Europejski Portal Młodzieżowy
Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

Światoholicy – couchsurfing od kuchni

fot. Nacho Facello (CC BY-SA 2.0)
Masz przyjaciół w Wietnamie, Berlinie, Londynie, Indonezji, Barcelonie i Moskwie. Tylko jeszcze o tym nie wiesz. Serwis podróżniczy couchsurfing to udowadnia i pomaga szybko, łatwo i intuicyjnie znaleźć bratnie dusze rozsiane po świecie.

Dwanaście lat temu z serwisu couchsurfing korzystała jedynie wąska grupa znajomych i rodziny pomysłodawcy Amerykanina Caseya Fentona. W 2013 roku liczba zwiększyła się do siedmiu milionów osób, z około stu tysięcy miast znajdujących się niemalże na każdym zakątku globu. Nic dziwnego, że pomysł pochodzi z Ameryki, kraju gdzie umysły są otwarte, a stereotypy i uprzedzenia nie mają wpływu na ludzkie decyzje. Idea couchsurfingu jeszcze kilkanaście lat temu w Polsce mogłaby wydawać się kontrowersyjna, choć także i dzisiaj czasem budzi wątpliwości, zwłaszcza wśród starszego pokolenia. Na szczęście głosy te są ledwie słyszalne wśród  ogólnego zachwytu i pozytywnych opinii.

 

Surfowanie po kanapie?

Couch czyli kanapa, surfing czyli surfowanie. Serwis umożliwia tanie, ekscytujące i niebanalne podróżowanie. Ludzie z niemalże całego świata, różnego pochodzenia, płci i wieku zakładają na portalu swoje profile i oferują miejsce do spania - tytułową „kanapę”, bądź materac czy łóżko we własnym mieszkaniu. W praktyce oferują dużo więcej, często lokalni gospodarze towarzyszą gościom przy zwiedzaniu miasta, opowiadają ciekawe historie, pokazują znacznie więcej niż można wyczytać w przewodnikach podróżniczych.

 

To miejscowi znają wszystkie urokliwe maleńkie uliczki tętniące życiem, zapomniane przez broszury biur podróży, małe knajpki ukryte daleko poza głównym centrum. Podpowiedzą, które muzeum warto zwiedzić, gdzie tanio i dobrze zjeść, z którego parku będzie najlepszy widok na miasto, a w którym klubie jest najodpowiedniejsza muzyka do tańca. Wszystko to za uniwersalną na całym świecie, a często niestety zapomnianą walutę – uśmiech i wdzięczność.

 

Couchsurfing opiera się na ludzkiej życzliwości, chęci poznania drugiego człowieka i zaufaniu – goszcząc w domu zupełnie obcego człowieka trzeba uwierzyć w jego dobre chęci i zamiary. Swoich gości można poznać jednak wcześniej – każda osoba logująca się w serwisie, musi uzupełnić swój profil, dopiero wtedy może zacząć z niego korzystać. Wpisuje podstawowe informacje o sobie: wiek, miejsce zamieszkania, znajomość języków, edukację, pracę, ulubione książki, muzykę, zainteresowania, odwiedzone kraje. Do tego dodaje minimum trzy zdjęcia. Ważne są także referencje od innych użytkowników – tych, którzy mieli styczność z tą osobą dzięki portalowi couchsurfing. W ten sposób dużo wcześniej dowiesz się, czy ktoś jest niepoprawnym optymistą, z którym świetnie rozmawia się do samego rana, a ktoś jest nieśmiały i nie lubi poruszać drażliwych tematów.

 

Europomaniaczka

Impreza w opanowanej przez młodych ludzi niemieckiej dzielnicy Kreuzberg w towarzystwie poznanej zaledwie kilka godzin wcześniej międzynarodowej ekipy: Polki, Australijczyka, Niemki i Amerykanina -  to jedna z fajniejszych rzeczy jaka przytrafiła się Saemy w czasie jej kilkuletniej przygody z portalem couchsurfing. W końcu nie często spędza się czas z czterema osobami pochodzącymi z innych krajów, a nawet kontynentów, których spotkało się w państwie innym niż ten w którym się mieszka. Saemy żyje i pracuje w Los Angeles, ale każdą nadarzającą się okazję wykorzystuje na podróże po Europie, bo jak sama twierdzi, jest „fanatyczką” tej części świata. Jej przewodnikami są tak zwani lokalsi, czyli ludzie mieszkający na co dzień w miejscach do których przyjeżdża, a których poznała dzięki serwisowi couchsurfing.

 

Po raz pierwszy wypróbowała couchsurfing podczas swojej podróży do Chorwacji, nikogo tam nie znała, więc umówiła się na wspólne zwiedzanie z tubylcem. Odkryła, że w ten sposób ma szansę naprawdę doświadczyć kultury danego miejsca, poczuć jego klimat i atmosferę. Największą zaletą couchsurfingu jest dla Saemy możliwość zbudowania ogromnej sieci kontaktów z ludźmi z całego świata. Z niektórymi z nich nawiązała bliższe przyjaźnie, a z większością wciąż utrzymuje kontakt. Planowanie kolejnej podróży jest łatwe – niemalże w każdym miejscu w Europie Saemy ma znajomych, którzy zaoferują nocleg, a wieczorem zaprowadzą do nowej knajpki i opowiedzą co u nich słychać.

 

Międzynarodowe zaufanie

Mateusz od 2011 roku jest „czynnym” użytkownikiem couchsurfingu. Wcześniej założył konto, ale nie decydował się na nocleg u nieznajomych, sam także go nie oferował. Mimo początkowych obaw i niepewności pewnego razu zaryzykował i przez ostatnie cztery lata dzięki uprzejmości innych użytkowników couchsurfingu zwiedził Wilno, Berlin, Rzym, Porto, Madryt i Paryż. Osoba oferująca nocleg jest hostem (host po angielsku to gospodarz), choć słowa tego używa się także jako czasownik - hostować kogoś, czyli gościć. Mateusz hostował dwie dziewczyny z Hiszpanii, czterech Belgów i Indonezyjczyka. Podróżuje z narzeczoną, odkrywa nowe miejsca i z chęcią poznaje ludzi.

 

Najciekawsza historia, jaka im się przydarzyła miała miejsce w Wilnie, kiedy zatrzymali się na trzy noce u małżeństwa z dwójką dzieci. Drugiej nocy zostali poproszeni o opiekę nad cztero i trzyletnimi maluchami. Ogromne, wręcz zaskakujące zaufanie do zupełnie obcych ludzi, do tego bariera językowa, którą udało się pokonać, sprawiły, że była to jedna z najciekawszych rzeczy jaka spotkała ich dzięki couchsurfingowi.

 

Wśród największych zalet portalu, Mateusz wymienia możliwość obcowania z ludźmi z innych kontynentów, a także szansę na poznanie miasta „od podszewki”.

- „Człowiek żyjący w danym miejscu przez kilka/kilkanaście lat prawie zawsze jest lepszy od najlepszej książki czy przewodnika po mieście. Dzięki dobremu hostowi jestem w stanie zobaczyć w mieście to czego najprawdopodobniej nigdy bym sam nie znalazł” – mówi z przekonaniem. W Rzymie wraz z narzeczoną spali u Polki, która studiowała tam historię sztuki i dzięki temu opowiedziała im bardzo wiele o tym mieście. Wszystkie dni, które spędzili w Rzymie od rana do późnego wieczora poświęcili na zwiedzanie.

 

Głodni świata

Couchsurfing daje możliwość nie tylko znalezienia noclegu, bądź zaoferowania go. Na stronie można rozpocząć wątek dyskusyjny na dowolny temat, szukać ludzi chętnych do pogrania w siatkówkę w sobotnie popołudnie, znaleźć nowych przyjaciół, kompanów do podróży, do zwiedzania. Alexandre, 24-letni reżyser z Belgii, który przyjechał do Łodzi by nakręcić swój pierwszy pełnometrażowy film, dzięki serwisowi couchsurfing znalazł ludzi, którzy pomogli mu „wsiąknąć” w atmosferę miasta, poznać jego bolączki, problemy, piękno, charakter. Znalazł także tłumaczy, dotarł do przedstawicieli niemalże wszystkich grup społecznych.

 

W większych miastach na całym świecie organizowane są spotkania couchsurfingowe, w sezonie letnim co tydzień, skupiające miłośników portalu, hostów, korzystających z noclegów, a także przyjezdnych turystów, którzy nie znają w mieście zbyt wielu ludzi. Takie spotkania to świetna okazja by w kilka godzin poznać przedstawicieli wielu krajów z całego świata, nawiązać przyjaźnie, poćwiczyć języki obce, znaleźć przyszłych towarzyszy podróży, a także, a może i przede wszystkim, spędzić miło i niebanalnie czas w międzynarodowym gronie.

 

Każdy kto rozpoczął swoją przygodę z couchsurfingiem, korzysta z niego regularnie, planując kolejne podróże, szukając opcji poznania nowych miejsc, ludzi, kultury. Każdy, kto jeszcze nie rozpoczął przygody z couchsurfingiem, a po przeczytaniu tego tekstu ma taki zamiar – niech uważa. Głód świata z każdym kolejnym doświadczeniem nie zmniejsza się, apetyt zawsze rośnie w miarę jedzenia.

 

Katarzyna Żądło

 

Opublikowane: czw., 30/07/2015 - 14:55


Tweet Button: 

New!


Info for young people in the western balkans

Potrzebujesz pomocy lub porady ekspertów?

Mam pytanie

Inne strony