Europejski Portal Młodzieżowy

Informacje i możliwości dla młodych ludzi w całej Europie

fot. Nabeel H (CC BY-SA 2.0)

Wirtualny świat w 3D coraz bliżej

28 marca odbędzie się światowa premiera Oculus Rift – jednego z najbardziej przełomowych urządzeń ostatnich lat, które otworzy, szczególnie przed miłośnikami gier, całkiem nowy świat. Przestanie on być dwuwymiarowy, jak dotąd…

Początek tego pomysłu sięga 2009 r., kiedy nastoletni wówczas Palmey Lucker zaprojektował prototyp Oculusa Rift. Ten ekscentryczny humanista, łączący studia dziennikarskie z pasją konstruktora, stworzył coś przełomowego – mało kto jednak był wtedy gotowy wesprzeć tak odważny projekt. Los chciał, że pomysłem zainteresował się John Carmack – legenda gier video, takich choćby jak Wolfenstein 3D, Doom i Quake. To właśnie on zabrał Palmeya w 2012 r. na targi gier E3 – największe wydarzenie biznesowe tego typu na świecie. Tam Carmack zdołał przekonać potencjalnych inwestorów i klientów, że oklejone taśmą gogle z wystającymi kablami mogą stanowić przyszłość wirtualnej rozrywki. Carmack specjalnie dla Oculusa Rift przygotował także nową wersję gry Doom 3, pozwalającą wykorzystać pełnię możliwości urządzenia.

 

W tym samym roku Palmer  ogłosił [Jeśli możesz wykorzystać mniej słów, zrób to.] zbiórkę na swoje przedsięwzięcie na portalu Kickstarter. Zainteresowanie przerosło jego oczekiwania – zamiast planowanych 250 tys. dolarów zebrał 2,5 mln! Kolejne 91 mln dołożyli sponsorzy, a Oculus z małego startupu przerodził się w przedsiębiorstwo. Powstała kolejna odsłona gogli – Oculus Development Kit 2, przeznaczony dla twórców gier komputerowych, chcących tworzyć również gry w nowej technologii. W sumie sprzedano aż 100 tys. egzemplarzy tej generacji, wiele z nich trafiło do prywatnych odbiorców. W 2014 r. Oculus znalazł strategicznego partnera – został nim Facebook, który wykupił pomysł, wraz z całą firmą, za 2 mld dolarów. Obecnie trwają dalsze prace nad udoskonalaniem Rifta, aby podczas swojej premiery w wersji konsumenckiej mógł zaistnieć w jak najlepszym świetle.

 

Na czym to polega?

Wirtualna rzeczywistość (z ang. VR – Virtual Reality) fascynowała programistów gier i szefów wielkich firm informatycznych już od dawna. Pierwszym podejściem były hełmy VR. Niestety, były one wielkie, ciężkie i nie gwarantowały wystarczającej precyzji ruchów. Również jakość samych gier, przystosowanych do nich, pozostawiała wiele do życzenia – pomimo dużych możliwości obrazy wyświetlane przed oczami użytkownika wciąż pozostawały dwuwymiarowe.

W latach 90. próby zbudowania czegoś bardziej praktycznego podejmowały m. in. takie firmy, jak Amiga, SEGA czy Nintendo. Później podobne rozwiązania próbował wprowadzić w życie Apple, jednak starania te zakończyły się fiaskiem, ze względu na zbyt wysoką cenę finalnego produktu.

 

Pewnym przełomem okazał się Google Cardboard – tekturowe gogle, które w połączeniu ze smartfonem o określonych parametrach i specjalną aplikacją pozwalała na wejście w świat wirtualnej rzeczywistości. Propozycja ta, przy niskiej cenie, pozwalała uzyskać całkiem przyzwoitą jakość obrazu i obsługi. Jednak, jak podkreślali sami twórcy tego rozwiązania, jest to jedynie zachęta do skonstruowania czegoś znacznie lepszego, a nie końcowy efekt prac.

 

Wynalazca Oculusa zebrał wszystkie stosowane jak dotąd technologie i stworzył z nich dokładnie to, czego oczekiwała większość graczy na świecie. Jego gogle są lekkie i poręczne, pozwalają na dokładne kierowanie każdym ruchem, a także poruszanie się we w pełni trójwymiarowej rzeczywistości. Za sprawą czujnika położenia głowy użytkownik może rozglądać się po świecie gry tak, jak to robi w rzeczywistości. Dość przystępna, w stosunku do poprzedników, będzie też cena Rifta – za jeden zestaw w dniu premiery trzeba będzie zapłacić ok. 600 dolarów. Wcześniejsze, podobne produkty kosztowały co najmniej kilkanaście tysięcy dolarów.

 

Kilka najważniejszych informacji

Oculus Rift przenosi akcję każdej gry w świat trójwymiarowy, zrealizowany za pomocą filmu zarejestrowanego w 360 stopniach. Gracz może się w nim dowolnie poruszać, wciąż mając poczucie, że znajduje się w samym centrum akcji.

Oculus Rift do prawidłowego działania potrzebuje komputera o dość wygórowanych parametrach. Powodowane to jest koniecznością wyświetlania gry przed oczami użytkownika w bardzo dużej rozdzielczości – inaczej widziałby on każdy najdrobniejszy piksel. Z przeliczenia firmy Oculus VR wynika, że przeciętnie gra na Rifta wymaga trzy razy wyższych parametrów, niż taka sama, przeznaczona na zwykły komputer. Szczegółowe dane znajdziesz pod tym adresem.

 

Dla osób, które niezbyt dobrze radzą sobie z nomenklaturą techniczną, przygotowano specjalną sieć komputerów Oculus Ready. Są to jednostki certyfikowane przez Oculus VR, które z całą pewnością będą kompatybilne z goglami. Jak na razie urządzenia o takich parametrach oferują ASUS, Dell oraz Alienware.

Do sterowania jak na razie służyć będzie zwykły pad z XBoxa One, później jednak jego rolę przejmie Oculus Touch, stworzony specjalnie na potrzeby gogli. Posiadał on będzie czujniki ruchu, które pozwolą na śledzenie ruchów rąk i przeniesienie ich do wirtualnej rzeczywistości. Do zestawu dołączane są także piloty Oculus Remote, służące do kontrolowania podstawowych parametrów w grze, jak np. głośność czy jasność ekranu.

Rift współpracuje tylko z systemami Windows. W 2015 r. firma oficjalnie ogłosiła, iż zawiesza prace nad przystosowaniem gogli do systemów Linux i OS X.

 

Polecane gry do Oculusa Rifta

Ze względu na to, że twórcy Oculusa stworzyli z niego platformę otwartą, każdy deweloper może tworzyć do niego gry bez żadnych ograniczeń. Już dzisiaj trwają prace nad przystosowaniem do nowego urządzenia bądź też stworzeniem od podstaw ponad 200 rozgrywek, w dniu premiery ma być gotowych 67 spośród nich. Poniżej kilka najciekawszych, według portalu Gadżetomaniak.pl, propozycji:

 

  1. EVE – Valkyrie

Eve Valkyrie to popularny symulator kosmiczny, pozwalający wziąć udział w gwiezdnych wojnach w galaktyce, zwanej Nowym Edenem, i zasiąść za sterami myśliwców, znanych z internetowej wersji EVE Online. Gra to typowy multiplayer, oparty przede wszystkim na licznych potyczkach, w których o zwycięstwie decydują umiejętności gracza.

 

  1. Lucky’s Tale

Lucky’s Tale to gra platformowa, przygotowana w 3D i przeznaczona wyłącznie do gry z goglami VR. Głównym bohaterem jest sympatyczny, młody lisek Lucky, który przemierza kolejne krainy, mierząc się z trudnymi wyzwaniami i walcząc z przeciwnikami. Ze względu na możliwości Oculusa Rifta, gracz może do woli rozglądać się w otoczeniu, zaglądać w różne zakamarki i poszukiwać ukrytych przejść. Jest to z całą pewnością pierwsza w historii platformówka o tak dużych możliwościach.

 

  1. Adr1ft

Adr1ft to gra przygodowa, utrzymana w konwencji fantastyki naukowej. Jej fabuła oparta jest na katastrofie bazy kosmicznej. Gracz, jako jedyny ocalały astronauta, ma za zadanie rozwiązać szereg problemów i naprawić wszystkie sprzęty potrzebne do bezpiecznego powrotu na ziemię. Ze względu na brak grawitacji rozgrywka bardzo dobrze sprawdza możliwości gogli VR.

 

  1. Edge of Nowhere

Edge of Nowhere pozwala wcielić się w członka ekipy ratunkowej, poszukującej zaginionej grupy badawczej na Antarktydzie. Pozornie typowa akcja okaże się jednak niebezpieczną walką, owianą grozą i tajemnicą. Bohater wielokrotnie będzie musiał mierzyć się z potężnymi przeciwnikami, najczęściej mając do dyspozycji tylko naprędce skleconą, prowizoryczną broń. Nietypowo jak na Oculus Rift, świat oglądamy z perspektywy osoby trzeciej, jednak jednocześnie daje to także jeszcze lepszy pogląd na świat gry.

 

  1. The Climb

The Climb została stworzona przede wszystkim, aby zaprezentować możliwości Oculusa Rifta. Jest to symulator wspinaczki na najbardziej strome i niebezpieczne klify świata. Za pomocą gogli wcielamy się w główną postać – naszym zadaniem jest po prostu dotrzeć na szczyt.

 

W ocenie ekspertów

Większość osób dobrze zaznajomionych z tematem upatruje w Oculusie Rifcie prawdziwego przełomu. Jak mówi redaktor naczelny portalu Gadżetomania.pl: „Śledzę Oculusa od czasu zbiórki pieniędzy na Kickstarterze i właściwie cały czas życzliwie mu kibicuję. Nawet gdy wielu fanów technologii bulwersowało się, gdy w przedsięwzięcie zainwestował Facebook, ja widziałem w tym wielką szansę na spopularyzowanie VR. Minęło kilka lat, pojawiały się kolejne wersje gogli. Entuzjazm już trochę opadł, zwłaszcza że w międzyczasie pobawiłem się też rewelacyjnym HTC Vive. Nie kupię Oculusa w dniu premiery — poczekam na drugą wersję, bardziej dopracowaną. A przede wszystkim poczekam na dobre gry. Z nadzieją patrzę w kierunku tytułów firmy Crytek. To mogą być hity.”

 

Entuzjastycznie po testach jednego z prototypów Oculusa wypowiadał się także Marcin Kosman, redaktor portalu Polygamia.pl: „Krzyczeliśmy ze strachu frunąc w dół po torach kolejki górskiej, zachwycaliśmy się spokojem toskańskiej wsi, prawie pożarł nas rekin. Choć tak naprawdę nie ruszyliśmy się z krzesła w redakcji. Po pierwszym razie z goglami Oculus Rift zrozumiałem, że porównania do gier czy filmów w 3D nie mają większego sensu. To trochę jak zestawianie sztuczek karcianych szulera z targowiska z wyczynami Davida Copperfielda. Nie chodzi nawet o technologię, ale o zupełnie inny poziom wrażeń.”

Krzysztof Andrulonis