Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Czego się boi wolontariusz?

fot. iStockphoto.com
Projekt to poznawanie nowych ludzi, zdobywanie umiejętności. Ale i… stres. Co najczęściej gryzie wolontariuszy? I jak sobie z tym radzić?

- „Dopiero po pewnym czasie zaczęłam patrzeć trochę bardziej trzeźwo. I dostrzegać wiele rzeczy, które wydają się jak z innej planety. I miałam wszystkiego dość…” – zauważa Benia Szeląg, która w ramach Wolontariatu Europejskiego spędziła prawie rok w Austrii. No właśnie, tak to jest: na początku szok, zdumienie, zachwyt: jak tu jest inaczej, bardziej kolorowo, głośno (albo przeciwnie – cudownie cicho), nie tak, jak w domu! Ale gdy minie pierwsze zaskoczenie, zwykle po miesiącu, pojawiają się negatywne emocje.

Czemu tak się dzieje? Czy to znaczy, że Benia – i wielu innych wolontariuszy – źle wybrało swój projekt? Może nie dojrzeli do długiego wyjazdu, pracy poza granicami Polski?


Każda zmiana to stres

Bzdura! Przecież sztab ludzi na miejscu, w Polsce, dba o to, by na zagraniczne projekty trafiały młode osoby, które tam sobie poradzą.

- „Trzeba pamiętać o jednym: każda zmiana to stres. Nawet, jeśli jest to zmiana na lepsze” – mówi Krzysztof Stacha, psycholog. Specjaliści wiele lat temu opracowali tzw. Skalę Stresu – zaznaczono na niej wszystkie potencjalnie stresujące wydarzenia życiowe.
Obok tak oczywistych, jak śmierć kogoś bliskiego czy utrata pracy, znalazły się i nieco bardziej zaskakujące pozycje: zawarcie małżeństwa, awans, przeprowadzka… A przecież większość ludzi marzy o wyższym stanowisku, miłości…


Mimo to zmianę warunków życia nasze ciało i mózg interpretują jako zagrożenie. Stąd przygnębienie, poczucie zagubienia, nieadekwatności, frustracja, a nawet – złość. To dokładnie te emocje, które mogą pojawić się na wolontariacie po fazie „romantycznych początków”. Właściwie to nie do uniknięcia – bo, jak słusznie zauważa Remik Chudaś, wolontariusz Stowarzyszenia dla Dzieci i Młodzieży SZANSA w Głogowie, nawet, jeśli nam się wydaje, że mamy dużą wiedzę na temat danego kraju (Remik spędził rok we Włoszech), dopiero realia pobytu i współpracy z osobami, które zastaniesz na miejscu, weryfikują tę wiedzę. A co dopiero, gdy wyjeżdża się poza kraje UE, do Afryki, Azji, Ameryki Południowej… Tu można najzwyczajniej na świecie doświadczyć szoku kulturowego.


Nie gryź się w samotności!

Wielu wolontariuszy zgłasza też problem wyobcowania, potęgowany przez problemy z komunikacją. Łukasz Pastor, wolontariusz, który wyjechał do Wielkiej Brytanii, długo wspominał moment spotkania z innymi uczestnikami projektu na lotnisku Heathrow: jak trudno było się pierwszy raz odezwać do obcokrajowców, znieść badawcze spojrzenia… Ale i ak największą trudności miał w dogadaniu się… ze współlokatorką.


Tak – wolontariat to także konieczność dzielenia mieszkania, życia z innym człowiekiem – zazwyczaj kimś, kto został do nas przydzielony. I nie da się po prostu powiedzieć: „Nie podobasz mi się, to koniec znajomości”. Łukasz i jego współlokatorka poświęcili cztery miesiące na „dojście do ładu” i ustalenie podstawowych zasad wspólnego mieszkania. A po dziesięciu miesiącach zaprzyjaźnili się – i gdyby dziś padła propozycja wyjazdu na projekt po raz drugi, Łukasz bez wahania mówi: „Dajcie mi tylko bilet!”.


To najlepszy dowód na to, że wszystkie przeciwności losu na wolontariacie można przezwyciężyć. I warto – czasem dobrze jednak zapewnić sobie wsparcie z zewnątrz. Może w osobie drugiego wolontariusza, bardziej doświadczonego, może – kogoś z organizacji goszczącej. Na kontakt zawsze czekają też ludzie z organizacji wysyłającej. No i rodzina, znajomi w Polsce – można przecież pogadać przez Skype, napisać maila…

Dlatego podstawowa rada dla wszystkich wolontariuszy: nie przejmuj się problemami. To normalne, że się pojawiają. Ale, gdy coś jest nie tak, nie gryź się, nie duś w sobie wątpliwości – pogadaj z kimś. To prawie zawsze pomaga!

Wypowiedzi uczestników pochodzą z portalu Stowarzyszenia Uczestników Wolontariatu Europejskiego Trampolina (www.trampolina.org.pl).

Jagna Kaczanowska

Opublikowane: czw., 26/02/2015 - 12:18


Tweet Button: 

Inne strony


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie