Evrópska ungmennagáttin
Upplýsingar og tækifæri fyrir ungt fólk vítt og breitt í Evrópu.

Mary i Max znowu w akcji

Nie wiadomo, ilu ich jest, bo w Polsce nie ma rzetelnych danych, które pozwalałaby stwierdzić tą liczbę. Istnieją tylko mocno zaniżone szacunki, z których wynika, że w Polsce funkcjonuje 30 000 osób chorych.

Chorych na autyzm. Problem z oszacowaniem liczby chorych wynika z słabo rozwiniętej statystyki. Jednak istnieją osoby, które chcą pomóc jednostką z autyzmem i zespołem Aspergera, a zrzesza je stowarzyszenie Ukryty Potencjał, które od 4 lat organizuje wolontariat koleżeński „Mary i Max”, aby integrować chorych z osobami naurotypowymi (nieautystycznymi). Pierwsza edycja wolontariatu objęła 15 par, druga 30 a w trzeciej będzie ich już co najmniej 60. Obecnie program rozrósł się na kolejne miasta pierwsza akcja odbyła się tylko w Warszawie, trzecia  ̶  zagości także w  Lublinie i Łodzi.
 

15.05. br. mija termin składnia wniosków do programu. Za pomocą strony każdy spełniający kryteria, może wysłać swoje zgłoszenie. To już ostatni tydzień na podjęcie decyzji, dlatego poniżej koordynator akcji wyjaśnia najważniejsze kwestie i cel wolontariatu koleżeńskiego.
 

Weronika Burzyńska: Skąd pomysł, żeby łączyć osoby autystyczne z wolontariuszami? Przyznam, że trzeba mieć dużo odwagi, aby wymyślić taki plan.

Mateusz Płatos: Byliśmy i jesteśmy odważni. Kiedy zaczynaliśmy byliśmy albo studentami ostatnich lat, albo młodymi absolwentami psychologii  ̶   tak było w moim przypadku. Powstaliśmy jako grupa związana z kołem wspierania osób z autyzmem, które działało na wydziale psychologii UW. Jeden
z naszych kolegów wyjechał do Wielkiej Brytanii i tam natrafił na organizację, National Autistic  Society  ̶  jednym z ich programów jest wolontariat koleżeński. Stąd ta idea  ̶  inspiracja przyszła z zagranicy. Tam osoby neurotypowe spotykają się z osobami z autyzmem, spędzają razem czas, budują relacje. To nas zaciekawiło 4 lata temu. Wszystkiego się uczyliśmy  ̶  to były szalone czasy, nie mieliśmy doświadczenia, a jednak projekt udał się znakomicie. Na 15 par 13 przetrwało okres całego programu, tj. 8 miesięcy.
 

Dlaczego projekt powstał z myślą o osobach autystycznych?

To, co wyróżnia osoby z autyzmem to trudność w nawiązywaniu kontaktów społecznych, przy dobrze zachowanych innych umiejętnościach. Często nawet bardziej rozwiniętych niż u zdrowych rówieśników. Faktem jest, że mimo choroby są to osoby bardzo ciekawe, mają dużo pasji, którym poświęcają swoją energię. A przy tym mają trudności społeczne przy nawiązywaniu znajomości z rówieśnikami. Często osoby tzw. wysoko funkcjonujące czyli te, które komunikują się swobodnie za pomocą mowy, a ich rozwój intelektualny jest prawidłowy, uczęszczają do szkół ogólnodostępnych i te trudności są na tyle widoczne, że dzieci wykluczają je z otoczenia. A z naszych badań wynika, że około 90% uczniów z autyzmem była w ciągu ostatniego roku regularnie nękana przez kolegów ze szkoły. Osoby z autyzmem są szczególnie wykluczone ze społeczeństwa i otrzymują bardzo niewiele form wsparcia, dlatego do nich skierowaliśmy ten program.
 

Czyli pomagacie tym, którzy sami nie nawiążą kontaktu…

To stwierdzenie jest nam bliskie. Bo to nie jest wina osób z autyzmem i nagle trzeba ich zacząć rehabilitować, żeby nawiązywali kontakty. To jest istotne, ale my chcemy zwrócić uwagę na drugą stronę, na otoczenie społeczne W tym programie pracujemy nad świadomością, wiedzą i otwartością wolontariuszy, bo to oni powinni wychodzić z inicjatywą. 
 

Żeby zostać zakwalifikowanym do projektu osoba chora musi mieć postawioną diagnozę i dobre kompetencje komunikacyjne. Jakie dodatkowe kryteria musi spełniać uczestnik?

Obecna wersja przeznaczona jest dla osób dobrze funkcjonujących, żeby wolontariusz bez doświadczenia był w stanie nawiązać koleżeńską relację. Dodatkowo w tej edycji uczestnik musi posiadać orzeczenie o niepełnosprawności. Potrzebna jest również motywacja i chęć nawiązania nowych kontaktów. Kolejny warunek - osoba chora musi znać swoją diagnozę i powinna być gotowa do rozmowy o chorobie z innymi. Bardzo ważny jest warunek wiekowy. Do programu przyjmujemy osoby od 12 lat. Granica górna nie istnieje.
 

A co z wolontariuszem? Dolna granica wieku to 15 lat, plus miejsce zmieszania w odległości do 30 km od miast objętych programem. Czy wymagane jest doświadczenie? Czy uśmiech i chęć do działania wystarczy?

Chętni nie muszą mieć doświadczenia w wolontariacie ani wiedzy o autyzmie. Ważna jest motywacja, uśmiech i dwie ręce do działania. Wszyscy muszą przekonać nas, że będą w stanie podtrzymać relacje z przydzielonym partnerem przez cały okres programu (8 miesięcy). Ta relacja nie może być krótkoterminowa. Przy wszystkim trzeba wykazać się odpowiedzialnością, bo wolontariusz dostaje kredyt zaufania od osoby chorej i nie może go zmarnować. Ochotnik musi „walczyć” o tę relację.

 

Co jest największym wyzwaniem dla organizatorów?

Znalezienie odpowiednich wolontariuszy. Osoby chore łączymy z ochotnikami na zasadzie podobnego wieku, miejsca zamieszkania i zainteresowań. Bywa tak, że nie jesteśmy w stanie dla wszystkich znaleźć odpowiednich par.

 

Co z sytuacjami kryzysowymi? Przecież bywa tak, że „nie zaiskrzy”… Któraś ze stron będzie chciała zrezygnować, co wtedy?

Takie sytuacje zdarzają się w każdym miesiącu. Często słyszymy: „To nie ma sensu, nie działa, ja już chcę kończyć”. W żadne sposób nie jest to dla nas ostatni, wiążący komunikat. My jesteśmy po to, żeby pomagać i wspierać wolontariuszy, jak i uczestników. W momencie kryzysu interweniujemy, rozmawiamy, szukamy wyjścia. Prawie zawsze udaje nam się naprawić relacje. A jeśli nie  ̶  uczymy ochotników jak kończyć relacje w sposób odpowiedzialny. To związane jest również z finałem projektu. Niektóre pary po ośmiu miesiącach decydują się na zakończenie znajomości inne ją kontynuują. Etap pożegnania rozkładamy w czasie, aby nie kreować przykrych sytuacji.

Więcej informacji na temat wolontariatu „Mary i Max” znajdziecie na stronie akcji: http://wolontariatkolezenski.pl/
 

Weronika Burzyńska

Útgefið efni: Þri, 10/05/2016 - 14:03


Tweet Button: 


Info for young people in the western balkans

Vantar þig ráðgjöf sérfræðings?

Ask us!