Portalul european pentru tineret
Informaţii şi oportunităţi pentru tinerii din Europa.

Muzeum Śląskie na nowo

Muzeum, czyli miejsce ciemne, zimne i zapomniane. Utożsamiane jest z obiektem nudnym, gdzie eksponaty podziwiasz tylko w szklanych gablotkach opatrzonych czerwonym napisem „Nie dotykać”, „Nie palcować szyb”… A jednak tym razem było inaczej.

Śląsk ma się czym chwalić

Województwo czarnymi diamentami płynące od kilku lat dba o rozwój kultury w regionie. Teatry, opery i wydarzenia w Parku Śląskim to nie wszystko, na co stać władze województwa śląskiego. Nowo otwarte muzeum w Katowicach należy do must have na liście planów wakacyjnych.

 

Zmiany

Nowe budynki, przemyślana aranżacja terenów zielonych i nutka nowoczesności, a jednak wciąż wiadomo, że to teren dawnej Kopalni Węgla Kamiennego w Katowicach. Wszystko dzięki pracowni Riegler Riewe Architekten z Grazu. Koncepcja była prosta - polegała na wykorzystaniu przestrzeń pod ziemią i wprowadzeniu śladowych zmian w krajobrazie miasta. Tak też się stało.

Parking, kawiarnio-restauracja, budynek maszynowni i wieża szybu kopalniczego. kompleks okalający muzeum został starannie wykonany, jednak to, co najważniejsze, znajduje się w środku.

 

Na zdjęciu: wejście do muzeum

 

Wystawy

Na gości Muzeum Śląskiego czeka sześć wystaw stałych. Wszystkie przemyślane i przejrzyste, zawierające interaktywne przerywniki - tu stare łączy się z nowym. Szeroka gama eksponatów i dzieł różnych artystów podkreśla urozmaiconą tematykę tego miejsca. Jednak według mnie, młodej mieszkanki Jaworzna, czyli historycznie nie Śląska, a Galicji Zachodniej, najlepszą wystawą - otrzymującą same dziesiątki w kategorii: styl, pomysł, wykonie i treść - jest ekspozycja o historii Górnego Śląska.

 

Podróż w czasie

Tu wszystko ożywa, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, razem z górnikami wchodzisz do wnętrza zaaranżowanej kopalni i zaczynasz podróż w czasie poznając korzenie tego regionu, włodarzy i władców, którzy tu panowali i zmiany, jakie te rządy ze sobą niosły.

Wszystkie treści są ładnie opakowane i przystępnie podane prawie na tacy.

 

Na zdjęciu: retrospekcja fabryki na śląsku

 

Dużo tu plakatów, obrazów, wizualizacji i projekcji, które przenoszą w odległe czasy. Podczas drogi towarzyszą multimedialne ekrany, które przedstawiają historię Górnego Śląska w kilku językach: polskim, angielskim i niemieckim. Można ją również poznać słuchając dialektu śląskiego, co według mnie jest doskonałym sposobem na szersze poznanie kultury tego regionu dla osoby niepochodzącej ze Śląska. Czasami dialekt wydaje się śmieszny, chwilami niezrozumiały, jednak na długo pozostaje w pamięci. Przechadzając się po tej wystawie można poznać wnętrze huty, usiąść w kawiarni, posłuchać dawnego gwaru miasta i zrozumieć, jakie zmiany zapoczątkowała maszyna parowa.

 

Klimatyczne chwile

Wyjątkowość tego regionu jest podkreślona kilkukrotnie na całej trasie. Ukazują to tradycyjne stroje oraz obrazy, wizualizacje przedstawiają, jak wyglądały i w niektórych miejscach wciąż wyglądają, obrzędy takie jak: ślub, z którym związany jest zwyczaj tłuczenia garnków, pogrzeb czy też niedzielny obiad śląski. Brakowało tu tylko poczęstunku dla zwiedzających składającego się z: rolady, klusek śląskich i modrej kapusty.

 

Na zdjęciu: kawiarnia

 

Wizyta w tej części muzeum trwa długo, a goście prowadzeni są przez ciemne labirynty i zaułki, bo przecież prawdziwa historia nie zawsze kończy się happy end’em. Mocnym akcentem są plebiscyty. Projektanci nie zapomnieli również o wojnie i o okresie przełomowym, jakim był ‘89 rok.
Z przymrożeniem oka przedstawione zostały mieszkania z wielkiej płyty oraz to, co się wtedy w nich działo. Głęboko w pamięci zapadła mi ściana z nazwiskami osób pochodzących ze Śląska, które przyczyniły się do rozwoju kultury, nauki i medycyny. Pojawiły się tam osoby mało znane a jednak ważne. Cały zarys został skwitowany jednym zdaniem „Nigdzie w Europie nie rodzi się tylu znakomitych ludzi, co na Śląsku”.

 

Na zdjęciu: osiągnięcia ślązaków

 

Na zdjęciu: rozwój kultury i nauki

 

Krytycznie, jednak nie

Pomimo wielu niekorzystnych opinii, jakie publikowane są na forach internetowych, polecam tą wystawę i cały obiekt dla każdego. Społeczeństwo XXI w. doskonale się tu odnajdzie, ponieważ wszystko można dotknąć, co pozwala stać się częścią tego muzeum. Posiadacze smartfonów ucieszą się z interaktywności tego miejsca, wchodząc do tego muzeum wszystko płynie jak w fabule filmu. Młodzież, którą spotkałam wychodziła zadowolona, bo w końcu jedna z niewielu instytucji poszła z duchem czasu i stworzyła przestrzeń bez nudy, której młodzi unikają jak ognia.

 

Weronika Burzyńska

Publicat: V, 31/07/2015 - 10:12


Tweet Button: 

Linkuri conexe


Info for young people in the western balkans

Ai nevoie de asistență sau consiliere din partea unui expert?

Adresează-ne o întrebare!