Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Dostęp do europejskiego rynku pracy

Europejski rynek pracy posiada od 2011 r. status: dostępny dla Polaków. Bez ograniczeń. Co to dla nas oznacza?

W Unii Europejskiej oraz Norwegii, Islandii i Liechtensteinie skończyły się okresy przejściowe dla Polaków. 1 maja 2011 r. ograniczenia w dostępie do rynku pracy zniosły ostatnie kraje UE: Niemcy, Austriacy i Malta. Oznacza to, że swobodny przepływ osób, którym tak szczyci sie Unia Europejska, działa już na 100% mocy. Wyjątkiem pozostaje nie będąca członkiem UE Szwajcaria, która w 2012 r. limity przywróciła na rok, a potem na kolejny, czyli co najmniej do końca maja 2014 r.

 

Polak pracujący za granicą ma takie same przywileje, jak miejscowi. Nie ma mowy o niższej płacy minimalnej, niemożliwe jest też różnicowanie wysokości zasiłków czy wymiaru urlopu. Wszystkim legalnie zatrudnionym na terenie UE pracownikom przysługują: świadczenia w razie choroby i macierzyństwa; z tytułu inwalidztwa, wypadków przy pracy i chorób zawodowych, emerytalne.

Ile trzeba się napracować

Czas pracy jest w krajach europejskich zróżnicowany – stosunkowo krótko pracuje się we Francji (35 godzin tygodniowo), bardzo długo w Irlandii (nawet do 48 godzin). Średnia jest taka, jak w Polsce – 40 godzin. Praca po godzinach jest zwykle wynagradzana dużo lepiej (125 – 200 proc. stawki), a osoby zatrudnione w specjalnych warunkach mają zazwyczaj dodatkowe przywileje. W większości krajów płatny urlop wypoczynkowy wynosi 24 dni, trzeba sobie jednak na niego zasłużyć – najczęściej roczną pracą.

Bilans zysków i strat

Najwięcej w Europie zarabia się w Luksemburgu, Szwajcarii i Norwegii – dla Polaków są to stawki absolutnie kosmiczne. Kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie na teoretycznie „zwykłym” stanowisku (budowlaniec, kierowca) można też dostać w Szwecji, Wielkiej Brytanii czy Holandii. Najwyższe wynagrodzenia oferowane są oczywiście specjalistom – inżynierom budownictwa, finansistom i lekarzom. Najsłabiej płacą w nowych krajach UE oraz we Włoszech, Grecji i Portugalii. Tylko ekscentrycy wybiorą Rumunię – tam średnia płaca wynosi w przeliczeniu 2000 złotych.

 

Koszty utrzymania są zazwyczaj proporcjonalne do zarobków. W Norwegii czy Luksemburgu trudno jest przeżyć miesiąc bez kilku tysięcy złotych w kieszeni. Oszczędni próbują zbiorowo zasiedlać kawalerki na przedmieściach, dojeżdżać do pracy rowerem i żywić się w barach dla ubogich. W Polsce powstały już nawet firmy specjalizujące się w eksporcie żywności dla rodaków mieszkających w Skandynawii – nic dziwnego, artykuły spożywcze w Danii czy Norwegii jest dwukrotnie droższe niż w Polsce. Zwykły hamburger może kosztować – w przeliczeniu – nawet 40 zł.

Poszukiwany, poszukiwana

W wyniku trwającego od 2008 r. kryzysu w większości państw europejskich drastycznie wzrosło bezrobocie. Zmalała też – niestety – sympatia dla pracowników z nowych krajów Unii Europejskiej. Zagraniczne wyjazdy za pracą stały się więc dużo bardziej ryzykowne. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się szukanie pracy na odległość (portale internetowe!) i poprzez zaufane osoby.

Największe problemy na rynku pracy odczuwają Hiszpanie i Grecy, stosunkowo najmniejsze – Niemcy, Austriacy i Holendrzy. W takich warunkach najłatwiej o pracę mają specjaliści – lekarze, inżynierowie, naukowcy i finansiści. Dużo mniej ofert czeka na poszukiwanych jeszcze niedawno kierowców, budowlańców czy hydraulików. W sezonie turystycznym wciąż można liczyć na zatrudnienie w handlu, gastronomii i hotelarstwie, ale konkurencja staje się coraz ostrzejsza. Odchodzą w przeszłość czasy, gdy można było dostać pracę nie znając ani słowa z miejscowego języka. Dodatkowe informacje znajdziesz w innych artykułach w tym dziale.

Zatrudnij się sam

Jeżeli masz dużo pomysłów i chcesz je wprowadzać w życie, a przy tym potrafisz dobrze organizować swoją pracę: droga do własnej firmy może być bliższa, niż myślisz. Zajrzyj na stronę Entrepreneur Envoy – tam znajdziesz informacje, które pomogą Ci zadecydować, czy własny biznes to coś dla Ciebie. Jeżeli natomiast prowadzisz już firmę, na stronie Enterprise Europe Network dowiesz się, co oferuje unijny rynek wewnętrzny i jak to wykorzystać. Więcej w artykule „Samozatrudnienie, czyli jak założyć własną firmę za granicą”. Zakładanie własnej działalności gospodarczej w krajach UE nie było objęte okresami przejściowymi i Polacy mogli próbować swoich sił za zagranicznych rynkach od początku wstąpienia naszego kraju do UE.