Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Na styku kaukaskich religii i kultur cz.1(2)

azerbiaijan
Francisco Anzola/Flickr
Ultranowoczesna stolica i zapomniana przez cywilizację prowincja – to opis jednego państwa – Azerbejdżanu. Choć w większości zamieszkany przez muzułmanów, tolerancyjny dla innych wyznań. Wyjątkowo gościnny dla Polaków w czasach zaborów.

Po raz pierwszy zainteresowałem się istnieniem tego państwa dzięki odbywającemu się tam w 2012 r. finałowi Konkursu Piosenki „Eurowizji”, którego gospodarzem była azerska stolica. Na lekcjach wiedzy o społeczeństwie w liceum dowiedziałem się także o niekończącym się sporze z Armenią o górski Karabach, formalnie pod kontrolą Azerbejdżanu, a w rzeczywistości funkcjonujący w szerokim zakresie autonomii. Poza tym trudno było mi znaleźć inne skojarzenia; pod wpływem kilku zasłyszanych ciekawostek postanowiłem sięgnąć głębiej do tematu – uważam, że było warto.

 

Dubaj Kaukazu

Właśnie takim określeniem często opisuje się stolicę kraju, Baku. Wspominam o niej w tym miejscu celowo – to stąd rozprzestrzeniają się na resztę kraju nowe zwyczaje i mody, przywożone z całego świata, tutaj też Boże Narodzenie najbardziej przypomina to znane z europejskich i amerykańskich domostw. Widok turystów wciąż nie jest tutaj zbyt częsty, za to nie brakuje ludzi biznesu i polityki – warto pamiętać, że Azerbejdżan to jeden z naftowych potentatów rynkowych. Największe miasto państwa, położone na malowniczo wysuniętym w głąb Morza Kaspijskiego cyplu, jest bez wątpienia wizytówką potwierdzającą rosnące bogactwo całego regionu, wynikające głównie z rozwoju branży nafciarskiej. Najbardziej charakterystycznym elementem panoramy są Flames Towers – zespół trzech wieżowców górujących nad okolicą, które kształtem mają przypominać zatrzymane na moment w bezruchu płomienie. Innym symbolem metropolii jest Centrum Kultury, którego patronem został mianowany Heydar Aliyev, prezydent Azerbejdżanu w latach 1993 – 2003, cieszący się do dzisiaj niesłabnącym szacunkiem Azerów za uczynienie z podupadłej postradzieckiej republiki prężenie rozwijającego się państwa z licznymi inwestycjami przemysłowymi.

 

Główna arteria prowadząca przez miasto, Bulwar Nafciarzy, w dużym stopniu przypomina szerokie aleje okraszone zielenią, znane z takich europejskich stolic jak Paryż czy Berlin. Przeważają rozlokowane wzdłuż niej nowoczesne drapacze chmur, pośród nich jednak stanowczo wyróżnia się siedziba azerskiego rządu. Zbudowana za czasów ZSRR, odpowiada obowiązującym wtedy wzorcom socrealistycznym. W 2010 r. przeszła jednak znaczącą modernizację, dzięki której radziecki rozmach został połączony z wpływami sztuki bliskowschodniej, m.in. w formie bogatych, wschodnich ornamentów i licznych elementów zdobniczych, które urozmaiciły monumentalną fasadę budynku.

 

Nikt, kto odwiedza stolicę, nie powinien pominąć zwiedzania Starego Miasta. Wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, kilka lat temu doczekało się kompleksowej rewitalizacji. Najważniejszym zabytkiem jest Baszta Dziewicza, najstarsze z zachowanych zabudowań Baku, pochodząca z XII w. Warto zajrzeć również do kilku zabytkowych meczetów i licznych muzeów, rozlokowanych prawie na każdej ulicy.

 

Magia prowincji

Chociaż większość życia politycznego i kulturalnego kraju skupiona jest w jego stolicy, to stanowczo nie można zakończyć poznawania Azerbejdżanu na jej zwiedzeniu. Już kilka kilometrów poza granicami potężnego miasta, wzniesionego na wzór europejski, rozciąga się zupełnie inny świat, przypominający nielicznym turystom, że mimo wszystko znajdują się na Zakaukaziu.

 

Jednym z najbardziej polecanych kierunków jest położona na północy kraju wioska Qinaliq – położona na wysokości 2500 m n.p.m., przez wiele wieków była praktycznie odizolowana od świata. Tubylcy stworzyli własny dialekt, którym nie posługuje się nikt inny na świecie – mimo to stosunkowo łatwo się z nimi porozumieć, najlepiej za pomogą migów i gestykulacji. W wiosce można zaopatrzyć się w liczne wyroby rękodzielnicze, szczególnie wełniane skarpety i grube futrzane czapy, będące dumą miejscowych rzemieślników.

 

Architektura wioski jest warta uwagi – kamienne domy ustawione są wielopoziomowo, z wykorzystaniem istniejącej rzeźby terenu. Często, aby przedostać się z jednego miejsca na drugie, trzeba przejść po czyimś dachu – na wytyczanie odrębnych dróg nie ma tam miejsca. Z wioski można wyruszyć na całodzienne zwiedzanie legendarną Ładą lub UAZem – wariant godny polecenia, ponieważ widoki szczytów Kaukazu, porozcinanych głębokimi dolinami, przyprawić mogą o zawrót głowy.

 

Tolerancja na każdym kroku

Mniejszości religijne są w Azerbejdżanie stosunkowo nieliczne – według różnych źródeł ich członkowie stanowią od jednego siedmiu procent ogółu ludności. Muzułmanie, pomimo znaczącej przewagi liczebnej, nie przeszkadzają nikomu w wyznawaniu własnych przekonań. W większości miast, np. w Baku, Gandży czy Sighnaghi, oprócz meczetów znajduje się przynajmniej jedna cerkiew prawosławna czy katolicki kościół – nie tylko funkcjonują bez żadnych problemów, a wręcz często są wspomagane przez muzułmańskie władze i okolicznych mieszkańców. Jedynym wyjątkiem są świątynie ormiańskie – ze względu na nieustający spór o Górski Karabach Azerowie nie mogą znieść widoku czegokolwiek, co związane z Armenią – włącznie z ich miejscami kultu. Nie oznacza to jednak ich dewastacji – stoją zamknięte na klucz i czekają na lepsze czasy.

 

Przykładem pokojowego współistnienia różnych wyznań może być miasteczko Quba, stolica jednego z północnych dystryktów kraju. W jednym miejscu funkcjonują wspólnie wyznawcy islamu i judaizmu. Grupa około 4000 żydów, zwani tutaj „górskimi”, stanowią bogatszą część społeczeństwa i zamieszkują oddzielną dzielnicę, do której prowadzą dwa mosty – pieszy i samochodowy. Pomimo różnic natury ideologicznej i finansowej między mieszkańcami Quby nie widać antagonizmów – żyją pokojowo, korzystając wzajemnie z produkowanych dóbr, np. warzyw, owoców, używek, odzieży z naturalnych futer i skór oraz dywanów. Tradycja wyrobu tych ostatnich jest szczególnie długa – pamięta jeszcze czasy starożytne. Metoda tkania przepięknych tkanin dekoracyjnych jest unikalna, przez co w 2010 r. została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa światowego UNESCO. Dodatkowo w różnych miejscowościach stosuje się różne wzornictwo – inny będzie dywan z Quby, inny z Szyrwanu, a jeszcze odmienny z Tabriz.

 

(przeczytaj drugą część tekstu Krzysztofa Andrulonisa o Azerbejdżanie)

Opublikowane: wt., 29/08/2017 - 18:55


Tweet Button: 

New!


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie