Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Mobilność jest niesamowita! Goncalo Feio, pokolenie Erasmusa

fot. Krzysztof Kuczyk
„Erasmus to niesamowite doświadczenie, które rozwija, mobilizuje do pracy, uczy otwartości na inną kulturę, kraje, języki. Pomaga w zdobywaniu wiedzy i umiejętności”

Goncalo Feio, trener piłki nożnej. Absolwent Uniwersytetu w Lizbonie w rodzimej Portugalii. Staże trenerskie odbywał w europejskich klubach, m.in. w AS Romie i londyńskim Arsenalu. Podczas Erasmusa w Warszawie rozpoczął staż trenerski w Legii Warszawa. Trenerem w Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa.

 

Zaczynałeś od grania w piłkę w Belenenses, jako nastolatek podpatrywałeś pracę trenera w Benfice Lizbona, a potem udało ci się wygrać konkurs na staż w tym klubie...

 

Później szedłem podobną drogą. Zawsze bardzo ważne było dla mnie łączenie nauki i pracy. Moją ogromną przewagą nad większością kolegów z uczelni było to, że podczas studiów miałem okazję do praktyki. Po zajęciach szedłem do klubu i zamieniałem wiedzę teoretyczną na praktyczną. To powodowało, że zawodowo rozwijałem się szybciej niż ci, którzy skupiali się tylko na studiach, pomimo tego, że wielu z nich miało lepsze wyniki w nauce niż ja.

 

W przypadku piłki nożnej droga z Portugalii do Polski w oczach Polaka może się wydawać drogą w odwrotnym kierunku.

 

Zawsze chciałem nabrać jak najwięcej doświadczeń związanych z piłką nożną. I to mi się udało: spędziłem parę miesięcy w europejskich klubach: Arsenalu, AS Roma. Poznałem systemy szkolenia w piłce portugalskiej, hiszpańskiej, francuskiej i stwierdziłem, że dobrze by było poznać piłkę w Europie Centralnej – w Polsce, Czechach, Niemczech, na Ukrainie. Na uczelni w Portugalii poznałem kilku Polaków i... Polkę, z którą się potem związałem. To też wpłynęło na moją decyzję. Postanowiłem spędzić w Polsce pół roku lub rok na erasmusowym stypendium. Uznałem, że to pomoże mi się bardziej rozwinąć.

 

Jakie były efekty twojego pobytu na Erasmusie w Polsce?

 

Przede wszystkim otworzył mi drzwi do Legii. Podczas pierwszej rozmowy nie mówiłem jeszcze po polsku, był ze mną tłumacz. Jedno z pierwszych pytań dyrektora Akademii Piłkarskiej Legii, Jacka Mazurka, dotyczyło moich studiów i fakt, że byłem na warszawskim AWF-ie i kończyłem licencjat został odebrany bardzo pozytywnie. Gdybym nie przyjechał do Polski na Erasmusa nie miałbym szansy, aby się zaprezentować, odbyć stażu trenerskiego i nie pracowałbym teraz w stołecznym klubie.

 

Czy twoim zdaniem mobilność erasmusowa pomaga w zdobyciu kompetencji zawodowych, społecznych, językowych?

 

Tak, bez dwóch zdań. Mnie bardzo pomogła. Poprzez kontakt z kolegami z uczelni poznałem język i kulturę, zintegrowałem się. Na studiach wiele się nauczyłem. Mobilność jest niesamowita; za granicą jest się bardziej otwartym, dzięki czemu można uzupełnić i nabrać więcej umiejętności. Uważam, że bardzo ważne jest, aby starać się jak najwięcej przeżywać i poznawać: krajów, kultur, języków. Byłoby super, gdyby każda młoda osoba, w każdym kraju miała możliwość wyjechania na studia do innego kraju przynajmniej na sześć miesięcy. Najczęściej jest to pierwszy raz, kiedy trzeba porozumiewać się w obcym języku. To nie to samo, co nauka w szkole, jest bardziej rozwijające i językowo, i kulturowo.

 

Na co najbardziej zwróciłbyś uwagę młodym osobom planującym wyjazd na Erasmusa?

 

Co prawda w moim przypadku było inaczej, bo ja już miałem dużo doświadczeń związanych z wyjazdami za granicę, ale dla wielu studentów – szczególnie tych, którzy mieszkają razem z rodzicami – jest to pierwszy raz, kiedy muszą sami sobie poradzić. Może to być na początku stresujące, ale jednocześnie uczy samodzielności. Każdy powinien tego choć raz spróbować. To niesamowite doświadczenie, które jest korzystne i dla młodych Europejczyków, i dla Europy.

 

Rozmawiał: Łukasz Smogorowski, Fundacja Rozwoju Systetmu Edukacji, Erasmus+ Eurodesk Polska