Navigation path

Left navigation

Additional tools

MEMO/11/150

Bruksela/Strasburg, 8 marca 2011 r.

Zmiana klimatu: Pytania i odpowiedzi dotyczące Planu działania prowadzącego do przejścia na gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r.

W jakim celu Komisja opracowała Plan działania prowadzący do przejścia na gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r.?

Istnieje kilka powodów, dla których taki plan został opracowany w chwili obecnej.

Dowody naukowe wskazują, że globalne ocieplenie powinno zostać ograniczone do poziomu nieprzekraczającego 2°C powyżej temperatury panującej w epoce preindustrialnej (około 1,2°C powyżej obecnego poziomu) jeżeli świat ma mieć realną szansę zapobieżenia poważnej zmianie klimatu. Takie ograniczenie poziomu temperatury uzyskało poparcie międzynarodowej społeczności.

Bez zdecydowanych działań na rzecz ograniczenia zmiany klimatu, podejmowanych na poziomie światowym, temperatury mogą podnieść się o co najmniej 2°C do 2050 r. a do 2100 nawet o 4°C lub więcej. Aby utrzymać wzrost temperatury poniżej 2°C każde z państw będzie musiało ograniczyć emisje gazów cieplarnianych, lecz kraje rozwinięte będą musiały odegrać rolę wiodącą i dążyć do ograniczenia emisji do 2050 r. o 85-90 % poniżej poziomu z 1990 r. Rada Europejska i Parlament zatwierdziły ten cel jako jeden z celów UE w kontekście redukcji niezbędnych ze strony grupy krajów rozwiniętych.

Realizacja tak poważnych ograniczeń emisji będzie wymagała przejścia na przyjazną dla klimatu gospodarkę niskoemisyjną. Dzięki przyjętym w 2009 r. w ramach pakietu klimatyczno-energetycznego przepisom1 UE już w chwili obecnej ma wyznaczony wiążący cel w zakresie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do 2020 r. i pełen zestaw środków politycznych służących jego realizacji. UE powinna obecnie zająć się opracowaniem długoterminowych strategii, które pozwolą na kontynuowanie tego procesu do roku 2050. Plan działania zawiera wytyczne, w jaki sposób tego rodzaju przekształcenie można osiągnąć w sposób najbardziej racjonalny pod względem kosztów. Plan daje również pogląd na rodzaj technologii i działań jakie należy zastosować oraz na rodzaje strategii politycznych, które będą musiały zostać opracowane na szczeblu UE w ciągu najbliższych 10 lat i w późniejszym okresie.

Komisja Europejska podjęła tę inicjatywę również ze względu na to, że odegranie pierwszoplanowej roli w powszechnym przejściu na niskoemisyjną i zasobooszczędną gospodarkę przyniesie różnorodne korzyści Unii Europejskiej. Plan działania jest jednym z kluczowych elementów inicjatywy przewodniej strategii „Europa 2020” – Europa efektywnie korzystająca z zasobów, mającym umożliwić inteligentny, zrównoważony i sprzyjający włączeniu społecznemu wzrost gospodarczy. Zachowanie wiodącej roli w opracowywaniu i wdrażaniu innowacyjnych technologii niskoemisyjnych da Europie dostęp do nowych źródeł wzrostu gospodarczego oraz umożliwi zachowanie starych i tworzenie nowych miejsc pracy. Stworzenie gospodarki niskoemisyjnej zmniejszy również podatność Europy na kryzysy naftowe i inne problemy w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, znacznie obniży wydatki na import energii oraz obniży koszty zanieczyszczenia powietrza i inne powiązane koszty.

W grudniu ubiegłego roku, na konferencji klimatycznej ONZ w Cancún uzgodniono, że niskoemisyjne strategie rozwoju są niezbędne, aby możliwe było przeciwdziałanie zmianie klimatu. Plan działania jest pierwszym krokiem na drodze do opracowania tego rodzaju strategii dla UE. Przygotowując plan działania, UE przyczynia się do pobudzenia międzynarodowych negocjacji w sprawie klimatu w ramach przygotowań do mającej się odbyć pod koniec roku w Durbanie, Afryka Południowa, konferencji klimatycznej ONZ.

Jakiego rodzaju analizę gospodarczą przeprowadzono w celu opracowania planu działania?

Plan działania przygotowano w oparciu o kompleksową analizę globalnych i unijnych modeli oraz scenariuszy dotyczących kwestii, w jaki sposób UE może przejść w okresie do 2050 r. do gospodarki niskoemisyjnej. Cel ten był rozpatrywany w obliczu ciągłego wzrostu światowej populacji i rosnącego globalnego PKB, a także zmieniających się tendencji w zakresie działań na rzecz klimatu, energii i postępu technologicznego.

Długoterminowe prognozy są wprawdzie zawsze obciążone niepewnością, jednak dzięki kompleksowemu charakterowi zastosowanych modeli oraz opracowaniu szerokiego wachlarza scenariuszy przyjmujących różne założenia wyniki stały się wiarygodne.

O ile UE obniżyła emisje do tej pory?

W 2009 r. szacowano, że emisje z 27 państw członkowskich kształtują się na poziomie 16 % poniżej ich poziomu z 1990 r.2. W tym samym okresie odnotowano ok. 40 procentowy wzrost gospodarki UE. W ten sposób UE udało się oddzielić tendencję charakteryzującą poziom emisji (spadkową) od tendencji charakteryzujących rozwój gospodarczy (wzrostowych).

Źródło: EAŚ, SOER 2010, „Środowisko Europy 2010 – stan i prognozy”, s. 20

Jakiej wielkości ograniczenia emisji będą konieczne w przyszłości?

Zgodnie z zaleceniami zwartymi w planie działania UE powinna zrealizować cel obniżenia emisji o 80-95 % głównie za pomocą środków wewnętrznych. Emisje powinny zostać ograniczone o 80 % poniżej poziomu z 1990 r. do 2050 r. wyłącznie dzięki zastosowaniu środków wewnętrznych. Tego rodzaju nacisk na wewnętrzne redukcje odzwierciedla przekonanie, że do połowy stulecia powinna zmniejszyć się podaż tanich międzynarodowych kredytów emisyjnych wykorzystywanych w celu offsetowania emisji, jeżeli wszystkie państwa podejmą w szerszym zakresie działania na rzecz przeciwdziałania zmianie klimatu.

Analiza wykazuje, że aby w 2050 r. uzyskać w sposób racjonalny pod względem kosztów ograniczenie wewnętrznych emisji o 80 %, należy za pomocą działań wewnętrznych ograniczyć je o 25 % do 2020 r., o 40 % do 2030 r. i o 60 % do 2040 r. (w porównaniu z 1990 r.). Taka ścieżka wymagałaby rocznych redukcji emisji (w porównaniu z 1990 r.) rzędu około 1 punktu procentowego w pierwszych dziesięciu latach do 2020 r., 1,5 punktu procentowego w następnym dziesięcioleciu do 2030 r. i 2 punktów procentowych w ostatnich dwóch dekadach do 2050 r.

Rysunek 1: Przebieg ograniczania wewnętrznych emisji gazów cieplarnianych w UE do 80 % (100 % = 1990 r.)

Dlaczego etapy ograniczenia emisji są wyznaczane jedynie w oparciu o środki wewnętrzne?

Plan działania określa, jaka część celu ograniczenia emisji o 80-95 % powinna zostać zrealizowana za pomocą środków wewnętrznych, a jaka poprzez zakup międzynarodowych kredytów emisyjnych wykorzystywanych w celu offsetowania emisji w Europie.

Z przeprowadzonej analizy wynika, że w 2050 r. niemożliwe będzie dalsze stosowanie na szeroką skalę kredytów międzynarodowych, ponieważ podejmowane na arenie międzynarodowej działania na rzecz utrzymania średniego ocieplenia poniżej 2ºC ograniczą podaż kredytów, a co za tym idzie ich dostępność po niskiej cenie. Planowanie ograniczenia emisji niemal wyłącznie za pomocą środków krajowych w dłuższej perspektywie jest zatem ekonomicznie uzasadnione.

Wykorzystanie międzynarodowych kredytów obok podjętych wewnętrznie środków zapewniłoby realizację ogólnego ograniczenia emisji o ponad 80 %. Dlaczego zatem konieczne jest ograniczenie o 25 % emisji wewnętrznych do 2020 r. i jak można ten cel osiągnąć?

Na chwilę obecną UE wyznaczyła sobie cel ograniczenia emisji o 20 % (w porównaniu do poziomu z 1990 r.) do 2020 r. Cel ten można zrealizować łącząc wykorzystanie środków wewnętrznych i kredytów międzynarodowych. Jednak przeprowadzona przez Komisję w zeszłym roku analiza wykazała, że przy obecnym kursie politycznym, w tym przy pełnej realizacji wyznaczonego do 2020 r. celu 20 % udziału energii odnawialnej, UE powinna być w stanie ograniczyć te emisje wyłącznie za pomocą środków wewnętrznych.

Analiza leżąca u podstaw planu działania wykazuje, że najbardziej racjonalny pod względem kosztów sposób ograniczenia wewnętrznych emisji o 80 % do 2050 r. wymaga ograniczenia emisji o 25 % do 2020 r. wyłącznie za pomocą środków wewnętrznych. Im mniejszy wysiłek w celu ograniczenia emisji zostanie podjęty w początkowych dekadach, tym większe ograniczenia będą konieczne w okresie późniejszym, co z kolei pociągnie za sobą wyższe ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla i wyższe koszty.

Ta sama analiza wykazuje również, że ograniczenie emisji wewnętrznych o 25 % do 2020 r. jest możliwe do osiągnięcia, jeżeli UE zrealizuje podjęte zobowiązanie podniesienia efektywności energetycznej o 20 % do 2020 r. Realizacja bieżących strategii pozwoli UE na podniesienie efektywności energetycznej jedynie o około 10 %. Przedstawiony dziś przez Komisję plan na rzecz efektywności energetycznej ma na celu zapewnienie pełnej realizacji zobowiązania do podniesienia efektywności energetycznej o 20 %.

Dlaczego pewna ilość uprawnień powinna zostać wydzielona w ramach systemu handlu uprawnieniami do emisji UE w latach 2013-2020? Czy to nie zwiększy niepewności na rynku emisji dwutlenku węgla?

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (ETS) określa limit całkowitych emisji dla objętych nim sektorów, przyznając określoną liczbę uprawnień, którymi przedsiębiorstwa mogą handlować. Dzięki temu ograniczenia emisji mogą być realizowane w sposób racjonalny pod względem kosztów we wszystkich zainteresowanych sektorach.

Wdrożenie dodatkowych środków w zakresie efektywności energetycznej, innych niż środki uzasadnione ceną emisji dwutlenku węgla w ramach ETS, zwiększyłoby liczbę uprawnień w ramach systemu i w ten sposób obniżyłoby ceny emisji związków węgla. W ten sposób zamierzony skutek tych środków w zakresie efektywności energetycznej zostałby zniwelowany.

Z tego względu wydzielenie pewnej liczby uprawnień z uprawnień, których sprzedaż na aukcji przewidziano w okresie rozliczeniowym 2013-2020, byłoby koniecznym uzupełnieniem środków podejmowanych na rzecz poprawy zrównoważonej efektywności energetycznej i przyczyniłoby się do zrealizowania celu 20 % oszczędności energii. Dzięki temu przywróconoby opłacalność inwestycji w rozwiązania niskoemisyjne i przygotowanoby sektory objęte ETS na rozwiązania innowacyjne mające na celu dalsze ograniczenie emisji w perspektywie średnio i długoterminowej.

Wydzielenie uprawnień nie jest zakamuflowanym sposobem wprowadzenia bardziej rygorystycznego limitu w ramach ETS czy interweniowania na rynku emisji dwutlenku węgla. W ramach zmienionej dyrektywy w sprawie ETS podjęto decyzje o terminach przeprowadzenia aukcji w latach 2013-2020. Przy wsparciu udzielonym przez inne instytucje europejskie oraz w wyniku dalszych konsultacji przeprowadzonych z zainteresowanymi stronami, począwszy od 2013 r. stopniowo coraz większa liczba uprawnień może być wydzielana z ogólnej liczby uprawnień sprzedawanych na aukcji.

Co należy myśleć o warunkowym zobowiązaniu się UE do ograniczenia emisji o 30 % do 2020 r.?

W kontekście trwających negocjacji międzynarodowych w sprawie przyszłych międzynarodowych ram dla działań na rzecz klimatu, UE zadeklarowała, że podejmie się zredukować emisje o 30 % do roku 2020, jeżeli warunki będą ku temu odpowiednie. Oznacza to, że również inne państwa o dużym znaczeniu gospodarczym powinny zobowiązać się do podjęcia poważnych wysiłków na rzecz ograniczenia światowych emisji. Ta deklaracja pozostaje w mocy i plan działania niczego w tym względzie nie zmienia.

Czy ograniczenie emisji o 80 % do 2050 r. jest technicznie możliwe? I czy naszą gospodarkę stać na to?

Analiza służąca za podstawę dla planu działań wykazuje, że uzyskanie 80 % ograniczenia wewnętrznych emisji jest możliwe zarówno z punktu widzenia technicznego, jak i gospodarczego.

Technicznie jest to wykonalne za pomocą wypróbowanych, już istniejących technologii, jeżeli we wszystkich sektorach zostaną zastosowane odpowiednio silne czynniki motywujące (jak np. wysokie ceny emisji dwutlenku węgla). Z analizy wynika, że aby przejście na gospodarkę niskoemisyjną dokonało się w sposób jak najbardziej opłacalny, należy dużą wagę przywiązywać do badań i rozwoju technologii niskoemisyjnych oraz ich demonstracji i rozpowszechniania na wczesnym etapie. Z tego względu w planie działania podkreślono znaczenie strategicznego planu w dziedzinie technologii energetycznych, jako podstawowego elementu w rozwoju europejskiej strategii rozwoju niskoemisyjnego.

Co do wykonalności gospodarczej, osiągnięcie 80 % ograniczenia emisji do 2050 r. będzie wymagało dodatkowego zainwestowania średnio 1,5 % PKB UE – lub 270 mld EUR – w ciągu następnych 40 lat, obok bieżących ogólnych inwestycji wynoszących ok. 19 % PKB. Ten dodatkowy wydatek oznaczałby jedynie powrót do poziomu inwestycji sprzed kryzysu gospodarczego. Nie oznaczałoby to kosztu netto dla gospodarki, ani obniżenia PKB, lecz dodatkowe inwestycje w europejską gospodarkę wewnętrzną.

W rezultacie uzyskanoby wielorakie korzyści w zakresie stymulowania innowacji, pozyskiwania nowych źródeł wzrostu gospodarczego i miejsc pracy, zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego oraz ograniczenia zanieczyszczenia powietrza i związanych z tym kosztów. Ponadto te dodatkowe inwestycje przyczyniłyby się do obniżenia kosztów paliwa dając oszczędności w wysokości średnio 175 – 320 mld EUR3 rocznie, rekompensując tym samym dodatkowe koszty inwestycji, a przy dobrym układzie nawet przewyższając je. Koszt paliw przynosi korzyści głównie państwom trzecim, a zwiększenie inwestycji stanowiłoby wartość dodaną dla gospodarki europejskiej i przyczyniłoby się do powstania nowych miejsc pracy i podniesienia produktywności.

Jak konkretnie można osiągnąć ograniczenie emisji o 80 % do 2050 r.? Jakie działania powinny podjąć poszczególne sektory?

Ograniczenie emisji o 80 % do 2050 r. będzie wymagało dalszego unowocześnienia istniejących technologii, lecz nie wymaga stosowania nowatorskich technologii, takich jak synteza jądrowa. Technologie, o których mowa w strategicznym planie w dziedzinie technologii energetycznych – wykorzystanie energii słonecznej, wiatrowej i bioenergii, inteligentne sieci, wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla, budownictwo pasywne, inteligentne miasta - będą stanowiły podstawę gospodarki niskoemisyjnej w 2050 r.

Przejście na gospodarkę niskoemisyjną może się dokonać bez znaczących zmian stylu życia np. zmian w sposobie odżywiania lub we wzorcach mobilności. Jednak zmiany takie mogłyby przyczynić się do poprawy ogólnej opłacalności takiego przejścia, pozwalając uniknąć droższych wariantów łagodzenia skutków emisji.

W oparciu o przeprowadzoną analizę kosztów i wyników plan działania podaje zakresy redukcji emisji, które powinny zostać zrealizowane w głównych sektorach do roku 2030 i 2050 (zob. tabela).

Największe ograniczenia emisji można zrealizować w sektorze energetycznym, który do 2050 r. stanie się niemal kompletnie bezemisyjny4. W perspektywie średnio i długoterminowej wyniki wyższe od średnich można będzie osiągnąć również w sektorach mieszkalnictwa i usług. Przemysł uległby „dekarbonizacji” w mniejszym stopniu niż cała gospodarka w perspektywie średnioterminowej, jednak do 2050 r. tutaj również możliwe byłoby osiągnięcie znacznych dalszych redukcji, głównie na skutek szerokiego stosowania, począwszy od 2030 r., technologii wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS) w odniesieniu do procesów przemysłowych, w przypadku których ograniczenie emisji w inny sposób jest niemożliwe.

Najważniejszymi sektorami, w których nawet na dłuższą metę nie zostanie osiągnięte obniżenie emisyjności do zera, są transport i rolnictwo. W transporcie udało się zatrzymać trwający od 20 lat wzrost emisji, lecz do 2050 r. uda się osiągnąć ogólny poziom emisji niższy jedynie o 60 % w porównaniu z rokiem 1990. W analizie nie uwzględniono międzynarodowego transportu morskiego, którego emisje nadal gwałtownie rosną i wynoszą obecnie ok. 4 % światowych emisji CO2 spowodowanych działalnością człowieka. Istnieje jednak wiele racjonalnych pod względem kosztów rozwiązań służących ich obniżeniu.

W przypadku rolnictwa kierunek zmian jest odwrotny. Redukcje w tej dziedzinie będą znaczące między chwilą obecną a 2030 r., natomiast możliwości obniżenia emisji później są bardziej ograniczone. W przeciwieństwie do sektorów, o których mowa była wcześniej, rolnictwo powoduje wzrost emisji głównie nie dwutlenku węgla (CO2) ,lecz metanu i podtlenku azotu (N20).

Emisje inne niż CO2 pochodzące z innych źródeł – jak np. metan ze składowisk odpadów lub emisje podtlenku azotu z procesów przemysłowych – również ulegną gwałtownemu ograniczeniu do 2030 r. natomiast potem możliwe będzie ich ograniczanie jedynie w niewielkim stopniu.

Sektory przemysłu i energetyczny objęte unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji mogą uzyskać większe ograniczenie emisji w sposób bardziej racjonalny pod względem kosztów niż sektory nieobjęte tym systemem. Do 2050 r. emisje z sektorów objętych ETS zostałyby ograniczone o około 90 % w porównaniu z 2005 r. (rokiem, w którym zainicjowano ETS), podczas gdy w sektorach nieobjętych ETS udałoby się uzyskać redukcje w wysokości około 70 %.

Obniżenie emisji gazów cieplarnianych w porównaniu z poziomem z 1990 r.

2005

2030

2050

Łącznie

-7%

-40 do -44 %

-79 do -82 %

Poszczególne branże

Energetyka (CO2)

-7%

-54 do -68 %

-93 do -99 %

Przemysł (CO2)

-20%

-34 do -40 %

-83 do -87 %

Transport (łącznie z lotnictwem a z wyłączeniem transportu morskiego) (CO2)

+30%

+20 do -9 %

-54 do -67 %

Mieszkalnictwo i usługi (CO2)

-12%

-37 do -53 %

-88 do -91 %

Rolnictwo (poza CO2)

-20%

-36 do -37 %

-42 do -49 %

Inne emisje poza CO2

-30%

-72 do -73 %

-70 do -78 %

Jak powinny kształtować się ceny emisji dwutlenku węgla, aby takie ograniczenia były możliwe?

Ustalenie cen emisji dwutlenku węgla to skuteczne narzędzie umożliwiające ograniczenie emisji w całej gospodarce. Zapewnia ono racjonalne gospodarowanie i przyczynia się do uzyskania dochodów, które mogą być z kolei wykorzystane w ramach innych produktywnych zastosowań w gospodarce wewnętrznej. Zgodnie z analizą Komisji, ustalanie cen emisji dwutlenku węgla służy jako bodziec dla podniesienia poziomu zachęt koniecznych, aby uzyskać dalsze redukcje gazów cieplarnianych w dłuższej perspektywie.

W analizie przewiduje się, że ceny emisji dwutlenku węgla będą musiały stopniowo wzrastać do poziomu 100-370 EUR5 za tonę CO2 (lub równoważnej kwoty w przypadku innych gazów cieplarnianych) do 2050 r.

Ceny emisji dwutlenku węgla najbardziej wzrosłyby w sytuacji jeśli zaniechanoby innowacji w niektórych technologiach, lub jeśli opóźnianoby działania na rzecz klimatu. Ceny emisji dwutlenku węgla osiągnęłyby najniższy poziom przy wysokich cenach paliw kopalnych. Jednak ustalanie ceny emisji dwutlenku węgla jest lepszym narzędziem dla celu przekształcenia w gospodarkę niskoemisyjną niż ustalenie wysokich cen paliw kopalnych. Dochody z ustalania cen emisji dwutlenku węgla mogą być wykorzystane na potrzeby lokalnych gospodarek, natomiast wysokie ceny paliw kopalnych nie mają tej zalety, szczególnie w przypadku UE, która w dużej mierze jest zależna od importowanych paliw kopalnych.

Jakiego rodzaju inwestycje są potrzebne, by stworzyć gospodarkę niskoemisyjną?

Dodatkowe inwestycje są konieczne w sektorach takich jak energetyka, transport, sektor budowlany (budynki i pozostała infrastruktura) oraz przemysł. Jednak największy wzrost inwestycji – w wartościach bezwzględnych – zachodziłby nie w sektorze wytwarzania energii, infrastrukturze sieci czy przemyśle lecz w technologiach popytu w sektorze transportu (głównie w odniesieniu do pojazdów), i w sektorze budowlanym (np. produkcji energooszczędnych materiałów i elementów budowlanych, pomp cieplnych i powiązanych urządzeń).

W jaki sposób można sfinansować te inwestycje?

Większość inwestycji będzie musiała być sfinansowana przez sektor prywatny i konsumentów. Konieczne będzie połączenie inteligentnej polityki cenowej z instrumentami, które mogą zmobilizować prywatnych inwestorów. Niektóre z państw członkowskich już obecnie stosują instrumenty takie jak kredyty preferencyjne, systemy gwarancyjne, mechanizmy finansowania oparte na podziale ryzyka i zwracające część kosztów inwestycji w energooszczędne technologie oraz zwolnienia z podatku.

UE będzie musiała rozważyć, w jaki sposób przeznaczyć większą część funduszy regionalnych z budżetu UE na instrumenty polityki, które są dźwigniami finansowymi dla zasobów sektora prywatnego w zakresie inwestycji w technologie niskoemisyjne.

System handlu uprawnieniami do emisji UE jest ważnym instrumentem pozwalającym na kierowanie inwestycjami w objętych nim sektorach – w energetyce, energochłonnych gałęziach przemysłu oraz – od przyszłego roku – w lotnictwie, ponieważ sprzyja inwestowaniu w technologie niskoemisyjne, dostarczając finansowych zachęt.

W innych sektorach takich jak transport czy budownictwo konieczna będzie polityka społeczna kształtująca wybory konsumentów. Do pewnego stopnia można tego dokonywać za pomocą konwencjonalnych środków regulacyjnych, takich jak normy efektywności energetycznej wprowadzone dyrektywą w sprawie ekoprojektu, przepisy unijne ograniczające emisje dwutlenku węgla z pojazdów, krajowe normy budowlane oraz krajowe podatki od emisji dwutlenku węgla. Informowanie konsumentów i podnoszenie świadomości na temat zagadnienia może również okazać się pomocne.

Jaki wpływ przejście na gospodarkę niskoemisyjną wywrze na zatrudnienie?

Wczesne inwestowanie w gospodarkę niskoemisyjną doprowadzi do stworzenia nowych miejsc pracy zarówno w perspektywie krótko-, jak i średniookresowej.

Sektor energii odnawialnej może poszczycić się sukcesami w tworzeniu miejsc pracy. W okresie zaledwie 5 lat liczba zatrudnionych w tym sektorze w Europie wzrosła z 230 000 do 550 000. Inwestowanie w technologie niskoemisyjne stwarza duże możliwości zatrudnienia w sektorze budowlanym. Sektor ten, dający zatrudnienie ponad 15 mln osób w UE, szczególnie odczuł skutki kryzysu gospodarczego. Jego uzdrowienie mogłoby w dużej mierze zostać pobudzone przez działania na rzecz przyspieszenia procesu konstruowania energooszczędnych domów i remontowania budynków już istniejących, tak aby stały się niskoemisyjne.

W planie na rzecz efektywności energetycznej potwierdzono znaczny potencjał do tworzenia miejsc pracy na skutek wspierania inwestycji w bardziej energooszczędne wyposażenie.

Komisja wielokrotnie podkreślała pozytywny wpływ na zatrudnienie sytuacji, w której przychody ze sprzedaży uprawnień na aukcji UE ETS oraz z opodatkowania emisji CO2 są wykorzystywane na rzecz ograniczenia kosztów pracy W takich okolicznościach zwiększenie wysiłków na rzecz ograniczenia emisji o 20 do 25 % do 2020 r. stworzyłoby możliwość zwiększenia ogólnego poziomu zatrudnienia nawet o 1,5 mln miejsc pracy do 2020 r.

W perspektywie długookresowej tworzenie i utrzymywanie miejsc pracy będzie zależeć od zdolności UE do przewodzenia w zakresie rozwoju nowych technologii niskoemisyjnych poprzez: intensyfikację wydatków na rzecz badań i rozwoju innowacji, a także poprzez utrzymywanie ramowych warunków ekonomicznych korzystnych dla inwestycji.

Ponieważ sektor przemysłu korzysta z możliwości gospodarczych stwarzanych przez niskoemisyjną gospodarkę, pilniejsza stanie się potrzeba zapewnienia wykwalifikowanych pracowników, zwłaszcza w sektorze budowlanym, zawodach technicznych, a także inżynierów i naukowców. Będzie to wymagać ukierunkowanego szkolenia zawodowego obecnych pracowników, by mogli podjąć pracę w sektorze ekologicznym.

W jaki sposób przejście na gospodarkę niskoemisyjną może podnieść poziom bezpieczeństwa energetycznego UE?

Przejście na gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r. znacząco podniosłoby poziom bezpieczeństwa energetycznego UE.

Obecnie UE importuje około 55 % energii pierwotnej – sektor transportu jest uzależniony od ropy w ponad 90 % – zatem w sytuacji, w której nie podjętoby żadnych zmian, odsetek ten wzrósłby do 57 % w 2030 r. na skutek zmniejszenia wydobycia ropy naftowej i gazu na Morzu Północnym. Gospodarka europejska narażona byłaby wówczas na poważne potencjalne zagrożenia na skutek skoków cen energii.

Dzięki wdrożeniu planu działania możnaby ograniczyć całkowite zużycie energii pierwotnej w UE do 1650 mln ton ekwiwalentu ropy naftowej (Mtoe) w 2030 r. i do około 1300-1350 Mtoe w 2050 r. Oznaczałoby to poważny spadek w porównaniu do ponad 1800 Mtoe w 2005 r.

Wykorzystywanoby więcej krajowych zasobów energetycznych, w szczególności odnawialnych, a całkowity import ropy i gazu spadłby do 2050 r. o ponad połowę w porównaniu do poziomu w 2005 r. Poczynając od 2025 r. doprowadziłoby to do całkowitego odwrócenia tendencji wzrostowej zależności od importu paliw, tak że w 2050 r. UE importowałaby mniej niż 35 % na pokrycie swoich potrzeb energetycznych. W połowie stulecia wydatki na ropę i gaz byłyby o około 80 % niższe aniżeli w przypadku niepodejmowania żadnych działań – co oznaczałoby oszczędności w wysokości 400 mld EUR lub więcej.

Te ograniczenia emisji wynikałyby głównie ze zmian technologicznych i poprawy wydajności po stronie popytu. Początkowo największą poprawę efektywności energetycznej odnotowanoby na skutek zastosowania energooszczędnych budynków, systemów ogrzewania i pojazdów. Następnie doszłoby zastosowanie napędu elektrycznego na potrzeby transportu i ogrzewania, łącząc bardzo efektywne technologie popytu (pojazdy hybrydowe podłączane do sieci, pojazdy elektryczne, pompy cieplne) z dużym obniżeniem emisyjności w sektorze energetycznym.

Jaki wpływ na światowe ceny paliw kopalnych wywarłoby podjęcie działań na rzecz klimatu na skalę światową?

Analiza, w oparciu o którą opracowano plan działania, wskazuje na powiązania pomiędzy globalnymi działaniami na rzecz przeciwdziałania zmianie klimatu a przyszłymi cenami paliw kopalnych.

Jeżeli nie zostaną podjęte dodatkowe działania na rzecz klimatu, przewiduje się, że ceny ropy wzrosną niemal dwukrotnie w ciągu najbliższych czterdziestu lat, ponieważ światowe zużycie utrzyma się na wysokim poziomie. Natomiast gdyby podjęto działania na rzecz klimatu na skalę światową, ceny ropy pozostałyby na stałym poziomie, na jakim utrzymują się dzisiaj. Jeżeli jednak działania międzynarodowe będą odosobnione, a zobowiązania do ograniczenia emisji pozostaną na obecnym poziomie, spadek cen nie nastąpi, a ceny ropy będą jedynie o 15 % niższe niż w przypadku niepodejmowania żadnych dodatkowych działań.

Wyniki te pokrywają się w dużym stopniu z prognozą w sprawie sytuacji energetycznej na świecie (World Energy Outlook) z 2010 r. Międzynarodowej Agencji Energetycznej, która również poddała ocenie te skutki.

Czy gospodarka niskoemisyjna przyczyni się do ograniczenia zanieczyszczenia powietrza?

Tak, znacząco Przy ograniczeniu do 2050 r. o 80 % wewnętrznych emisji w porównaniu do poziomu z 1990 r., średni poziom zanieczyszczenia powietrza byłby o ponad 65 % niższy niż w 2005 r., co oznacza obniżenie kosztów o kwotę w wysokości do 88 mld EUR rocznie. Do 2050 r. koszty kontrolowania podstawowych substancji zanieczyszczających mogłyby zostać obniżone o około 50 mld EUR rocznie. Ponadto poprawa jakości powietrza oznaczałaby poprawę zdrowia publicznego i obniżenie śmiertelności, a to oznacza korzyści szacowane nawet na 38 mld EUR rocznie w 2050 r. Ograniczono by również szkody w ekosystemach, uprawach, materiałach i budynkach, jednak korzyści z tego płynące nie zostały ujęte ilościowo.

Co oznaczałoby przejście na gospodarkę niskoemisyjną dla sektora energetycznego?

Plan działania przewiduje obniżenie emisji dwutlenku węgla w sektorze wytwarzania energii o 54-68 % do 2030 r. i o 93-99 % do 2050 r. (w porównaniu do poziomów z 1990 r.).

Wydajność zużycia energii elektrycznej przez użytkowników końcowych znacząco by wzrosła. Jednak w wartościach bezwzględnych zużycie energii elektrycznej wzrastałoby do 2050 r. w podobnym tempie, jakie obserwowano w ciągu ostatnich 20 lat. Działoby się tak na skutek rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną w sektorach ciepłownictwa i transportu spowodowanego stosowaniem na szeroką skalę efektywnych technologii popytu jak np. pojazdów hybrydowych podłączanych do sieci, pojazdów elektrycznych czy pomp cieplnych.

Po stronie podaży udział technologii niskoemisyjnych w koszyku energetycznym (odnawialne źródła energii, energia elektryczna pozyskiwana z paliw kopalnych w zakładach wyposażonych w technologię wychwytywania i składowania dwutlenku węgla, energia jądrowa) szybko wzrośnie z obecnych 45 % do około 60 % w 2020 r., 75-80 % w 2030 r. i prawie 100 % w 2050 r.

Do końca bieżącego roku Komisja opracuje specjalny plan działania do 2050 r. w zakresie energii.

Co oznaczałoby przejście na gospodarkę niskoemisyjną dla sektora transportu?

Plan działania przewiduje, że w porównaniu do poziomów z 1990 r. do 2030 r. całkowite emisje dwutlenku węgla z transportu mogą kształtować się na poziomie od o 20 % wyższym do o 9 % niższym, natomiast do 2050 r. będą o 54-67 % od nich niższe.

Poprawa efektywności paliwowej konwencjonalnej benzyny i silników Diesla wniosłaby najznakomitszy wkład w dekarbonizację transportu do 2025 r. W przypadku samochodów osobowych poprawa efektywności jest stymulowana stopniową hybrydyzacją. Po 2025 r. nastąpi prawdziwa zmiana w zakresie wykorzystania paliw w samochodach osobowych związana z przejściem na elektromobilność, z coraz powszechniejszym stosowaniem pojazdów hybrydowych podłączanych do sieci i pojazdów elektrycznych,

W odniesieniu do lotnictwa oraz, w mniejszym stopniu, samochodów ciężarowych o dużej ładowności, większą rolę odegrają biopaliwa, w szczególności po 2030 r. W lotnictwie wzrosłoby znacząco wykorzystanie biopaliw.

Elektromobilność ogranicza wykorzystanie biopaliw w transporcie. Bez stosowania napędu elektrycznego w transporcie, wykorzystanie biopaliw byłoby dwukrotnie wyższe.

W analizie nie uwzględniono poszczególnych strategii w polityce transportowej, które miałyby służyć ograniczeniu różnego rodzaju kosztów „zewnętrznych”, takich jak zatory komunikacyjne i zanieczyszczenie powietrza, Tego rodzaju strategie mogłyby przysporzyć dodatkowych korzyści.

Z analizy wynika, że istnieje wyraźny związek między obniżeniem emisji w sektorze transportu i w sektorze energetycznym. Jeżeli w sektorze transportu obniżenie emisji będzie w większym stopniu związane z elektromobilnością, zużycie energii elektrycznej wzrośnie, co będzie miało wpływ na emisje związane z jej produkcją. Z tego względu, pomimo, że sektor transportu nie jest objęty unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (z wyjątkiem, od przyszłego roku, lotnictwa) z czasem właśnie ten sektor będzie wywierał coraz większy wpływ na rozwój ETS.

W analizie nie uwzględniono międzynarodowego transportu morskiego, którego emisje nadal gwałtownie rosną i wynoszą obecnie ok. 4 % światowych emisji CO2 spowodowanych przez człowieka. Jednak wszystkie sektory powinny przyczyniać się do ograniczenia emisji i istnieje wiele racjonalnych pod względem kosztów rozwiązań mogących spowodować obniżenie emisji gazów cieplarnianych pochodzących z tego sektora. Zgodnie z założeniami przyjętego w 2009 r. pakietu klimatyczno-energetycznego sektor transportu morskiego powinien przyczynić się do realizacji zobowiązań podjętych przez UE w zakresie ograniczenia emisji. Jeżeli do końca bieżącego roku UE nie zawrze żadnego międzynarodowego porozumienia obejmującego emisje z międzynarodowego transportu morskiego w zobowiązaniach dotyczących ograniczenia emisji, Komisja będzie musiała ustosunkować się do tej kwestii i uwzględnić emisje z międzynarodowego transportu morskiego w zobowiązaniu do ograniczenia emisji podjętym przez UE. W planowanej białej księdze dotyczącej transportu uwzględniona zostanie kwestia transportu morskiego.

Co oznaczałoby przejście na gospodarkę niskoemisyjną dla sektora przemysłu?

Zgodnie z założeniami planu działania ograniczenie emisji dwutlenku węgla z przemysłu powinno wynieść 34-40 % do 2030 r. i 83-87 % do 2050 r. (w porównaniu do 1990 r.).

Do 2030 r. i później ograniczenie emisji dwutlenku węgla dokonywałoby się stopniowo poprzez dalsze zmniejszenie energochłonności. Po 2035 r. zastosowanie technologii wychwytywania I składowania dwutlenku węgla w odniesieniu do emisji CO2 z procesów przemysłowych, których nie można ograniczyć w inny sposób (np. w sektorze produkcji stali i cementu), zyskałoby podstawowe znaczenie, co pozwoliłoby na większe ograniczenie emisji do 2050 r.

Przewiduje się, że emisje inne niż CO2 pochodzące z przemysłu ulegną znacznemu zmniejszeniu bez konieczności podejmowania dodatkowych działań na rzecz klimatu z uwagi na włączenie ich do unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji.

Czy przejście na gospodarkę niskoemisyjną obniży konkurencyjność europejskiego przemysłu?

We wnioskach z analizy, na której opiera się plan działania, potwierdzono, że wpływ na poziom produkcji w energochłonnych gałęziach przemysłu byłby ograniczony. Dalszy bezpłatny przydział uprawnień w ramach unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji ochroniłby energochłonne gałęzie przemysłu, nawet jeżeli UE wdrażałaby ambitniejsze cele, podczas gdy inne państwa pozostałyby przy mniej ambitnych zamierzeniach.

Jak już powiedziano w odpowiedzi na poprzednie pytanie, realizacja możliwości ograniczenia emisji przewidzianych na okres po 2035 r. przewiduje zastosowanie na szeroką skalę technologii wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. Spowodowałoby to wzrost kosztów w sektorach energochłonnych przemysłu o ponad 10 mld EUR rocznie w latach 2040-2050. Jeżeli podjęte zostałyby działania na rzecz klimatu na skalę światową, nie stanowiłoby to problemu dla konkurencyjności. Jeżeli jednak główni konkurenci UE nie podjęliby podobnych działań, UE byłaby zmuszona zastanowić się, w jaki sposób zaradzić zagrożeniu związanemu z ucieczką emisji (przenoszenie działalności przemysłowej poza Europę, co prowadzi do wzrostu całkowitych emisji).

Co oznaczałoby przejście na gospodarkę niskoemisyjną dla sektora mieszkalnictwa i usług?

Plan działania przewiduje obniżenie emisji dwutlenku węgla w sektorze mieszkalnictwa i usług o 37-53 % do 2030 r. i o 88-91 % do 2050 r. (w porównaniu do poziomów z 1990 r.).

Najwięcej energii w tym sektorze zużywane jest na ogrzewanie i schładzanie powierzchni oraz na ogrzewanie wody i gotowanie, zaś pozostała część na oświetlenie i zasilanie urządzeń elektrycznych.

Główne przewidywane tendencje są podobne, jak w przypadku sektora transportu. Po pierwsze zostałoby zmniejszone ogólne zapotrzebowanie na energię: wzrosłaby efektywność energetyczna, w szczególności poprawiłaby się charakterystyka energetyczna budynków; technologia domów pasywnych stałaby się powszechna, a remonty pozwoliłyby znacznie poprawić charakterystykę energetyczną istniejących budynków.

Po drugie, podobnie jak w przypadku sektora transportu, nastąpiłaby stopniowa lecz znacząca zmiana w wykorzystaniu paliwa – odejście od ropy, gazu i węgla na rzecz energii elektrycznej i paliw odnawialnych. Wydajne pompy ciepła odegrałyby ważną rolę, a biogaz, biomasa i ogrzewanie energią słoneczną zastąpiłyby paliwa kopalne.

Co się stanie z emisjami innymi niż CO2, w szczególności pochodzącymi z rolnictwa, w momencie przejścia na gospodarkę niskoemisyjną?

W latach 1990-2005 unijne emisje gazów cieplarnianych innych niż CO2 – emisje poza CO2 – zostały ograniczone o jedną czwartą, w tempie znacznie szybszym niż emisje CO2. Obecnie emisje metanu i podtlenku azotu (N20) z rolnictwa stanowią ponad połowę emisji poza CO2 z wszystkich źródeł.

Zgodnie z prognozą emisje poza CO2 ze źródeł innych niż rolnictwo znacząco spadną, w szczególności przed 2030 r. Stanie się tak głównie za sprawą stosunkowo tanich, już dostępnych możliwości ograniczenia emisji oraz na skutek włączenia znacznej ich części do systemu handlu uprawnieniami do emisji poczynając od 2013 r. W planie działania przewidziano spadek emisji poza CO2 z sektorów innych niż rolnictwo o 72-73 % do 2030 r. i o 70-78 % do 2050 r. (w porównaniu do 1990 r.).

Emisje poza CO2 pochodzące z rolnictwa ograniczono o 20 % już w okresie od 1990 r. do 2005 r. Przewiduje się ich dalszy spadek do poziomu 36-37 % w 2030 r. (w porównaniu do 1990 r.), natomiast po tym okresie tendencje spadkowe uległyby spowolnieniu i w 2050 r. ograniczenie tych emisji wynosiłoby 42-49 %.

Z rocznymi emisjami w wysokości 300 mln ton rocznie w 2050 r. rolnictwo byłoby odpowiedzialne za około jedną trzecią ówczesnych całkowitych emisji UE, co oznaczałoby, że jego udział wzrósłby trzykrotnie w porównaniu z 2005 r. Świadczy to o dużym znaczeniu rolnictwa dla skutecznego obniżania emisyjności europejskiej gospodarki. Jeśli emisje z rolnictwa przestałyby ulegać zmniejszeniu, inne sektory musiałyby dokonywać jeszcze większych redukcji swoich emisji.

Jako że jednocześnie światowy popyt na żywność rośnie, a nawyki żywieniowe ewoluują w kierunku bardziej wysokoemisyjnych sposobów odżywiania, analiza wyraźnie pokazuje, że możliwości ograniczenia emisji pochodzenia rolniczego są ograniczone w UE. Potencjalnie istotnym czynnikiem, którego nie uwzględniono w ocenie ilościowej, jest możliwy wpływ takich zmian zachowań, które doprowadziłyby do odwrócenia aktualnych tendencji przechodzenia na bardziej wysokoemisyjne sposoby odżywiania. W dłuższej perspektywie czasowej przejście na zdrowszą dietę mogłoby znacznie obniżyć emisje metanu i podtlenku azotu.

Jaki wpływ na emisje wywrze zwiększenie produkcji bioenergii w gospodarce niskoemisyjnej?

Energia pochodząca z biomasy będzie miała duży udział w przewidywanym na nadchodzące dziesięciolecia wzroście wykorzystania energii odnawialnej. Jeśli Europa przeszłaby na gospodarkę niskoemisyjną, produkcja biomasy wzrosłaby ponad trzykrotnie w okresie 2010-2050. Wzrost dostaw bioenergii zawdzięczalibyśmy głównie zwiększeniu produkcji biopaliwa z upraw rolnych, zwiększeniu wykorzystania odpadów rolniczych, biomasy drzewnej i materiałów odpadowych.

Wzrost zapotrzebowania na bioenergię będzie miał wpływ na sposób użytkowania gruntów w UE, jako że ich wykorzystanie dla potrzeb bioenergii konkuruje w pewnym stopniu z innymi sposobami ich użytkowania, jak np. produkcją żywności i paszy, produkcją papieru i drewna. Ponadto produkcja bioenergii jako taka mogłaby wywrzeć wpływ na unijne emisje gazów cieplarnianych poprzez:

  • powodowanie zmian w zakresie środków produkcji rolnej, jak np. zwiększenie wykorzystania nawozów, co mogłoby spowodować zwiększenie emisji;

  • powodowanie zmian w zakresie użytkowania gruntów, jak np. zmiany w stopniu wylesiania lub zalesiania lub przekształcanie użytków zielonych w pola uprawne, co z kolei powoduje zwiększenie emisji;

  • powodowanie zmian w praktykach gospodarki leśnej, które przyczyniają się do zmiany poziomu emisji i zdolności absorpcyjnych lasów, w których prowadzona jest gospodarka leśna.

W Europie użytkowanie gruntów, zmiany użytkowania gruntów i leśnictwo (znane pod wspólnym akronimem LULUCF) w chwili obecnej pochłaniają więcej dwutlenku węgla niż go emitują. W wartościach netto – stanowią pochłaniacz dwutlenku węgla. Przewiduje się jednak, że z czasem będą one w coraz mniejszym stopniu w stanie pełnić tę rolę, z jednej strony z uwagi na wiek lasów (stare drzewa pochłaniają mniej dwutlenku węgla), z drugiej strony z uwagi na zwiększone pozyskiwanie drzew do produkcji bioenergii, papieru i drewna.

Ograniczenie wzrostu popytu na pierwotne drewno, na przykład poprzez recykling odpadów organicznych, produktów z papieru i drewna, pozwoliłoby z czasem zahamować redukcję tej funkcji „pochłaniania” netto. Zapotrzebowanie UE na bioenergię mogłoby być częściowo zaspokajane w oparciu o import, co ograniczyłoby wpływ na środowisko w UE, ale prawdopodobnie zwiększyłoby go w państwach trzecich.

Powiązania pomiędzy problemem energii a sektorami leśnictwa i rolnictwa są bardzo złożone i obarczone dużą dozą niepewności. Kwestia ta będzie wymagać dalszych prac. Jeszcze w tym roku Komisja przygotuje inicjatywę w tym zakresie.

Jak kształtowałyby się ceny żywności w gospodarce niskoemisyjnej?

Przy zwiększeniu produktywności w rolnictwie bardzo ważne będzie zagwarantowanie, że można doprowadzić do zwiększenia udziału bioenergii bez większej szkody dla innych użytkowników końcowych w sektorach leśnictwa i rolnictwa, w tym w sektorze produkcji żywności.

W analizie, na której oparto plan działania, stwierdzono, że rolnictwo i leśnictwo mogą przyczynić się do realizacji do 2050 r. wszystkich konkurujących ze sobą wymienionych poniżej celów, jeżeli nadal będą prowadzone wysiłki na rzecz zwiększania produktywności na skalę światową:

  • konieczność wyżywienia rosnącej liczby ludności na świecie (szacowanej w 2050 r. na 9 mld), która staje się coraz zamożniejsza;

  • cel UE zakładający ograniczenie wylesiania netto na świecie, w szczególności w krajach rozwijających się;

  • ograniczenie emisji gazów cieplarnianych z rolnictwa;

  • zwiększenie wykorzystania biomasy do produkcji energii w kontekście podjęcia globalnych działań na rzecz przeciwdziałania zmianie klimatu.

Jednak we wnioskach z analizy stwierdzono, że jeżeli nie poprawi się produktywność, wyżej wymienione cele albo nie zostaną zrealizowane, albo zostaną zrealizowane przy znacznym wzroście cen żywności. Wynika stąd, że w ramach inicjatywy przewodniej strategii „Europa 2020” – Europa efektywnie korzystająca z zasobów – więcej uwagi trzeba będzie poświęcić również kwestii dalszych ograniczeń w dziedzinie użytkowania gruntów.

Co się będzie działo dalej z planem działania? Jakie są kolejne etapy?

Plan działania przybrał postać komunikatu przesłanego do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów, jak również do parlamentów krajowych.

Instytucje i organy UE mają przekazać swoje uwagi w formie wniosków lub rezolucji, w nadchodzących miesiącach. Komisja wzywa adresatów tego komunikatu, państwa członkowskie i zainteresowane strony do uwzględnienia planu działania w przyszłym rozwoju polityki krajowej i unijnej, której celem jest doprowadzenie do powstania gospodarki niskoemisyjnej do 2050 r..

Komisja widzi potrzebę opracowania specyficznych planów działania we współpracy z sektorami, których to dotyczy. Kwestia tego, jak pozyskać środki na finansowanie niskoemisyjnych technologii, będzie jednym z przedmiotów dyskusji dotyczącej przyszłych ram budżetowych UE na okres 2014-2020. Bodźce mające przyczynić się do ograniczenia emisji z rolnictwa I leśnictwa zostaną uwzględnione w reformowanej wspólnej polityce rolnej.

Pod koniec miesiąca ukaże się biała księga dotycząca transportu, stanowiąca uzupełnienie przyjętych dzisiaj Planu działania i Planu na rzecz efektywności energetycznej. Wszystkie trzy dokumenty stanowią kluczowe elementy inicjatywy przewodniej strategii „Europa 2020” – Europa efektywnie korzystająca z zasobów. Komisja przygotowuje również komunikat w sprawie efektywnego gospodarowania zasobami oraz Plan działania na rzecz energii na 2050 r.

Zob. również IP/11/272

1 :

Pakiet (zob. http://ec.europa.eu/clima/policies/package/index_en.htm) obejmuje zmienioną dyrektywę w sprawie handlu uprawnieniami do emisji, decyzję określającą krajowe cele w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych w sektorach nieobjętych systemem handlu emisjami, dyrektywę określającą krajowe cele w odniesieniu do energii odnawialnej oraz dyrektywę stwarzającą ramy prawne dla bezpiecznego i ekologicznego stosowania technologii wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. Uzupełnienie pakietu stanowi rozporządzenie ustanawiające ograniczenia emisji CO2 z nowych samochodów (zob. http://ec.europa.eu/clima/policies/transport/vehicles/index_en.htm) oraz dyrektywa w sprawie jakości paliwa, która wymaga ograniczenia zawartości CO2 w paliwach (zob. http://ec.europa.eu/clima/policies/transport/fuel/index_en.htm).

2 :

Wg szacunków Europejskiej Agencji Środowiska w 2009 r. emisje były o około 17,3 % niższe niż w roku 1990, jednak szacunki te nie uwzględniają emisji z międzynarodowego transportu lotniczego objętych celem redukcji UE na 2020 r. Przy uwzględnieniu emisji pochodzących z międzynarodowego transportu lotniczego, szacuje się, że ogólne emisje w 2009 r. wyniosły ok. 16 % poniżej poziomu z 1990 r. Dane oficjalne za 2009 r. zostaną opublikowane wiosną bieżącego roku. Szacunkowe dane za 2010 r. zostaną udostępnione w późniejszym okresie bieżącego roku.

3 :

    Tak wysokie kwoty są możliwe w przypadku podjęcia działań na rzecz klimatu na skalę światową, dzięki czemu ceny paliw kopalnych na rynku światowym spadłyby.

4 :

    Z uwagi na fakt, że dwutlenek węgla jest zdecydowanie najpoważniejszym źródłem emisji gazów cieplarnianych w UE (ok. 80 % w 2005 r.), proces poważnego ograniczania emisji w nadchodzących dekadach często określany jest mianem „dekarbonizacji”.

5 :

W przypadku utrzymania cen z 2008 r.


Side Bar