Portal Europeo de la Juventud

Información y oportunidades para los jóvenes en Europa.

8 godzin i nic więcej?
fot. Sean McGrath/ Flickr.com

Pracoholik przestanie być ideałem - przewiduje „The Economist"

Rewolucja w pracy! Bardziej cenieni będą pracownicy wychodzący po 8 godzinach, niż osoby zostające w firmie do nocy!

Przesiadywanie w pracy po godzinach być może przestanie być traktowane jak poświęcenie dla pracy i efekt zaangażowania pracownika. Może stać się objawem lenistwa i złego zorganizowania! Tak przewiduje „The Economist” cytowany przez portal newsweek.pl.

 

Przyczyny wypalenia zawodowego

Badania pokazały, że osoby, które pracują zbyt długo, nie mając czasu na życie rodzinne, hobby czy po prostu zwykły odpoczynek, po kilku latach stają się całkowicie wypalone, pozbawione chęci do pracy i nieefektywne.

Przekłada się do wprost na straty firmy – nawet jeśli pracownik przesiaduje godzinami w biurze, czasem nie jest w stanie zrealizować planu, powoduje to frustrację, która może powodować problemy rodzinne, to z kolei jeszcze pogorszy wydajność pracy… Prosta droga to fatalnego samopoczucia firmy i pracownika.

 

Wojna z pracoholikami?

Jak podaje Newsweek.pl, niektóre firmy wytoczyły jawną wojnę pracoholikom. W Google w Dublinie pracownicy muszą oddać po pracy służbowe urządzenia mobilne by nie mogli w domu sprawdzać poczty. Przekaz jest jasny – po wyjściu z pracy należy zająć się innymi sprawami, nie służbową korespondencją.

Innym przykładem jest niemiecka firma Daimler, gdzie w trakcie urlopu pracowników kasowane są przychodzące do nich wiadomości. Pamiętasz stres powrotu z wakacji i „odkopywania się” z kilkudziesięciu skrzynek mailowych? Jeśli tak, najprawdopodobniej uznasz ten pomysł za genialny.

 

8 godzin i do domu!

W walce z produktywnością czasu spędzonego w pracy nie chodzi jednak głównie o konfiskatę telefonów czy usuwanie poczty. To ciekawe działania, ale niewystarczające.

Najważniejsza jest bowiem zmiana podejścia wewnątrz firmy – osoby, które wypełniają swoje obowiązki, ale mają również życie prywatne, potrafią się zrelaksować i porozmawiać o czymś więcej, niż tylko o realizowanym aktualnie projekcie, zaczną być premiowane.

 

W rezultacie, według prognoz „The Economist”, firmy nie będą musiały w przyszłości zmagać się z rozbuchaną biurokracją i zatrudniać dodatkowych, nieefektywnych pracowników.

 

Monika Toppich, źródło: The Economist, Newsweek.pl