Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Żeby mieć dobrą sweetfocię

fot. m.robersonart, flickr.com
Jeśli chcesz się popisać przed znajomymi fajnym projektem wolontariatu, poszukaj czegoś oryginalnego. Spotkaj Margaret Atwood. Albo jedź do centrum buddyjskiego!

Skąd ten pomysł: na opowieść o miłości „ludzi z sutereny”, czyli kamerdynera i gospodyni? Jak wypadli w ekranizacji książki „Okruchy dnia” Anthony Hopkins i Emma Thompson? Marzysz, by porozmawiać o tym z samym autorem, Kazuo Ishiguro? A może chcesz usłyszeć, jak Martin Amis prezentuje swoją najnowszą książkę? Co na temat polityki brytyjskiej wobec Rosji sądzi Hillary Mantel, zdobywczyni Nagrody Bookera?

 

Z pisarzem za pan brat

 

A gdyby tak… usiąść na lunchu koło Margaret Atwood – przed napisaniem powieści „Rok potopu” urządziła aukcję: imionami jej zwycięzców nazwała bohaterów. Jeśli okażesz się interesującym rozmówcą, twoje nazwisko ma szanse trafić do historii literatury całkiem za darmo! A jeszcze: Salman Rushdie. David Nicholls. Ech, będzie się działo na tegorocznym Cheltenham Festival of Literature! Znakomici goście – wybitni pisarze – to nie wszystko. Będą też koncerty, wykłady naukowe – jednym słowem mnóstwo atrakcji. I ty możesz znaleźć się w epicentrum zdarzeń, w samym oku literackiego cyklonu. To nie tylko przepustka do działów promocji i PR w wielu wydawnictwach, działających w Polsce, ale i wspaniała rozrywka, świetny sposób na spędzenie 10 dni w Wielkiej Brytanii. Coś, o czym swobodnie możesz opowiadać potem w Szpilce, Szpulce czy Bistro Charlotte na Placu Zbawiciela, stołecznej mekce hipsterów. I kto cię przebije? Kto miał okazję rozmawiać z Rushdiem, Amisem i Atwood, czy choćby: nosić za którymś z nich teczkę?

 

W pogoni za panem Darcy

 

Możesz też przechadzać się po ulicy Mokotowskiej mrucząc: „Om… om… om…”. Po wolontariacie w centrum buddyjskim Madhyamaka Centre będzie to zupełnie uzasadnione. Masz szansę wyjechać na studyjną wizytę – trwającą około 5 dni, do 7 godzin pracy dziennie. Ale miejsce jest tego warte, centrum znajduje się bowiem w cudownej wiejskiej rezydencji Kilnwick Percy Hall w stylu edwardiańskim, położonej wśród wzgórz, łąk, lasów i jezior. Ponad czterdzieści arów parku. Wokół rosną ostróżki i pachnący groszek, po pagórkach przechadzają się owce – klimat jak z powieści Jane Austen. Może nawet spotkasz tu swojego Marka Darcy’ego – i co z tego, że – jak na buddystę przystało – będzie łysy? Z pewnością piękniejszy niż paskudna rzeźba, którą niedawno umieścili w stawie w Hyde Parku wielbiciele książki „Duma i uprzedzenie”.

 

Ale wracając do samego centrum: po godzinach pracy jesteś mile widziany na wszystkich zajęciach. Możesz więc brać udział w kursie medytacji, uczyć się, jak osiągnąć błogi stan mindfulness w codziennym życiu, a także – jak uszyć sobie śliczną, pomarańczową szatę. Buddyjskie uroczystości odbywają się w świątyni – urządzonej w dawnej sali balowej… Wyobraź sobie, jak wrzucasz na Facebook takie zdjęcie: ty, a w tle – dawna rezydencja angielskiej arystokracji. Niech się schowa „Downton Abbey”. Wszyscy znajomi zzielenieją z zazdrości. Zresztą, sam zobacz: www.madhyamaka.org

 

A może do fioletowej krówki?

 

A jeśli tego ci jeszcze mało – jedź do Włoch. W przepięknej alpejskiej wioseczce (brakuje do kompletu tylko fioletowej krowy Milka) Baiardo potrzebni są wolontariusze do renowacji średniowiecznych budynków. Cud, miód i malina, pejzaże jak z pocztówki. Zwłaszcza wiosną i latem: www.acle.org/bajardo/volunteers

Opublikowane: śr., 27/08/2014 - 11:44


Tweet Button: 


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie