovani
Informazioni e opportunità per i giovani in Europa.

Najważniejsze to znaleźć drogę i nie wymiękać

fot. Nubrig (CC BY-SA 2.0)
Aktualnie w Polsce nadaje 11 stacji muzycznych. Praca w nich wymaga dużej swobody i dystansu do siebie, gwarantuje za to luźną atmosferę. O szczegółach z Martą Laux, prezenterką i reżyserką programów telewizyjnych rozmawia Konrad Tkaczyk.

Konrad Tkaczyk: Wiele firm przy rekrutacji wymaga doświadczenia w branży, dotyczy to również telewizji?

Marta Laux: W telewizji łatwiej dostać pracę bez doświadczenia. Często stacje poszukują nowych twarzy, więc warto chodzić na castingi, ale również wysyłać zgłoszenia nawet, gdy wymagają doświadczenia, a my go nie posiadamy.  Często prowadzę castingi i szukam uczestników różnych programów, więc z doświadczenia wiem, że ludzie bez doświadczenia potrafią zaskoczyć. Jest również stosunkowo nowa opcja czyli zaistnieć w internecie. To zwiększa szansę, że "telewizja" się do nas odezwie i postanowi zatrudnić. Żeby zaistnieć w telewizji bez doświadczenia, trzeba mieć silną/barwną osobowość, gadane i luz przed kamerą. Uroda również pomaga, ale trzeba pamiętać, że kamera dodaje kilogramów, więc zadbane ciało zawsze w cenie.

 

Istnieje coś takiego jak kodeks pracy prowadzącego? Zbiór reguł, których należy przestrzegać?

Każda stacja rządzi się swoimi prawami. Myślę, że w stacjach muzycznych jest największy luz. Mam na myśli strój, ale również sposób mówienia i prowadzenia programów. Według mnie dobrze jest pracować nad dykcją, oddechem (szczególnie gdy program jest na żywo) i interesować się "światem". To pozwala prowadzącemu na lekkość wypowiedzi i szybkie reakcje czy riposty. Żucie gumy i przekleństwa odpadają.

 

Wiele osób uważa, że programy z zagadkami, w których widzowie wygrywają nagrody, nie zaliczają się do produkcji wymagających szczególnej wiedzy czy umiejętności. Mimo to – można je uznać za dobrą szkołę przed np. pracą w telewizji muzycznej?

Moje doświadczenie wskazuje, że wręcz przeciwnie, to są najbardziej wymagające programy. Program jest na żywo, najczęściej prowadzący występuje solo, co oznacza, że przez 2 godziny mówi do siebie. Nie ma promptera, który jest często stosowany w innych typach programów, nie ma również przerw reklamowych, felietonów czy teledysków. Ważna jest również dynamika prowadzenia, tak, by widz chciał zatrzymać się na danym kanale i jeszcze zadzwonić. Moja producentka była bardzo świadoma wymagań takiego programu, więc stacja mocno inwestowała w prowadzących: logopeda, zajęcia aktorskie i niekończące się próby, które gwarantują swobodę przed kamerą. Jeżeli ktoś ma wątpliwości to zawsze proponuję włączyć kamerę i przez 2 godziny próbować poprowadzić program, efekty mogą być zaskakujące! Najlepsza szkoła telewizyjna.

 

Dlaczego zdecydowałaś się na pracę w telewizji?

Od najmłodszych lat marzyłam, żeby zostać prezenterką telewizyjną i reżyserem. Może zabrzmi to banalnie, ale zaparłam się i nie wyobrażam sobie innej pracy. Uważam jednak, że dobrze mieć drugi zawód, który pozwoli zachować ciągłość finansową. Praca w mediach to często freelance, czyli zarabiamy przy konkretnym projekcie, a gdy ten się kończy - nie ma przychodów.

 

Jak wspominasz swój pierwszy program?

Mega stres. Pamiętam, że przez pierwsze 30 sekund nie mogłam oddychać. Na szczęcie producentka zobaczyła co się dzieje i szepnęła do ucha, że wszystko jest super i dam rade. Magiczne słowa, które totalnie mnie odblokowały.

 

Prowadzenie programu w duecie jest łatwiejsze czy trudniejsze?

Jest wspaniałą zabawą, gdy znamy współprowadzącego i się lubimy. W takim przypadku praca staje się przyjemnością i zawsze możemy na siebie liczyć. Myślę, że na tym oparty jest sukces np. Doroty Wellman i Marcina Prokopa.

 

Jaką rolę gra głos w telewizji? Jest podobnie ważny jak w radiu, czy jednak obraz bierze górę?

W TV jest łatwiej, bo prezenter ma szansę nadrobić wyglądem. Radio to wyłącznie głos, więc musi być wyimpostowany, czyli tak ustawiony, żeby krtań, rezonatory i układ oddechowy ze sobą współpracowały.

 

Jakiego zdarzenia ze swojej pracy nigdy nie zapomnisz?

Wywiad z Vin Diesel. Witając się z aktorem, z wrażenia zapomniałam jak się nazywam, na szczęście dalsza rozmowa poszła gładko.

 

Znasz jakąś receptę na sukces w prowadzeniu programu? A jak w ogóle taki sukces należy rozumieć – liczba oglądających, zapraszani goście…?

Niestety nie znam. Dla każdego słowo sukces oznacza co innego. Dla mnie to liczba osób, które oglądają mój program albo kanał na YouTube. Cieszę się gdy piszą i komentują moje zdjęcia, wpisy, etc. Myślę, że sukcesem jest robić to co nas kręci i jeszcze zarabiać na tym pieniądze. Najważniejsze to znaleźć swoją drogą i nie wymiękać.

Rozmawiał: Konrad Traczyk

Pubblicato: gio, 16/06/2016 - 14:10


Tweet Button: 


Info for young people in the western balkans

Hai bisogno di aiuto o consulenza da parte di un esperto?

Chiedilo a noi!