Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Windows 10 nadchodzi

„Windows 10 od strony koncepcyjnej jest prawie że strzałem w dziesiątkę (cóż za zbieżność nazw).” Czy rzeczywiście warto porzucić swój dotychczasowy system i przejść w „nową rzeczywistość”?

Strzałem w dziesiątkę Windowsa 10 nazwał Maciej Gajewski, specjalista portalu Spider'sWeb.pl, po zakończeniu przedpremierowych testów najnowszego dzieła Microsoftu. System oficjalnie wszedł do użycia 29 lipca 2015 r.

 

Głośne zapowiedzi

Żaden wcześniejszy system operacyjny w historii Microsoftu nie był przezeń tak intensywnie promowany. Od 30 września 2014 r., czyli dnia oficjalnej prezentacji produktu, był on cały czas dopracowywany, a wieści o kolejnych usprawnieniach na bieżąco trafiały do opinii publicznej. W proces testów zaangażowano aż 5 mln ludzi z całego świata! Przedstawiono im 15 oficjalnych wersji systemu, chociaż w sumie powstało ich co najmniej 399 (pierwsza nosiła numer 9841, ostatnia 10240). Choć tylko 1/3 testerów miała możliwość zgłaszania uwag, to ich liczba była ogromna, co wyraziło się w liczbie wprowadzonych poprawek (7 tys. do samej tylko wersji 9860, która jest aktualnie rozwijana).

 

Rewolucja w dostępności

Windows 10 jest pierwszym systemem wydanym przez Microsoft, który jest darmowy dla większości użytkowników. Dotychczas za każdy kolejny system operacyjny Windows trzeba było zapłacić – zwykle dość sporo, np. cena Windows 7 Home wahała się między 300 a 370 zł, a odmiana Professional oznaczała wydatek rzędu 600 zł!

 

Jakie warunki trzeba spełnić, aby otrzymać nowy system za darmo? Wystarczy posiadać system Windows 7 z dodatkiem Service Pack 1 czy też Windows 8 lub 8.1. Już pod koniec czerwca oba te systemy oferowały swym użytkownikom darmowe aktualizacje do poziomu Windows 10. Dobra wiadomość jest taka, iż przy okazji tej zmiany nie utracimy wszystkich danych, które jak dotąd zgromadziliśmy na komputerze. W prawie niezmienionej formie zostaną one przeniesione do Windowsa 10.

 

Microsoft przygotował aż 7 wersji nowego systemu, przystosowanych do poszczególnych grup odbiorców (gospodarstw domowych, przedsiębiorstw, szkół i uniwersytetów, dla urządzeń mobilnych), jednak tylko dwie dostępne są bezpłatnie: Home (dla prywatnych użytkowników) i Pro (wersja rozszerzona). Rozdzielane są one zależnie od tego, jaka wersja poprzedniego systemu funkcjonowała na danym urządzeniu. Więcej szczegółów znajdziesz tutaj.

 

Pierwsze wrażenie

Na pierwszy rzut oka Windows 10 to synteza Windowsów 7 i 8. Z każdego wybrano najlepsze cechy, pozostawiając natomiast lub poprawiając istniejące tam mankamenty. Tak powstał produkt na tyle przełomowy, lecz jednocześnie intuicyjny, iż Microsoft zdecydował się, specjalnie dla niego, pominąć w swojej numeracji liczbę 9, aby ukazać w pełni jego znaczenie dla rynku.

 

Kontakt z systemem rozpoczął się dla większości użytkowników pod koniec czerwca, od zarezerwowania aktualizacji od obecnie użytkowanej wersji. Później nastąpiło miesięczne oczekiwanie, a 29 lipca – oficjalne udostępnienie systemu. Proces jego instalacji zazwyczaj nie sprawiał problemów nawet mniej zaawansowanym użytkownikom. „Mój cudowny laptop, 4 rdzenie, 1,4 GHz i 4GB RAM-u, z Windows 8.1– 40 minut”, „Na moim poczciwym blaszaku instalacja Windows 10 z Windows 8.1 trwała 32 min. System śmiga...” – relacjonowali internauci. Zdarzały się też jednak problemy: „Na moim PC od DELL (mega potwór, 4 rdzenie z 4 wirtualnymi i potężną pamięcią RAM) jedyne 6,5h :)”, jednak wpływ na tempo aktualizacji systemu miała przede wszystkim szybkość łącza internetowego, a nie parametry komputera.

 

Ważne jest, aby przed rozpoczęciem instalacji podstawowy system (Windows 7, 8, 8.1) posiadał wszystkie dotąd wydane aktualizacje, inaczej proces zostanie wstrzymany chwilę po rozpoczęciu.

 

Nie zawsze instalacja systemu kończy się powodzeniem. Internauci zgłaszają często powstawanie błędu „internal power error” lub też brak odpowiedzi systemu. W takiej sytuacji warto spróbować wykonać reset twardy komputera, a jeżeli to nie pomaga, pozostaje skontaktowanie się z pomocą Microsoftu za pomocą konta Microsoft (które możesz stworzyć w każdej chwili): http://bit.ly/1Iy2USA.

 

Co nowego?

Windows 10 jest kolejnym etapem ewolucji systemu Windows, który jednak Microsoft uznaje za najważniejszy od lat. Znajdziemy tutaj zarówno elementy dobrze już znane z poprzednich wersji systemu, jak i innowacje. Najważniejszym z nich trzeba poświęcić trochę miejsca.

 

  1. Powrót Menu Start w tradycyjnym wcieleniu

Jest znakiem rozpoznawalnym Windowsa. Występuje od wersji 3.0, czyli od 1993 r. Aż do 2012 r., czyli do prezentacji systemu Windows 8, jego układ praktycznie się nie zmieniał. Ten ostatni przyniósł wielkie zmiany.

 

Microsoft, chcąc stworzyć system, który sprawdzi się zarówno na urządzeniach dotykowych, jak i sterowanych kursorem, wprowadził do Menu Start kafelkowy układ ikon, dowolnie personalizowanych przez użytkownika. Zajmowały one cały ekran i na myśl przywodziły rozwiązania, znane dotychczas z Windows Phone. Pomysł ten, z gruntu rzeczy dobry, nie przypadł do gustu klientom Microsoftu, raczej przywiązanym do tradycyjnej budowy Menu Start.

 

W Windowsie 10 połączono ze sobą dawne wzorce z nowymi wzorcami. Dobrze znana forma Menu Start zachowana została w pasku bocznym, aktywowanym przyciskiem w lewym dolnym rogu ekranu. Tym razem jednak to sam użytkownik decyduje, co się w nim znajdzie. Domyślnym elementem jest tylko panel użytkownika. Na prawo od niego znaleźć można... kafelki, które wcale nie odeszły w cień! Tym razem jednak nie zajmują one całego ekranu i są w pełni kompatybilne z paskiem bocznym.

 

  1. Wiele wariantów obsługi

Jak dotąd Windows był dostosowany albo do użytkowania w komputerach, albo w urządzeniach mobilnych, z dotykowym ekranem. Dzisiaj, kiedy różnica między nimi coraz bardziej się zaciera, trudno stosować takie podziały. Stąd Windows 10 potrafi się łatwo dostosować do aktualnej formy przekazywania poleceń.

 

Jako przykład weźmy tzw. laptopy 2 w 1, w których dotykowy ekran, po odczepieniu od klawiatury, funkcjonować może jako autonomiczne urządzenie. Windows 10 jest dla ich właścicieli idealną propozycją. Zależnie od aktualnych potrzeb, dostosowuje on swój interfejs, aby w jak najwyższym stopniu ułatwić pracę na danym urządzeniu. Zmiana następuje automatycznie, w przeciągu 2-3 sek. od zmiany formy przekazywania poleceń. Funkcję tę Microsoft nazwał Continuum. Zapowiada także, iż nie jest to ostatnie słowo w jej rozwoju.

 

  1. Odnowiony pulpit

Ten odrobinę zapomniany przez Microsoft element znowu wychodzi na pierwszy plan. Tak jak u największych konkurentów, czyli choćby Apple'a, pulpit staje się centrum zarządzania systemem. Znacznie odświeżone ikony, zdecydowanie wymowniejsze od znanych dotychczas, narzędzie łatwego dostępu, gromadzące automatycznie najczęściej wykorzystywane przez nas aplikacje czy dokumenty, poprawiony Aero Snap, pozwalający dzielić ekran między 4 różne programy – wszystko to znajdziemy na pulpicie systemu Windows 10. Ponadto przestano bazować na jednym ekranie – teraz tworzyć można kilka, działających jednocześnie, pulpitów. Nie spełniają one jednak na razie funkcji innych, niż przechowywanie ikon (aplikacje otwierane są dla wszystkich pulpitów), choć to może ulec zmianie wraz z kolejnymi aktualizacjami systemu.

 

  1. Microsoft Edge

Microsoft zadbał także o to, aby Windows 10 uzyskał nową przeglądarkę internetową. Microsoft Edge został zbudowany od podstaw i zdecydowanie odcina się od Internet Explorera, swego starszego brata. Jest on integralną częścią systemu, a nie tylko aplikacją pulpitową. Przez to ogranicza on wykorzystanie innych przeglądarek, takich jak Mozilla Firefox czy Google Chrome, co spotkało się z krytyką ich producentów. Microsoft Edge wita nas oknem, które stworzyć możemy według naszych upodobań. Domyślnie umieszczono tutaj okna z informacjami z kraju i ze świata, pogodę i kilka innych elementów. Wszystkie inne elementy zależą już tylko od nas.

 

Przeglądarką wewnętrzną Microsoft Edge jest Bing. Nie dostajemy możliwości wyboru innej propozycji. Ponadto Microsoft Edge daje możliwość nanoszenia notatek na strony internetowe. Funkcjonuje też tryb odczytu, który pozbawia strony internetowe oprawy graficznej, pozostawiając jedynie sam tekst i towarzyszące mu ilustracje.

 

Nowa przeglądarka ma jednak swoje wady. Bazuje ona tylko na protokole HTML5, nie obsługując większości wtyczek internetowych, a tym samym wielu rozszerzeń. Nie jest też ona kompatybilna z żadną inną przeglądarką, a więc nie jest możliwe przeniesienie z niej zapisanych adresów internetowych czy haseł. Niewygodny jest też proces zdobywania dodatkowych informacji na temat zaznaczonego fragmentu. Po kliknięciu na zaznaczenie prawym przyciskiem myszy nie znajdziemy opcji wyszukania frazy w Bingu. Microsoft tłumaczy, iż rolę tego narzędzia spełnia Cortana, czyli osobisty asystent internetowy, który automatycznie poszukuje treści podobnych do tych, które przeglądamy. Problem w tym, że Cortana nie funkcjonuje w Polsce.

 

  1. Żegnamy się z Panelem Sterowania

W wielu kolejnych edycjach Windowsa Panel Sterowania pozwalał użytkownikowi na wykonywanie większości operacji, związanych z wykorzystaniem komputera. W Windowsie 8 po raz pierwszy pojawiło się menu Ustawienia, mające na celu przejęcie zadań Panelu Sterowania. Początkowo miało ono marginalne znaczenie, jednak w Windowsie 10 posiada już wszystkie funkcje, których potrzebuje przeciętny użytkownik. Panel Sterowania okazuje się właściwie niepotrzebny, stąd też został ukryty głęboko, w przestrzeni dyskowej.

 

  1. Spójne aplikacje

Nareszcie sklep Windows zaczął oferować aplikacje uniwersalne dla wszystkich urządzeń. Teraz ten sam program użytkować można zarówno na komputerze, jak i telefonie czy tablecie. Jednocześnie podniesiono dość znacznie ich poziom. Właściciele Windowsa 10 nie muszą już tracić czasu na poszukiwaniu potrzebnych im programów w przestrzeni internetu.

 

A więc?

W ostatecznym rozrachunku większość specjalistów wypowiada się w podobnym tonie: zdecydowanie warto przejść do przestrzeni nowego systemu. Nowe funkcje, poprawiona ergonomia, większa intuicyjność – wszystko to powinno zachęcić niezdecydowanych. Jeżeli jednak nie jesteśmy zbyt biegłymi znawcami technologii, warto poczekać z instalacją systemu kilka miesięcy. W tym czasie system zostanie jeszcze wielokrotnie poprawiony, dzięki czemu osiągnie stabilność i praktyczną niezawodność. System pozostanie darmowy aż do 29 lipca 2016 r., więc pośpiech w jego instalacji nie jest wskazany.

 

Więcej informacji znajdziesz pod tym adresem. Jeżeli chciałbyś zmienić swój system na Windows 10, a nie zarezerwowałeś instalacji w czerwcu tego roku, zajrzyj tutaj.

 

Krzysztof Andrulonis

Opublikowane: pon., 10/08/2015 - 12:07


Tweet Button: 


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie