Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Najlepsze startupy w Polsce Część VI: Masz firmę?

Dzisiaj coraz więcej ludzi decyduje się na założenie własnej firmy. Niestety, jest to duże zobowiązanie, wymagające dużych nakładów pracy, a także kreatywności i odrobiny biznesowej intuicji.

Bugilo.pl

Od czego się zaczęło?

Założycielami Bugilo.pl są trzej absolwenci Wydziału Informatyki Uniwersytetu Poznańskiego, prywatnie dobrzy przyjaciele, natomiast oficjalnie właściciele kilku dobrze prosperujących firm. Za swoje działania w 2014 r. zostali oni nominowani do nagród plebiscytu „Polacy z werwą”. Mowa o Wojciechu Radomskim, Pawle Elbanowskim i Marcinie Szajku. Ci trzej uzdolnieni informatycy uznali, iż czas najwyższy, aby nadszedł kres dezorganizacji i trudnościom w zarządzaniu małymi i mikrofirmami.

 

Jak to działa?

Bugilo.pl jest wszechstronnym asystentem właściciela prywatnego biznesu. Za sprawą rozlicznych narzędzi, jest on w stanie zastąpić stosy karteczek samoprzylepnych i kolejne wypisane długopisy. Przy swojej stosunkowo niskiej cenie (65 zł miesięcznie dla firm z zatrudnieniem niższym niż 10 osób oraz 99 zł miesięcznie dla wszystkich pozostałych) oferuje on wszystko, czego można zapragnąć.

 

Bugilo pozwoli ci zarządzać projektami, które aktualnie realizuje twoje przedsiębiorstwo, określając ich tematykę i termin wykonania, a także rozmieszczając je w trzech kategoriach: do zrobienia, zaplanowane na najbliższy czas, w trakcie realizacji). Jednocześnie program sprawdzi też rentowność twoich przedsięwzięć, informując na bieżąco o kolejnych wydatkach. Jeżeli zysk danego zadania zostanie zagrożony, Bugilo natychmiast ciebie o tym poinformuje.

 

Portal ułatwi także nadzorowanie czasu pracy zatrudnianych przez ciebie osób. Dzięki szczegółowym statystykom dowiesz się, ile godzin dany pracownik poświęcał na określony projekt, uzyskasz także informację, ile godzin przepracował w ostatnim miesiącu (dzięki temu łatwiej jest później wyliczyć należne wynagrodzenie). Bugilo daje ci także możliwość połączenia się z wieloma pracownikami z różnych działów w jednym momencie, aby móc wspólnie wycenić oraz ustalić szczegóły konkretnej oferty realizacji danego zamówienia. To znacznie skraca ścieżkę komunikacyjną w przedsiębiorstwie.

 

Witryna nie zapomina wreszcie o wygodzie samych klientów, generując automatycznie faktury do każdego zrealizowanego zadania. Dzięki temu zleceniodawca nie musi już prosić o oddzielnie przygotowany rachunek.

Bugilo było współfinansowane ze środków Unii Europejskiej, w ramach programu Innowacyjna Gospodarka. Dofinansowanie to znacząco wpłynęło na dzisiejszą, wysoką jakość świadczonych usług.


NaKiedy.com

Od czego się zaczęło?

Pod koniec września 2014 r. Grzegorz Majewski, od 10 lat zajmujący się programowaniem, kierowaniem zespołami programistów, zarządzaniem projektami i marketingiem, postawił przed sobą ambitne zadanie: w miesiąc przygotować kompletny i gotowy do wdrożenia startup. Pomysł narodził się w jego głowie już prawie rok wcześniej, jednak zrealizowanie go w tak krótkim czasie było wielkim wyzwaniem. Na szczęście, udało się, a internauci już na początku listopada mogli cieszyć się usługami portalu NaKiedy.com.

 

Jak to działa?

NaKiedy.com to system rezerwacji online, przeznaczony przede wszystkim dla małych i średnich firm. Sam autor podkreśla, iż na myśli miał głównie fryzjerów, kosmetyczki, lekarzy, stomatologów, trenerów personalnych oraz ludzi wykonujących tzw. wolne zawody, jednak ma nadzieję, że jego pomysł przyda się także przedstawicielom innych zawodów.

 

Witryna ta ma ułatwić życie przede wszystkim klientom salonów usługowych. Dotychczas musieli oni albo poświęcać czas na rozmowy telefoniczne, podczas których umawiali się na konkretny termin, albo też pojawić się w danym zakładzie osobiście. Żadna z tych form nie należała do najwygodniejszych. NaKiedy.com, czerpiąc z wzorców zachodnich, gdzie takie systemy funkcjonują już od dawna, uprościł proces umawiania wizyt do minimum. Teraz wystarczy tylko wybrać interesującą nas usługę oraz odpowiadającą nam godzinę i datę. To wszystko! Żadnych dodatkowych formalności.

 

O startupie oraz jego twórcy dobrze świadczy też fakt, iż portal jest wciąż rozwijany. Od kwietnia do sierpnia 2015 r. wprowadzono m. in. system sortowania usług, pozwalający podzielić je na kategorie, aby ułatwić klientowi nawigację, zmieniono wygląd strony rezerwacji, którą umieścić można pod adresem internetowym zakładu, dodano możliwość logowania do portalu przez Facebook, dzięki czemu nie trzeba już zakładać oddzielnego konta, a także stworzono możliwość rezerwacji usług z profilu danej firmy w witrynie Facebook. Wszystko to prowadzi do postępującego ułatwienia dostępu klientom do portalu, a co za tym idzie, zwiększeniu ich liczby.

 

Rezerwacja online to niejedyna funkcja NaKiedy.com. Strona przedstawi tobie także szczegółowy kalendarz umówionych wizyt, poda dane o każdym kliencie, pozwoli oznaczyć w kalendarzu urlopy i dni nieobecności pracowników, wygeneruje statystyki i raporty, dotyczące działania twojego przedsiębiorstwa, a także automatycznie przypomni klientowi o nadchodzącej wizycie, poprzez SMS lub e-mail.

NaKiedy.com wprowadziło opłaty za korzystanie ze swoich usług , jednak dla większości firm nie będą one stanowiły żadnego problemu. Ponadto, jeżeli pracujesz sam, możesz użytkować program zupełnie bezpłatnie. Za pakiet dla 2 – 10 pracowników zapłacisz 50 zł miesięcznie, natomiast dla nieograniczonej ich liczby 100 zł miesięcznie.

 

Princity.pl

Od czego się zaczęło?

Princity.pl wyrósł z potrzeby zażegnania dość palącego w większość firm problemu – mało wydajnego zarządzania drukarkami. Stanowią one jedno z podstawowych narzędzi pracy, od których zależy nieraz działanie całej firmy. Stąd, ich awarie czy nagłe braki materiałów eksploatacyjnych, są bardzo uciążliwe. Założycielem portalu jest firma Ensteam, której właścicielami są Krzysztof Serwatka oraz Bartłomiej Dąbroś, od 8 lat zajmujący się optymalizacją działania przedsiębiorstw.

 

Jak to działa?

Princity jest narzędziem kompleksowym. Nadzoruje on wszystkie urządzenia drukujące, którymi zarządza firma. Na bieżąco wyświetla wszystkie aktualne parametry, a także szczegóły drukowanych dokumentów. Informuje również o stopniu zużycia tonerów oraz ilości pozostałego papieru. Potrafi też wskazać najbardziej kosztowne w eksploatacji urządzenie.

 

Kiedy wystąpią pierwsze braki materiałów, Princity automatycznie poinformuje o tym administratora, a także zaoferuje najkorzystniejszą ofertę, obejmującą wyroby najwyższej jakości. Jeżeli tylko zarządca zatwierdzi zamówienie, program natychmiast przesyła je do dystrybutora danych produktów. Następnie śledzi zamówienie, aż do momentu, gdy to dotrze do siedziby firmy. Za pomocą kodu seryjnego wskazuje on urządzenie, w którym należy dokonać wymiany, generuje też specjalne nalepki na tonery, które mają zapobiegać ich zamienieniu.

W razie powstania awarii program natychmiast powiadamia o niej administratora, a w dalszej kolejności zbiera wszystkie dostępne dane na jej temat. Podaje także kod serwisowy urządzenia, aby ułatwić jego naprawę. Po zażegnaniu problemu generuje też statystyki uszkodzeń.

 

Aplikacja pomaga także w racjonalizacji zarządzania drukarkami. Prowadzi szczegółowe rozliczenia za zakupy kolejnych materiałów, planuje także zakupy, wybiegając w przyszłość, aby nie dopuścić do przestojów, wywołanych brakiem materiałów. Program ma też zdolność wykrywania nieaktywnego sprzętu oraz określania, z jakiego powodu nie podejmuje on pracy.

 

Właściciele portalu zaoferowali swój produkt w trzech odmianach. Pierwsza z nich, PrincityONE, przewidziana jest dla małych odbiorców, dysponujących nie więcej niż 5 urządzeniami. Nie wymaga ona żadnych opłat. Niestety, nie przewiduje ona także kontroli serwisowej drukarek. Drugi rodzaj, Princity, przeznaczony jest dla średnich firm, obejmuje wszystkie podstawowe możliwości aplikacji, wymaga jednak symbolicznej opłaty, określanej przez właścicieli Princity dla każdego zamówienia oddzielnie. Trzeci pakiet, PrincityPLUS, dedykowany jest największym odbiorcom, zawiera wszystkie dostępne udogodnienia, a dodatkowo pozwala na instalowanie programu na serwerach firmowych, wbudowywanie weń własnego logotypu, a także personalizowanie wyglądu i dostępu do poszczególnych narzędzi. Cena takiego rozwiązania nie jest ujawniana, Princity podaje ją oddzielnie, dla każdego kontrahenta.

 

Krzysztof Andrulonis