Euroopa Noorteportaal
Teave ja võimalused noortele kogu Euroopas.

Na EVS-ie spełniaj marzenia

Fot. Radiofabrik (CC BY 2.0)
„Przestań mówić, że ja chcę. Zacznij mówić, że to na pewno zrobię” - tak swój początek przygody z EVS streszcza Dajana z bloga „Podróżowanie niekontrolowane”. Tym kieruje się sporo osób decydujących się na zagraniczny wolontariat.

W tym roku Wolontariat Europejski świętował już 20. rocznicę funkcjonowania a wciąż zachowuje niezwykłą atmosferę, która każdego roku przyciąga kolejnych młodych ludzi i zachęca do porzucenia codziennych obowiązków na rzecz zupełnie nowych wyzwań.

Co można robić na swoim wolontariacie? Każdy ma swój sposób na spędzenie tego czasu, który może trwać do 12 miesięcy, jednak warto zapoznać się z doświadczeniami wolontariuszy, którzy już zakończyli swoją przygodę z EVS-em. Może to będzie dla Ciebie inspiracją do zrobienia pierwszego kroku?

 

Kierunek: Kaukaz

A tak dokładnie Armenia – to właśnie tam udała się wspomniana już wcześniej Dajana. Co robiła na europejskim projekcie tak daleko od granic Unii Europejskiej? Warto wspomnieć o jednej z wielkich zalet Wolontariatu – możesz odwiedzać także kraje spoza wspólnoty, m. in. Szwajcarię, Islandię, Norwegię, kraje Europy Wschodniej, a także obszar Kaukazu i okolic. Wolontariusze w internetowych dyskusjach wspominają, że wyjazdy na wschód są nawet ciekawsze i łatwiejsze do zorganizowania – Niemcy, Wielka Brytania i Francja cieszą się wielką popularnością ze względu na naukę języka, a kraje śródziemnomorskie przez sprzyjający klimat i, jak potwierdza większość mieszkających tam dłużej osób, wspaniałą kulturę i tradycje.  A zadań dla wolontariuszy za wschodnimi granicami UE nie brakuje.

Dajana wybrała na swoje miejsce pobytu Erewań. Po załatwieniu licznych formalności i zdobyciu wizy dotarła drogą powietrzną do Erywania na początku września 2012 r. W  organizacji goszczącej miała się zajmować m. in. wsparciem niepełnosprawnych dzieci poprzez zapewnianie im przyjemnych form spędzania wolnego czasu. Jednym z pierwszych pomysłów było stworzenie bawialni: „Teraz codziennie dzieci z okolicy mogą przychodzić do naszego "pokoju zabaw" i spędzać miło czas, bo udało się nawet zorganizować trochę zabawek. Dodatkowo rodzice, przyprowadzający swoje pociechy na rehabilitacje, pojawiają się trochę wcześniej, by dzieci mogły się pobawić. Maluchy są szczęśliwe, a ja nareszcie mam zajęcie i kontakt z nimi!” – pisała podekscytowana blogerka już w miesiąc po przybyciu do Armenii.

Innym pomysłem Dajany było zapewnienie armeńskim dzieciom możliwości nauki języka angielskiego: „Wymyśliłam sobie, że będziemy się uczyć z dziećmi nowych słówek poprzez zabawę i przygotowałam już mnóstwo scenariuszy lekcji. Wszystkie przepełnione ruchem i kombinowaniem, tak jak dzieci lubią najbardziej”. Chociaż przez pierwsze zajęcia uczniowie wydawali się dość zestresowani, szybko przekonali się, że ich nauczyciel przynajmniej częściowo zna armeński i potrafi się z nimi dogadać – wtedy większość murów upadła. Jedna z uczennic zaofiarowała się, że codziennie będzie przynosić Dajanie listę nowych słówek po armeńsku do nauczenia się.

Pobyt na EVS-ie to nie tylko wypełnianie zadań dla goszczącego stowarzyszenia. To też czas na zwiedzanie i realizowanie, czasem szalonych, pomysłów. Jak choćby wycieczki autostopem, poznawanie ciekawych zakątków swojego miasta czy… zdobywanie czterotysięczników, tak jak Dajana i jej przygoda z Aragats. Więcej o jej przygodach przeczytasz tutaj.


Filmowe wyzwania w Toskanii

Erasmus to świetna okazja do rozwijania swoich pasji – nawet tych wymagających sporych zasobów. Udowodniła to Kasia Szuba, która spędziła osiem miesięcy w Prato, jednym z największych miast Toskanii. Urząd Miasta skierował wolontariuszkę do pracy w Filii Młodzieżowej, zajmującej się organizowaniem koncertów, spektakli teatralnych, warsztatów, laboratoriów dla młodzieży i wielu innych, atrakcyjnych wydarzeń. Kasia została skierowana do organizacji laboratorium filmowego. Tak wspomina ten projekt w relacji z wyjazdu: „Są to nieformalne zajęcia z profesjonalnymi filmowcami przy współtworzeniu serialu internetowego. Młodzież zaczyna od napisania scenariusza, a następnie w całości realizuje projekt filmowy przy pomocy nauczycieli”. Oprócz tego Kasia zorganizowała własne laboratorium – CineChat. „Jest to dyskusyjny klub filmowy w języku angielskim. Skupiam się na kinie, bo jestem studentką Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego.” Wspólnym zadaniem dwóch laboratoriów była realizacja video promującego zajęcia związane z tańcem, sztuką współczesną, a nawet zakładaniem kapeli rockowej.

Już w trakcie trwania wolontariatu Kasia potrafiła powiedzieć, co w wyjeździe było dla niej najważniejsze: „EVS to nieformalna szkoła życia. Jedyna taka możliwość, żeby nauczyć się żyć w innym kraju, organizować tam swój czas i swoje życie, sprawdzić siebie w zupełnie nowym środowisku. Dla mnie to bieg przez przeszkody, który wygrywam już w połowie mojego pobytu. Przyjaźnie, niezwykle piękne zwiedzone miejsca, pyszne wino i włoskie jedzenie! To wszystko stało się teraz częścią mnie i mojego bagażu doświadczeń.”

 

Bułgarska ekologia

Jezioro Koprinka znajduje się w centrum Bułgarii. Powstało w 1956 r. jako rezerwuar wody w pobliżu zapory wodnej na rzece Tundzha. Choć to tylko „obiekt hydrotechniczny”, Justynę Sekułę zauroczył do tego stopnia, że zdecydowała się na wolontariat właśnie w tej okolicy. Jak pisała na swoim blogu jeszcze przed wyjazdem w 2013 r.: „Znudziłam się, tym, co robię. Znudziłam się pisaniem kolejnych tysięcy liter w ramach kolejnych zleceń. Znudziłam się powtarzalnością dni i zimową monotonią. Po pięciu miesiącach bycia samą sobie szefem, zapragnęłam rzucić wszystko w cholerę i zrobić coś zupełnie nowego. Ponieważ (jeszcze) brak mi odwagi, by wyprzedać dobytek, spakować plecak, złapać stopa i pojechać przed siebie, wybrałam opcję trochę bardziej bezpieczną. Komfortową. Opcję z furtką. Jadę na wolontariat europejski”.

Celem jej EVS-u było wsparcie realizacji 5. Lokalnego Festiwalu Ekologicznego w Koprince. Wydarzenie, odbywające się w każdym kolejnym roku, ma na celu uświadomić mieszkańcom okolicznych terenów, że dalsze zanieczyszczanie środowiska wokół Koprinki może doprowadzić do ekologicznej katastrofy. Wolontariusze, przybywający na krótki, dwumiesięczny projekt otrzymali wiele zadań do zrealizowania. Jednym z najważniejszych było oczyszczanie toni wodnej i brzegów jeziora z zalegających zanieczyszczeń. Z zebranych odpadów powstawały później rzeźby i ozdoby, rozprowadzane podczas imprezy. Wolontariusze brali udział w warsztatach na temat recyklingu, ochrony środowiska i turystyki, kręcili spoty, promujące ekofestiwal i samą Koprinkę. W wolnych chwilach uczestnicy EVS-u uprawiali jogę i pisali artykuły poświęcone ochronie przyrody.

Oczywiście, pobyt w Bułgarii obfitował w wyjazdy, zwiedzanie, poznawanie ludzi i zwyczajów. Jak pisze Justyna: „Możliwość mieszkania w innym kraju przez całe dwa miesiące była jednym z najfajniejszych doświadczeń w moim życiu – poznawanie Bułgarii z perspektywy życia codziennego, napotkanych ludzi, kultury, historii i wszystkich sytuacji, które się po drodze przydarzyły nauczyły mnie więcej niż jakakolwiek szkoła”. Więcej wieści o jej wyprawach znajdziesz na blogu.


Za EVS-em do Polski

Polska nie tylko wysyła wolontariuszy, lecz także chętnie ich przyjmuje. Organizowaniem pobytów w naszym kraju młodych ludzi z całej Europy zajmuje się m. in. Polska Fundacja im. Roberta Schumana. Jedną z wolontariuszek, przybyłych w 2016 r. do Warszawy na 12 miesięcy, jest Johanna O’Brien z Koblenz w Niemczech. W swojej relacji opisuje, że do wyboru miała udział w projektach, koordynowanych przez fundację, albo pracę w jednym z warszawskich przedszkoli. Ostatecznie wybrała pierwszą opcję. „Na początku Maja i Iga, pracujące w biurze, wytłumaczyły nam, jak wszystko tutaj działa. Resztę tygodnia zajęła mi i pozostałym wolontariuszom praca nad prezentacjami, które mieliśmy przedstawić w polskich szkołach. Ostatecznie wybraliśmy cztery tematy: „Karnawał w Niemczech”, „Europa i jej wyimaginowane granice”, „Marnotrawstwo jedzenia” i „Wolontariat za granicą”. Jej pierwsze spotkanie odbyło się w Gimnazjum nr 83 w Warszawie, gdzie opowiadała o niemieckim karnawale. Pomimo wielu pierwszych obaw, zarówno nauczyciele, jak i uczniowie okazali się przyjaźnie nastawieni.

Oprócz prezentacji Johanna angażowała się też w wizyty w różnych warszawskich fundacjach, pomagających osobom niepełnosprawnym i upośledzonym, organizowała wizytę studyjną dla gości z Hiszpanii, Włoch i Grecji, a także sprzątała brzegi Wisły, a ze znalezionych odpadków tworzyła tzw. trashart. Swój wyjazd podsumowuje w dwóch zdaniach: „Pobyt w stolicy Polski z czterema wolontariuszami z innych krajów jest dla mnie świetny! To mój pierwszy raz w Polsce i muszę jeszcze wiele zwiedzić”.


Wolontariat – jak się dostać?

Aby zostać wolontariuszem, musisz mieścić się w przedziale wiekowym 18 – 30 lat. Możesz nim zostać tylko raz w życiu, choć masz prawo do odbycia wyjazdu krótkoterminowego (2 tygodnie – 2 miesiące) i długoterminowego (2 – 12 miesięcy), jednak ich całkowita długość nie może przekroczyć roku.

Udział w projekcie gwarantuje zakwaterowanie, ubezpieczenie, kieszonkowe, pieniądze na jedzenie oraz na transport publiczny. Zwróci także cenę twoich biletów lotniczych po przedstawieniu odpowiednich dokumentów.

Aby w ogóle myśleć o udziale w EVS, musisz znaleźć organizację wysyłającą, która będzie patronować twojemu wolontariatowi. Najlepiej wybrać interesującą cię opcję z tej listy, zapisać się na newsletter albo wysłać maila z prośbą o przesyłanie wszystkich ogłoszeń o możliwości wyjazdu na EVS. Mile widziane jest także polubienie strony organizacji na Facebooku. Warto też brać udział w inicjatywach twojej organizacji – jeżeli nadarzy się okazja do wyjazdu, to najbardziej aktywni działacze znajdują się na szczycie listy.

Później możesz czekać na propozycje, przychodzące na skrzynkę mailową, albo samemu wyjść z inicjatywą – znaleźć interesujący cię wolontariat i przesłać propozycję do swojej organizacji. Jeżeli twoja propozycja zostanie zaakceptowana, to twój wyjazd staje się prawie pewny. Najlepiej szukać w bazie Europejskiego Portalu Młodzieżowego. Deadliny dla organizacji na składanie wniosków mijają 1 lutego, 30 kwietnia i 30 września i zazwyczaj około miesiąca przed tymi datami można znaleźć najwięcej ofert. Pamiętaj jednak, że twoja przygoda z EVS-em, ze względu na formalności, nie rozpocznie się prędzej niż trzy miesiące po złożeniu wniosku. Jeżeli nie zdążyłeś ze złożeniem wniosku – zawsze możesz liczyć na propozycje last minute, które organizacje zgłaszają, gdy któryś z wcześniej wybranych wolontariuszy nie może jednak pojechać.

Krzysztof Andrulonis

 

Avaldatud: Neljap, 25/08/2016 - 11:34


Tweet Button: 

New!


Info for young people in the western balkans

Vajad eksperdi abi või nõuannet?

Küsi meilt!