Európai Ifjúsági Portál
Információk és lehetőségek az Európában élő fiatalok számára.

Psychopaci na stanowiskach

Fot. Bastian (CC BY-SA 2.0)
Kevin Dutton, psycholog społeczny z Oksfordu, w rozmowie z portalem WP.pl mówi, że najwięcej psychopatów znajdziemy pośród kadry zarządzającej. Badania wykazują, że na świecie z ta przypadłością zmaga się 70 – 210 mln ludzi.

Dlaczegopsychopaci często przez długi czas zajmują najwyższe stanowiska w potężnych firmach i nikt nie myśli o ich usunięciu? Odpowiedź daje Wojciech Haman w książce „Psychologia szefa”: „Korporacyjny świat sam w sobie jest psychopatyczny. Korporacja, jako twór posiadający osobowość prawną, jest psychopatą. I dlatego potrzebuje innych psychopatów, zwłaszcza gdy osiąga gorsze wyniki. Osobowości psychopatyczne świetnie odnajdują się np. w czasie kryzysu finansowego. Wykazują się wówczas bezwzględnością, skutecznością i łatwością w podejmowaniu trudnych personalnie decyzji”.


Jak rozpoznać psychopatę?

Wskutek wieloletniej pracy psychologów ukształtował się wzorzec cech psychopatycznych. Psychopata jest zazwyczaj arogantem, który z łatwością okłamuje i wykorzystuje osoby ze swojego otoczenia, jeżeli tylko może z tego czerpać konkretne korzyści – zyski finansowe albo awans zawodowy. Człowiek taki jest praktycznie pozbawiony emocji – nie potrafi ich rozumieć u innych ludzi, samodzielnie przeżywać, ani tym bardziej pokazywać je swoimi gestami i słowami. Jego zachowania są bardzo impulsywne, często działa pod wpływem chwili, nie analizując, co będzie później. Jest lekkomyślny i nie cierpi dalekosiężnego planowania. Osoba o skłonnościach psychopatycznych potrafi wywrzeć na innych bardzo dobre wrażenie za sprawą swojego pozornego uroku osobistego. Badacze zaznaczają bardzo ważny szczegół – cechy te praktycznie nigdy nie występują w pełnym komplecie – zwykle obserwuje się tylko ich część lub też część jest bardziej zaznaczona.
 

Specjaliści mówią w przypadku psychopatów o „twarzy-masce”. „Załóżmy, że widzimy wypadek: rozpędzony pociąg uderza w samochód, stojący na torach; ciała pasażerów zostają kompletnie zmasakrowane. Na twarzy przeciętnego obserwatora zobaczymy zaskoczenie, przerażenie, ból. Natomiast twarz psychopaty rozświetli się w ulotnym uśmiechu, lub nawet ekspresji silnego podniecenia. To charakterystyczna dla osób z zaburzeniami psychopatycznymi „twarz-maska” – bez wyrazu, bez cienia adekwatnej emocji. Brak smutku, strachu, poczucia winy” – opisuje Mateusz Górki na blogu Drugie Dno Komunikacji.


Diagnozowanie psychopatii

Badania nad psychopatią prowadzone są od dziesięcioleci, jednak dopiero ostatnie 20 lat przynosi rozwój poglądów. Ewoluują też metody badawcze. Najprostsza jest metoda obrazkowa. Jak opisuje w pracy „Umysł psychopaty” Aina Gullhaugen, badaczka z Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii: „Na początku osobie badanej pokazuje się pogodne lub neutralne obrazki, przy których można się rozluźnić. Reakcją fizyczną jest spokojny puls, nie ma potu na skórze itd. Na następnym obrazku pojawia się broń skierowana w stronę patrzącego. Większość ludzi zareaguje na to, prawda? Jeśli psychopata nie reaguje w spodziewany sposób, konkluzją jest to, że ma biologiczny defekt.”
 

Bardziej zaawansowanym sposobem jest badanie aktywności poszczególnych fragmentów kory mózgowej w rezonansie magnetycznym. Zazwyczaj badanym prezentuje się sceny cierpienia. U ludzi zdrowych mocno ukrwione w takich chwilach jest ciało migdałowate, odpowiedzialne za odczuwanie emocji. U psychopatów największą aktywność wykazuje płat czołowy, dzięki któremu człowiek może logicznie myśleć. Test ten pokazuje, że w momentach, w których właściwe wydaje się przerażenie, współczucie, empatia, psychopata odczuwa tylko chłodne zainteresowanie. Pionierem tego sposobu był amerykański neurobiolog, Robert Hare.


Sukces psychopaty w korporacji

O tym, dlaczego psychopaci tak często odnoszą sukcesy w korporacjach, mówi prof. Clive Boddy ze Szkoły Biznesu Uniwersytetu Middlesex w Londynie w wywiadzie dla Gazety Wyborczej: „Korporacje są zazwyczaj nastawione wyłącznie na krótkoterminowy zysk finansowy. Psychopacie zależy zaś na trzech rzeczach - pieniądzach, prestiżu i władzy. Duża firma to dla niego środowisko naturalne. No i łatwiej ukryć w niej swój brak wkładu w dobro wspólne, uprawiając politykę. Zatruwają firmy, niszcząc w nich atmosferę współpracy, manipulują ludźmi. Wyławiają tych pracowników, którzy mogą im się przydać, i tworzą z nich swoje kliki. Jeśli czują się przez kogoś zagrożeni, to manipulacjami doprowadzają do jego zwolnienia. Wszyscy inni zaczynają kombinować, jak by tu ratować swoje miejsce pracy albo znaleźć sobie nową, tym bardziej że psychopaci roztaczają wokół siebie aurę przemocy. Wiele osób odchodzi na własną prośbę, bo nie może wytrzymać atmosfery w pracy.”


Jak poradzić sobie w pracy z psychopatą?

Wielu pracowników zadaje sobie pytanie, jak poradzić sobie z szefem-psychopatą i nie stracić posady. Odpowiedź daje Jon Ronson, autor książki „Czy jesteś psychopatą?” w rozmowie z Newsweekiem: „Najlepiej udawać, że się tego nie widzi, dbać o jego dobre samopoczucie. Mówić mu, że ma najlepsze pomysły i bez niego firma by upadła. Wiem, że to okropna rada, ale nie mam innej. Kilka lat temu pracowałem z paskudnym redaktorem o psychopatycznych cechach, który wywierał na mnie ogromną presję. Szybciej, lepiej, inaczej – ciągle czegoś chciał i bezlitośnie to egzekwował. Zauważyłem później, że dla niego zacząłem łamać zasady dziennikarstwa. Dla niego np. po zrobieniu wywiadu, w którym rozmówca, raczej nie na serio, powiedział, że chce zabić żonę, zostawiłem tę informację, choć wiedziałem, że nie jest prawdziwa – ale zadowoli szefa.”
 

Często psychopata narusza podstawowe prawa swoich pracowników, poprzez ich poniżanie, przemoc fizyczną i słowną czy mobbing. W takich sytuacjach można złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. Szczegóły o tym, jak to zrobić, znajdziesz tutaj. Warto też zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich, jeśli zawodzą pozostałe możliwości. Jak mówi jednak wspomniany wcześniej Jon Ronson: „Psychopaci korporacyjni, polityczni czy religijni niszczą gospodarkę i społeczeństwo. Zostawiają po sobie spaloną ziemię: zrujnowane miasteczka, zniszczone bezrobociem rodziny. Najlepiej uciekać przed nimi, gdzie pieprz rośnie”.

Krzysztof Andrulonis

Közzétéve: h., 11/07/2016 - 12:38


Tweet Button: 


Info for young people in the western balkans

Szakértői segítségre vagy tanácsra van szükséged?

Fordulj hozzánk!