Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Na styku kaukaskich religii i kultur cz.2(2)

azerbiaijan
Francisco Anzola/Flickr
W okresie zaborów Polacy stanowili w Azerbejdżanie znaczącą mniejszość narodową. Turkowie przez ponad 123 lata zachowali miejsce dla polskiej ambasady, tłumacząc że prędzej lub później ktoś tutaj przybędzie.

Azer – czyli kto?

Chociaż tworzenie narodowych stereotypów jest szkodliwe, to mieszkańcom Azerbejdżanu trudno nie przypisać przynajmniej kilku cech, spotykanych na każdym kroku. Pierwszą z nich jest gadatliwość. Łatwo nawiązują kontakty z obcymi, nawet bariera językowa nie stanowi dla nich problemu. Większość dorosłych mieszkańców, ze względu na przeszłość kraju, przez ponad 70 lat funkcjonującego jako jedna z socjalistycznych republik radzieckich, biegle mówi po rosyjsku, a najstarsze pokolenie nawet w języku polskim!

 

W okresie zaborów Polacy stanowili w Azerbejdżanie znaczącą mniejszość narodową. Imperium Osmańskie, pod którego protektoratem znajdowało się wówczas terytorium kraju, jako jedno z niewielu państw rejonu Europy i Bliskiego Wschodu nie przyjęło rozbiorów Polski z bierną akceptacją. Wymownym świadectwem jest fakt, że Turkowie przez ponad 123 lata zachowali miejsce dla polskiej ambasady, tłumacząc że prędzej lub później ktoś tutaj przybędzie. Wielu Polaków skorzystało z przychylnego stanowiska Imperium i uciekło do Azerbejdżanu. Inni trafili tutaj na zesłanie, znacznie jednak lżejsze niż to syberyjskie. Azerowie zawdzięczają Polakom wiele pięknych budowli w swojej stolicy – najbardziej znanym i cenionym obiektem jest Pałac Ismailia, zaprojektowany przez architekta Józefa Płoszkę.

 

Azerowie wiele zawdzięczali też myśli technicznej Polaków. Najważniejszym nazwiskiem jest Paweł Potocki, który w 1910 roku podjął się w Azerbejdżanie operacji pionierskiej w skali światowej – osuszenia części Zatoki Bakijskiej pod stworzenie tam pól naftowych. Inżynier osobiście kierował pracami mimo postępującej od 1919 roku ślepoty i osłabiającej go śmiertelnej choroby aż do ostatnich dni swojego życia. Zmarł rok przed oficjalnym otwarciem pola naftowego, w 1932 roku. W ostatniej woli poprosił o pochowanie go pośród szybów naftowych, które powstały dzięki jego talentowi inżynierskiemu. Spoczywa on tam po dziś dzień, a zaprojektowana przez niego inwestycja nadal wydobywa „czarne złoto”.

 

W codziennym kontakcie

Azerowie są zazwyczaj są pozytywnie usposobieni, a widok zagubionych turystów w krótkich spodenkach może w najlepszym razie wywołać na ich twarzach uśmiech. Zapytani o drogę odpowiadają praktycznie zawsze, a często jeszcze oferują własną pomoc, np. w formie podwózki czy doprowadzenia w miejsce, którego szukasz. Są także wyznawcami popularnego w tamtych stronach powiedzenia: Kto nie lubi gości, niech połamie kości! – do domów zapraszają nawet obcych ludzi, spotkanych po drodze.

 

Typowa dla nich jest także otwartość na to, co nowe. Chętnie przyjmują wzorce, przywożone z Europy i Ameryki Północnej. Azerskie kobiety ubierają się jak Europejki, co jest rzadkością w krajach muzułmańskich. Do ciekawostek należy zaliczyć fakt, że Azerbejdżan to jedyny kraj z kręgu kultury islamskiej, który oficjalnie deklaruje świeckość na poziomie prawa stanowionego. Popularne są zachodnie książki i czasopisma. W największych miastach kraju najczęściej także jada się po europejsku. Azerowie zwykle przyjmują to, co w danym obyczaju najbardziej im się podoba i wplatają we własną kulturę. Tak też było z Bożym Narodzeniem.

 

Gdy się Chrystus rodzi…

Islam uznaje istnienie Jezusa Chrystusa, jednak nie jako Syna Bożego, a jednego z wielkich proroków, którzy przez tysiąclecia przewinęli się przez ziemię. Azerom ten fakt nie przeszkadza jednak w szczególnym świętowaniu narodzin akurat tego konkretnego profety – w kraju, gdzie wyznanie islamskie deklaruje 99% obywateli, Boże Narodzenie w dużym stopniu przypomina nasze, europejskie obchody!

 

Sam obyczaj obchodzenia świąt Bożego Narodzenia Azerowie przejęli prawdopodobnie od Amerykanów, lecz również mieszkańców Starego Kontynentu – trudno powiedzieć dokładnie kiedy, choć przyjmuje się, że pierwsze obchody mogą przypadać jeszcze na XIX w. W Azerbejdżanie zdecydowano się jednak na obchody w innym terminie – do wigilijnej wieczerzy zasiada się tutaj w wieczór sylwestrowy, a samo Boże Narodzenie przypada na pierwszy dzień nowego roku. 31 grudnia obchodzony jest także Dzień Solidarności Azerów z Całego Świata, święto o szczególnym znaczeniu ze względu na fakt, że większość Azerów (ok. 77% wg roczników statystycznych państw z mniejszością azerską) zamieszkuje poza granicami własnego kraju – przede wszystkim w sąsiednim Iranie. Rodzinna, wspólnotowa atmosfera Gwiazdki bardzo dobrze odpowiada więc specyfice tej azerskiej uroczystości.

 

W Azerbejdżanie stroi się również choinki – gotowe ozdoby, w tym dobrze nam znane bombki i łańcuchy, można kupić przez cały grudzień w większości dużych sklepów. Niestety, do Azerbejdżanu zawędrował także bożonarodzeniowy kicz – już na długo przed Wigilią w większych miastach nie brakuje straganów z różnymi figurkami, maskotkami i innymi zabawkami. Obecność Św. Mikołaja nie jest szczególnie zaskakująca, skoro Azerowie czerpali z zachodnich tradycji – za to sprzedawanie na tych samych kramach pluszowych, różowych zajączków jest już co najmniej zaskakujące. Azerowie nie świętują Wielkanocy, gdyż jako muzułmanie nie mogą uznawać cudu zmartwychwstania Jezusa – stałoby to w niezgodzie z ich własnym wyznaniem. Mimo to kultura masowa wdarła się tutaj z częścią typowych dla Wielkanocy produktów.

 

Kraj wielu różnych obliczy, z europejską stolicą i tradycyjną, zakaukaską prowincją, z licznymi unikalnymi obyczajami powstałymi na styku kultury islamskiej i chrześcijańskiej. W obliczu nagłaśnianego współcześnie w mediach islamskiego ekstremizmu pokojowość, z jaką azerscy muzułmanie współżyją z przedstawicielami odmiennych wyznań i kultur jest zadziwiająca. Wydaje się, że właśnie na tym powinna polegać współczesna tolerancja.

 

Krzysztof Andrulonis (przeczytaj też pierwszą część tekstu o Azerbejdżanie)

Opublikowane: wt., 29/08/2017 - 19:03


Tweet Button: 


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie